Nie tylko Amber Gold. Wszystkie grzechy Pawła Adamowicza

W rankingu najbogatszych prezydentów miast Paweł Adamowicz zajął trzecie miejsce (fot. PAP/Tomasz Gzell)

W ostatnich latach było o nim głośno. Przez przyjaciół i wrogów zwany jest Budyniem, lecz ta ksywka mało przystaje do gorących konfliktów, jakie wywołuje. Z rządem spierał się już m.in. o migrantów, o dekomunizację ulic czy o kolejne obchody rocznicowe. W konflikcie jest też z wymiarem sprawiedliwości, bo nie uporał się jeszcze z zarzutami dotyczącymi oświadczeń majątkowych. Teraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz musi zmierzyć się z następną aferą – sprawę jego ewentualnych powiązań z Amber Gold bada sejmowa komisja śledcza.

Adamowicz: nieświadomie pomyliłem się w oświadczeniach

– Pomyliłem się, a później powieliłem błąd w parku kolejnych oświadczeniach (majątkowych – red.), pomyłka miała charakter mechaniczny i popełniłem...

zobacz więcej

Pierwsze poważniejsze problemy zaczęły się dla Adamowicza w 2015 r. Wtedy to poznańska prokuratura, która po zawiadomieniu CBA z 2013 r. zainteresowała się jego oświadczeniami majątkowymi z lat 2010-12, przedstawiła mu zarzuty. Chodziło o podejrzenie złożenia nieprawdziwych zeznań lub zatajenia prawdy.

– Pomyliłem się, a później powieliłem błąd w paru kolejnych oświadczeniach, pomyłka miała charakter mechaniczny i popełniłem ją całkowicie nieświadomie – powiedział wówczas prezydent Gdańska. Zapewnił, że fakt postawienia mu zarzutów nie wpłynie na jego pracę jako prezydenta, wystąpił natomiast o zawieszenie jego członkostwa w Platformie Obywatelskiej.

Sąd znowu przyjrzy się oświadczeniom majątkowym prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

Sprawa nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z lat 2010-2012 będzie ponownie rozpatrzona przez sąd...

zobacz więcej

Braki w oświadczeniach majątkowych

Czego dotyczyła sprawa? Chodziło o to, że posiadający już pięć mieszkań i dwie działki Adamowicz kupił wraz z żoną w styczniu 2009 r. i lutym 2010 r. dwa kolejne mieszkania w Gdańsku, jednak nie umieścił ich w oświadczeniu majątkowym. Nie zgadzały się również dane dotyczące zgromadzonych oszczędności, wszystkie były zaniżone.

Sąd Rejonowy w Gdańsku umorzył sprawę. Uznał, że wina i społeczna szkodliwość zarzucanych Adamowiczowi czynów nie są znaczne oraz że nie ma podstaw do uznania, że działał on z zamiarem bezpośrednim popełnienia przestępstwa.

Sąd Okręgowy w Gdańsku przystał jednak na zażalenie prokuratury i w grudniu 2016 r. skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd niższej instancji. Proces ma ruszyć we wrześniu.

Paweł Adamowicz zasiada w gdańskim Ratuszu od 15 lat (fot. Shutterstock/Peter Brewer)
.

CBA w gdańskim ratuszu. Sprawa dotyczy prezydenta Adamowicza

CBA weszło do Urzędu Miejskiego w Gdańsku – informuje portal trojmiasto.pl. Funkcjonariusze szukają dokumentacji dotyczącej okoliczności zmiany...

zobacz więcej

CBA w gdańskim ratuszu

Tymczasem sprawa nabrała nowego znaczenia. W sierpniu zeszłego roku do Urzędu Miejskiego w Gdańsku weszło CBA. Funkcjonariusze szukali dokumentacji dotyczącej okoliczności zmiany planu zagospodarowania przestrzennego w Gdańsku Jelitkowie. Chodziło o osiedle mieszkaniowe, na którym prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i jego rodzina mogli kupić trzy mieszkania na preferencyjnych warunkach.

Akcja CBA została zlecona przez Wydział Zamiejscowy ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Śledczy podjęli też wątek umorzenia śledztwa dotyczącego oświadczeń majątkowych prezydenta Gdańska. Obie sprawy zostały połączone w jedno postępowanie.

„Polska nie przyłączy się do samobójczej polityki, która przynosi krwawe żniwo”

– Polska nie zmieni swojej polityki migracyjnej, nie przyłączy się do tej samobójczej polityki, która przynosi krwawe żniwo. Stawiamy na pierwszym...

zobacz więcej

Spór o migrantów

Zwolennicy prezydenta sugerują, że jego problemy mogą mieć związek z jego poglądami politycznymi. Wybrany z poparciem Platformy Obywatelskiej Paweł Adamowicz znany jest jako zagorzały przeciwnik PiS i często kontestuje decyzje obecnej władzy.

Konflikt dotyczy m.in. uchodźców. W lutym tego roku Paweł Adamowicz ogłosił plan pomocy Syryjczykom. – Gdańsk i Sopot chcą zorganizować czasowy pobyt w Polsce dzieciom z Syrii, które wymagają rehabilitacji, leczenia – powiedział. Ocenił, że każde duże polskie miasto mogłoby przyjąć do siebie „10, 20 czy nawet więcej dzieci”.

