Prof. Gliński: w czasie wojny zaginęło pół miliona polskich dzieł sztuki

aktualizacja: 08:47 wyślijdrukuj
Prof. Piotr Gliński (fot. TVP Info)

– Najważniejsza jest cierpliwość, profesjonalizm i zindywidualizowane podejście. Jedne rzeczy można odzyskać za pomocą procedur prawnych, inne np. we współpracy z FBI. Ale są pewne bariery prawne często, dlatego cały sztab ludzi, także nasze służby zagraniczne, historycy sztuki z różnych instytucji wspomagają nasz niewielki zespół, który się tym zajmuje – wyjaśniał trudności w odzyskiwaniu zrabowanych dzieł sztuki w „Gościu Wiadomości”, w TVP Info minister kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremier Piotr Gliński.

– W czasie wojny zaginęło pół miliona polskich dzieł sztuki; zostało ukradzionych, zniknęło. My mamy zidentyfikowanych w bazie naszego resortu 63 tys., z czego tylko kilkanaście tysięcy sfotografowanych, udokumentowanych, tak że możemy faktycznie o nie walczyć. W ciągu ostatnich pięciu lat odzyskaliśmy, nie licząc tej kolekcji, ok. 340 obiektów m.in. obrazy Gierymskiego. Ale to wciąż niewiele w porównaniu do tego, co się stało z polskimi dziełami sztuki w czasie wojny – powiedział w TVP Info wicepremier Piotr Gliński.

Ciekawa kolekcja

Jak zaznaczył, łódzka kolekcja etnograficzna jest bardzo ciekawa.

– Przed wojną w Łodzi było bardzo dobre Muzeum Etnograficzne. 1,3 tys. obiektów z tego muzeum zostało wywiezionych przez Niemców. Spakowanych bardzo ładnie i wywiezionych do Lipska, a potem rozdysponowanych po instytucjach niemieckich. Trzysta kilkadziesiąt obiektów w 2012 r. udało się zidentyfikować na Uniwersytecie w Getyndze. Po trzech latach zdecydowano o oddaniu tego Polsce. One przyjechały w zeszłym roku i w tej chwili możemy je oglądać (...) Tam są dla specjalistów bardzo ciekawe rzeczy, bo to przedmioty etnograficzne z Afryki, z Ameryki Południowej, przedwojenne i starsze – opowiadał Gliński.

Zbiór – obejmujący przedmioty sztuki, elementy uzbrojenia, wyroby ze skóry, przedmioty codziennego użytku, stroje, broń, pojemniki i plecionki z rafii, naczynia ceramiczne oraz instrumenty muzyczne – powstawał etapami w latach 30. ubiegłego wieku, z inicjatywy ówczesnego dyrektora Muzeum Etnografii Jana Manugiewicza.

Ok. pół miliona obiektów zniknęło

Eksponaty pozyskiwano od członków Ligi Morskiej i Kolonialnej oraz polskich podróżników i badaczy.
Minister kultury podkreślił, że takich rzeczy niestety z Polski wywieziono podczas wojny setki tysięcy.

– Wiadomo, że ok. pół miliona obiektów zniknęło, zostało zniszczonych, ukradzionych. Z takich wyjątkowych na pewno chcielibyśmy odzyskać „Portret młodzieńca” Rafaela. Wspaniały obraz, który do niedawna był jeszcze własnością Fundacji Czartoryskich. Od tego roku jest własnością narodu polskiego, ponieważ zakupiliśmy wraz z kolekcją Czartoryskich także roszczenia do dzieł sztuki, które zaginęły. Wszyscy historycy sztuki jednogłośnie mówią, że ten obraz musi gdzieś istnieć. Ponieważ dwa inne obrazy, czyli Rembrandt i Da Vinci, które były razem z Rafaelem, udało się odzyskać. Obraz Rafaela to na pewno coś, czego będziemy szukać i mam nadzieję, że odnajdziemy – mówił.

Wybrane dla Ciebie