Polsce przysługuje odszkodowanie od Niemiec. Portal tvp.info dotarł do ekspertyzy sejmowej

Sejmowa ekspertyza ws. reparacji jest już gotowa – ustalił portal tvp.info. Z opinii Biura Analiz Sejmowych wynika, że w czasie II wojny światowej polskie państwo poniosło największe straty w Europie, a z punktu widzenia międzynarodowego i prawnego twierdzenie, że roszczenia odszkodowawcze wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuprawnione. Autorzy ekspertyzy zwracają również uwagę, iż w odniesieniu do ogromu strat, jakie poniósł nasz kraj, odszkodowania od Niemiec były minimalne.

Bezczelność Związku Wypędzonych. „Roszczenia to celowa prowokacja”

Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV) uznał polskie roszczenia reparacyjne za II wojnę światową jako pozbawione prawnego i moralnego uzasadnienia....

zobacz więcej

Biuro Analiz Sejmowych zakończyło prace nad ekspertyzą dotyczącą możliwości dochodzenia roszczeń od Niemiec za straty materialne i osobowe, które zostały wyrządzone Polsce podczas drugiej wojny światowej – ujawnił w sobotę portal tvp.info.

Znamy również wnioski 40-stronnicowego dokumentu, który analizuje sytuację międzynarodową i prawną Polski ws. reparacji wojennych od Niemiec. Opinia prawna BAS jest odpowiedzią na pytanie posła Prawa i Sprawiedliwości, Arkadiusza Mularczyka „w sprawie możliwości dochodzenia przez Polskę od Niemiec odszkodowania za szkody spowodowane przez drugą wojnę światową w związku z umowami międzynarodowymi”.

Główne wnioski z ekspertyzy:

– Proporcjonalnie do całkowitej liczby ludności i majątku narodowego, Polska poniosła największe w Europie straty osobowe i materialne.

– Straty te wynikały z działań wojennych i niemieckiej polityki okupacyjnej tj. celowej i zorganizowanej eksterminacji polskiej ludności oraz pracy przymusowej społeczeństwa polskiego i celowego niszczenia mienia, w tym m.in. zburzenia Warszawy.

– Twierdzenie że Polsce przysługują wobec Niemiec roszczenia odszkodowawcze jest zasadne, a tezy o ich wygaśnięciu lub przedawnieniu są nieuzasadnione.

– Obowiązujące akty prawa międzynarodowego i powojenna praktyka ws. reparacji (dyskryminowanie przez RFN Polski i polskich obywateli w porównaniu z innymi państwami) przemawiają za dochodzeniem przez Polskę od Niemiec odszkodowań za szkody spowodowane II wojną światową.

News portalu tvp.info: ekspertyza ws. reparacji wojennych od Niemiec już gotowa

Biuro Analiz Sejmowych zakończyło prace nad ekspertyzą dotyczącą możliwości dochodzenia roszczeń od Niemiec za straty materialne i osobowe, które...

zobacz więcej

Odszkodowania RFN na rzecz polskich obywateli to mniej niż 1% sumy, jaką rząd niemiecki przeznaczył na wypłaty odszkodowań dla obywateli Europy zachodniej, USA oraz Izraela.

Z literą konwencji haskiej

W opinii prawnej, do której dotarł portal tvp.info, eksperci przychylają się do tezy, że państwo niemieckie powinno skompensować państwu polskiemu szkody związane z okresem drugiej wojny światowej – powołują się m.in. na treść IV konwencji haskiej z 1907 r., ustalenia konferencji poczdamskiej oraz postępowanie Niemiec w stosunku do innych państw poszkodowanych w trakcie drugiej wojny światowej, polegające na zawieraniu z nimi umów i wypłacie odszkodowań.