W czerwcu sprawa migrantów powróciła. Prezydent Gdańska postanowił skorzystać z unijnego programu „Relaunching Europe Bottom-Up”, w myśl którego to samorządy mają decydować o relokacji uchodźców. W ten sposób mógłby ominąć stanowisko rządu, które jest jednoznaczne: pomagać, ale na miejscu, w Syrii.

– Jeżeli prezydent podejmie decyzje o sprowadzeniu imigrantów wbrew decyzji rządu, to złamie prawo – skomentował te plany minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

W lipcu prezydent Gdańska wspierał protesty przeciwko ustawie o Sądzie Najwyższym.

Obchody na Westerplatte: Władze Gdańska nie chciały, by Apel Poległych odczytywał żołnierz

- Żołnierze Żandarmerii Wojskowej w żaden sposób nie utrudniali osobom przebywającym na Westerplatte udziału w ceremonii – podało Ministerstwo...

zobacz więcej

Gorące rocznice

O Adamowiczu zrobiło się też głośno przy okazji obchodów 37. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. Prezydent wydał zgodę KOD-owi na organizację uroczystości pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców, czyli w miejscu, gdzie co roku świętuje „Solidarność”. Sprowokował tym liczne protesty i głosy oburzenia. Ostatecznie decyzję prezydenta uchylił wojewoda pomorski.



Kolejny głośny spór dotyczył obchodów 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. 1 września Paweł Adamowicz opublikował na swoim Twitterze film z komentarzem: „przedstawiciele MON blokują fizycznie harcerza, który miał przeczytać Apel Pamięci”. Sprawa była szeroko komentowana, a resortowi obrony zarzucano działanie przeciwko harcerzom.



W odpowiedzi MON informował, że uroczystości przebiegły zgodnie z ceremoniałem wojskowym. – Zgodnie z nim apel odczytuje żołnierz – wyjaśniła rzeczniczka MON; tak też odbywało się to w poprzednich latach. Jak ustalił portal tvp.info, to władze miasta postanowiły, że w tym roku zrobi to harcerz.

Prezydent Gdańska: nie będę podejmował działań ws. dekomunizacji nazw ulic

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz poinformował na sesji Rady Miasta, że nie będzie podejmował działań ws. dekomunizacji nazw sześciu gdańskich...

zobacz więcej

„Nie” dla dekomunizacji ulic

Kolejna afera wybuchła, gdy 31 sierpnia Paweł Adamowicz poinformował, że nie zamierza podejmować działań ws. dekomunizacji nazw sześciu gdańskich ulic. W myśl tzw. ustawy dekomunizacyjnej samorządy miały czas na dokonanie zmian do 2 września. – Ja mam bardzo krytyczne zdanie na temat tej ustawy, wydaje mi się, że ona łamie zasadę niezależności samorządu terytorialnego – mówił Adamowicz.

W rozmowie z dziennikarzami prezydent Gdańska tłumaczył, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy samorząd przeprowadził konsultacje z mieszkańcami ulic, „których patronowie budzą u niektórych kontrowersje”. – Zdecydowana większość mieszkańców nie chce zmiany – podkreślił.

Przesłuchanie prezydenta Gdańska przed komisją śledczą ds. Amber Gold [RELACJA]

Przed komisją śledczą ds. Amber Gold zakończyło się przesłuchanie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann...

zobacz więcej

Przed komisją ds. Amber Gold

Teraz prezydent Gdańska musi się jednak skoncentrować na własnych sprawach – we wtorek stanął przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Komisję interesują jego związki z twórcą i szefem spółki, Marcinem P.

Podczas czerwcowego przesłuchania przed komisją Marcin P. był pytany m.in.o kontakty z pomorskimi politykami. – Politycy sami szukali ze mną kontaktu, ja raczej próbowałem się zawsze od polityków odcinać – mówił wówczas Marcin P. Dopytywany o personalia, odparł: „na pewno prezydent miasta Gdańska, przez port lotniczy w Gdańsku”.

Marcin P. mówił też, że wśród osób, które lokowały pieniądze w Amber Gold, znajdowały się nazwiska ok. 30 polityków. – W chwili obecnej nie jestem w stanie (powiedzieć) (...) na pewno było nazwisko Adamowicz – powiedział. Teraz komisja chce zbadać te kwestie.

Trzeci na liście najbogatszych prezydentów

Jest więc co wyjaśniać i o co się martwić, jednak problemy z pewnością nie trafiły na biedną osobę. W aktualnym rankingu najbogatszych prezydentów miast, opracowanym w czerwcu przez Polską Agencję Prasową na podstawie oświadczeń majątkowych samorządowców, Paweł Adamowicz zajął trzecie miejsce.

W tym roku zadeklarował, że ma dwa mieszkania warte w sumie milion złotych. Chętnie nabywa akcje spółek handlowych. Łącznie zainwestował w nie ponad półtora miliona. Ma też trzy kredyty. Łącznie do spłaty pozostało mu ok. 280 tys. franków, czyli ponad milion złotych.

źródło:
Zobacz więcej