Ile zapłacimy za torby foliowe? Ministerstwo środowiska ma pomysł

(fot. Shutterstock/daizuoxin)

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek zapowiedział, że jego resort w rozporządzeniu zaproponuje, by opłata za jedną torbę foliową wynosiła 20 gr. Opłata na podobnym poziomie, obowiązująca w części UE, przyczyniła się do ograniczenia stosowania foliówek.

Międzynarodowy Dzień bez Foliówek. Zużywamy ich więcej niż inni

W Polsce każdy mieszkaniec zużywa rocznie około 250-300 toreb foliowych różnego rodzaju, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej to 200 – szacuje...

zobacz więcej

Propozycja opłat za torby jednorazowe pojawiła podczas debaty towarzyszącej drugiemu czytaniu noweli ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Ostateczna opłata, jaką klienci sklepów mieliby uiszczać za jednorazowe plastikowe torby, zostanie określona w rozporządzeniu do nowelizacji. Nowela ma wejść w życie od 1 stycznia przyszłego roku.

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek poinformował, że rozporządzenie będzie bardzo szeroko konsultowane. I właśnie podczas tych dyskusji ma zostać doprecyzowana wysokość tej opłaty. Cena wywoławcza ministerstwa to 20 gr. Zgodnie z projektem, torba foliowa będzie mogła maksymalnie kosztować złotówkę.

Na zakupy ze swoją torbą

Resort środowiska podkreśla, że nowej opłaty nie można nazywać podatkiem, co zarzuca część opozycji. Ministerstwo zwraca uwagę, że klient będzie miał wybór: wziąć na zakupy torbę wielorazowego użytku bądź kupić foliówkę w sklepie.

Ministerstwo przypomina też, że pomysł wprowadzenia opłaty za torby foliowe pojawił się już w czasach rządu PO-PSL, kiedy to na forum UE była konsultowana dyrektywa w tej sprawie.

Z powodu zgłoszonych poprawek, projekt nowelizacji został ponownie skierowany do prac w komisji środowiska. PO chce m.in., by maksymalną opłatę za foliówkę w ustawie określić na 20 gr oraz by wpływy z opłat zamiast do budżetu państwa trafiały do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Zgodnie z procedowanymi przepisami, opłata obejmie lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów, takie, jakie najczęściej wydawane są przy kasach sklepowych. Z opłaty wyłączone będą bardzo lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego, tzw. zrywki, o grubości poniżej 15 mikrometrów - pod warunkiem, że będą używane wyłącznie ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej luzem, jak warzywa czy owoce.

Pieniądze z foliówek na edukację

Pieniądze ze sprzedaży toreb mają trafiać m.in. na kampanie edukacyjne mające na celu ograniczenie stosowania foliówek.

Unijna dyrektywa ws. ograniczenia plastikowych toreb przewidywała dwa warianty wdrożenia przepisów. Pierwszy to wprowadzenie do 31 grudnia 2018 r. opłat za oferowane torby przy jednoczesnym zwolnieniu z opłat za zrywki. Drugi to osiągnięcie odpowiednich poziomów zużycia toreb na mieszkańca (90 toreb do końca 2019 r. i 40 toreb do końca 2025 r.).

Pomysł opłat za jednorazowe torby w Polsce nie jest nowy. Część sklepów w latach 2009-10 wycofała się z bezpłatnego wydawania toreb, wprowadzając ich odpłatność na poziomie od 5 do 20 gr za sztukę. Według szacunków, konieczność płacenia za torby na zakupy spowodowała ograniczenie ich stosowania o ok. 36 proc., z ok. 470 do 300 toreb na mieszkańca w roku.

Polacy zużywają 300 toreb rocznie

Szacuje się, że Polacy średnio zużywają 250–300 toreb foliowych rocznie, a przeciętny Europejczyk – 200. Według danych Komisji Europejskiej w 2010 r. średnia na jednego Polaka, Portugalczyka czy Słowaka wynosiła aż 490 foliówek, na Niemca 70, a na Fina czy Duńczyka - tylko cztery torby.

źródło:

Zobacz więcej