Zarzuty za atak na policjantów w Łodzi

Po napadzie na policjantów trzej mężczyźni dostali zatrzymani (fot. tvp.info/Paweł Chrabąszcz)

Zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy, uszkodzenia radiowozu i posiadania bez zezwolenia broni palnej ma usłyszeć jeden z trzech mężczyzn zatrzymanych po ataku na policjantów, do jakiego doszło w poniedziałek w Łodzi.

Pierwsi skazani za napad na policjanta

zobacz więcej

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania zapowiedział, że prokuratura ma przesłuchać 22-latka zamieszanego w napaść na policjantów i przedstawić mu zarzuty. To jeden z trzech mężczyzn zatrzymanych w związku z incydentem, do której doszło na jednej z ulic w Łodzi.

Trójka zatrzymanych


– W niedługim czasie po zdarzeniu został zatrzymany 41-latek. Wczoraj zatrzymano 22-latka, a dziś – 24 latka. – Policjanci i prokurator intensywnie pracują nad sprawą, realizowane są liczne czynności procesowe – wyjaśnił Kopania.

Poinformował, że zebrane dotychczas dowody uzasadniają zarzucenie 22-latkowi przestępstw: czynnej napaści na funkcjonariuszy, uszkodzenia radiowozu i posiadania bez zezwolenia broni palnej, którą znaleziono przy mężczyźnie podczas zatrzymania.

– Trwają czynności mające na celu weryfikację podejrzeń co do udziału w zdarzeniu pozostałych dwóch zatrzymanych. Decyzje dotyczące starszego z nich zapadną jeszcze dzisiaj – powiedział rzecznik.

Do napadu na policjantów doszło w poniedziałek wieczorem, gdy funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości wśród pseudokibiców w dzielnicy Górna w Łodzi. Kiedy nieoznakowany radiowóz jechał ulicą Paderewskiego, zrównał się z nim cywilny mercedes, w którym policjanci zauważyli kilku zamaskowanych mężczyzn. Policjanci pokazali legitymacje służbowe i nakazali zatrzymać się.

Jednak kierowca mercedesa zwolnił i uderzył w tył radiowozu. Kierujący policjant stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup.

Padły strzały

Z radiowozu zdołał wyjść tylko jeden z trzech policjantów. W jego stronę zmierzało kilku zamaskowanych napastników z niebezpiecznymi narzędziami w rękach – kijami bejsbolowymi i siekierami. Wezwania policjantów do zatrzymania się nie skutkowały. Wówczas padły strzały ostrzegawcze, które skutecznie spłoszyły napastników.

Teraz grozi im kara do 10 lat więzienia.

źródło:

Zobacz więcej