Biliony mogą odpłynąć. Zamieszanie wokół Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych

aktualizacja: 08:09 wyślijdrukuj
fot
Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych czeka na nowego prezesa (fot. FB/KDPW)

Problemy rynku kapitałowego w Polsce są coraz poważniejsze – alarmuje „Rzeczpospolita”. Dziennik ostrzega, że zagraniczne podmioty mogą przejąć funkcje polskiej instytucji odpowiadającej za bezpieczeństwo obrotu akcjami i obligacjami.

Problemy dotyczą kluczowych dla jego działania instytucji. Giełda Papierów Wartościowych od miesięcy czeka ma prezesa. Gazeta sugeruje, że teraz kłopoty mogą dotknąć Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, który odpowiada za „przechowywanie” papierów wartościowych w Polsce oraz właściwe rozliczanie transakcji nabycia oraz sprzedaży akcji i obligacji skarbowych.

Do 30 września Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW) musi złożyć wniosek do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) o tzw. autoryzację, która umożliwi mu prowadzenie działalności centralnego depozytu papierów wartościowych, czyli m.in. rozrachunek transakcji. Wymuszają to unijne regulacje.

W zwykłych warunkach nie byłoby z tym problemu. Ale sytuacja z dnia na dzień staje się coraz bardziej napięta – twierdzi dziennik, który przypomina, że tydzień temu ze stanowiska prezesa KDPW odwołano Iwonę Srokę (piastowała to stanowisko przez osiem lat).
Dłuższa procedura

Nowy prezes ma zostać wyłoniony w konkursie, ale to potrwa. Jak wynika z informacji „Rz”, pozostali członkowie zarządu: Sławomir Panasiuk i Michał Stępniewski, poważnie się zastanawiają, czy kontynuować przygodę z krajowym depozytem, choć oni oficjalnie odmawiają komentarza w tej sprawie.

Dziennik podkreśla, że w tej grze chodzi o naprawdę wielkie pieniądze. Jeśli Krajowy Depozyt nie uzyska autoryzacji, akcje polskich spółek i obligacje skarbowe trzeba będzie przenieść do innego depozytu, działającego poza Polską, aby zapewnić ich rozliczenia.

Kwota jest niebagatelna. Chodzi o aktywa warte w sumie 1,4 bln zł. O skali działalności KDPW świadczy wartość operacji zarejestrowanych w nim w ubiegłym roku – to aż 21 bln zł. Paweł Górecki, wykonujący czynności prezesa KDPW, zapewnia, że firma jest gotowa do złożenia wniosku do KNF. – Wniosek zostanie poddany ocenie formalnej w momencie, kiedy trafi do KNF. Gdyby w procesie licencyjnym okazało się, że członkowie zarządu nie spełniają unijnych kryteriów prawnych, byłoby to przesłanką odmowy udzielenia autoryzacji – powiedział członek komisji.

Wybrane dla Ciebie