TWOJE INFO

Zatrucie w przepompowni ścieków. Jedna osoba nie żyje, dwie w szpitalu

aktualizacja: 19:53 wyślijdrukuj
fot
Najstarszy z mężczyzn zmarł, życiu dwóch pozostałych ofiar zatrucia nie zagraża niebezpieczeństwo (fot. tvp.info/Paweł Chrabąszcz)

51-letni pracownik zakładu komunalnego nie żyje, a dwóch innych mężczyzn, w tym strażak ochotnik, trafiło do szpitali. Do wypadku doszło w przepompowni ścieków w miejscowości Zołcza-Ugory w gminie Pacanów (Świętokrzyskie). Pierwszą informację dostaliśmy na platformę interwencyjną Twoje Info.

Do wypadku w przepompowni należącej do pobliskiej gminy Solec-Zdrój doszło przed godziną 14.

- Pracownicy zakładu komunalnego mieli przeprowadzić prace konserwacyjne w przepompowni. Kiedy jeden z nich nie wychodził przez dłuższą chwilę z pomieszczenia, gdzie umieszczono pompy, kolega poszedł sprawdzić, co się stało. Kiedy i on nie wychodził, trzecia osoba, która znajdowała się na zewnątrz, powiadomiła gminę - wyjaśniał oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju Tomasz Piwowarski.

Na miejsce zdarzenia jako pierwszego skierowano strażaka Ochotniczej Straży Pożarnej. On także nie wychodził jednak z przepompowni. Strażacy OSP i Państwowej Straży Pożarnej znaleźli go nieprzytomnego, w pobliżu pracowników przepompowni.
Poszkodowani mężczyźni zostali przetransportowani do szpitali w Krakowie, Busku-Zdroju i Staszowie. Ok. godz. 18. lekarze poinformowali, że najstarszy z mężczyzn, 51-latek, pracownik zakładu, zmarł. Życiu dwóch pozostałych ofiar zatrucia, 40-latka i 39-letniego strażaka, nie zagraża niebezpieczeństwo.

- Początkowo podejrzewano, że mężczyźni mogli zatruć się chlorem. Ostatnie ustalenia wskazują, że to siarkowodór - gaz, który wytwarza się w tego typu instalacjach w przepompowniach ścieków - wyjaśniał Piwowarski.

Na miejscu zdarzenia cały czas pracują prokurator i policyjni technicy. Przyczyny wypadku zbada także sanepid i inspekcja pracy.
banner