Mimo, iż art. 3 podpisanej przez Niemcy IV konwencji haskiej z 1907 r. dotyczącej praw i zwyczajów wojny lądowej mówi iż państwo prowadzące wojnę odpowiada za każdy czyn osoby wchodzącej w skład sił zbrojnych tego państwa – do dziś ten obowiązek wobec Polski nie został przez Niemcy zrealizowany. Podobnie rzecz się ma w kontekście konferencji poczdamskiej. W 1945 roku, w pałacu Cecilienhof w Poczdamie postanowiono, że „Niemcy zostaną zmuszone do wynagrodzenia w jak najszerszym stopniu strat i cierpień wyrządzonych Narodom Zjednoczonym i z powodu których naród niemiecki nie może uchylić się od odpowiedzialności”.
Postanowienie to jednak w stosunku do Polski do dziś nie zostało zrealizowane, a gdy po Konferencji poczdamskiej zawarto w 1946 r. układ paryski, dotyczący odszkodowań dla państw Europy zachodniej, wschodniej, Azji i Afryki – państwo polskie zostało pominięte.

Ryszard Czarnecki: w reparacjach wojennych nie chodzi tylko o pieniądze

– Tu nie chodzi tylko o pieniądze – podkreślił na antenie radia RMF FM wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki (PiS), odnosząc się do...

zobacz więcej

Według powojennych szacunków straty i szkody materialne w odniesieniu do własności państwowej i prywatnej, spowodowane przez Niemcy wyniosły ponad 258 miliardów przedwojennych zł. Według ówczesnego przelicznika wynosiły one ok. 48,8 mld dolarów amerykańskich. Straty w majątku trwałym szacowane na 62 mld przedwojennych zł, to 3,5-krotna wartość strat państwa polskiego z okresu pierwszej wojny światowej (17,8 mld przedwojennych zł).

Ogromna liczba ludzi

W ekspertyzie sejmowej mowa jest również o ogromnej liczbie ofiar, jaka była udziałem naszego kraju. Liczba nieżyjących ofiar działań niemieckich to 6 milionów ludzi, zaś liczba żyjących obywateli polskich poszkodowanych w wyniku zbrodni i terroru III Rzeszy Niemieckiej to ponad 10 milionów osób. Eksperci pracujący nad opinią prawną BAS nie mają wątpliwości, że Polska i polscy obywatele otrzymali świadczenia pieniężne od Niemiec niewspółmierne do poniesionych szkód i zdecydowanie niższe niż odszkodowania wypłacone przez RFN innym państwom i ich obywatelom.

600 mln marek niemieckich, jakie RFN przeznaczyła na rzecz polskich obywateli nie stanowi nawet 1 proc. sumy, jaką rząd niemiecki przeznaczył po drugiej wojnie światowej na wypłaty odszkodowań dla obywateli państw Europy zachodniej, Stanów Zjednoczonych oraz Izraela.

Na dyskryminacyjny charakter niemieckiej polityki wobec Polski wskazuje chociażby umowa z dnia 16 października 1991 r. między naszymi krajami. Utworzono wówczas „Fundację Polsko – Niemieckie Pojednanie”, która od 1992 r. do połowy 2004 r. wypłaciła 1 060 689 osobom łącznie ponad 731,84 mln. zł, co oznacza kwotę 689,97 zł na osobę. Prowadzona przez ponad 60 lat polityka Niemiec ws. roszczeń, doprowadziła do tego, że zdecydowana większość z 10 milionów 84 tysięcy 585 osób poszkodowanych w wyniku zbrodni i terroru III Rzeszy Niemieckiej – zmarła nie uzyskawszy odszkodowania.

Niemcy odpowiadają za wywołanie II wojny światowej (fot. Bundesarchiv/Lifta)

Niemcy odrzucają rozmowy nt. reparacji wojennych. „Problem został rozwiązany”

Rzecznik niemieckiego rządu, Steffen Seibert powiedział w Berlinie, że nie ma żadnych podstaw, aby kwestionować zrzeczenie się reparacji przez...

zobacz więcej

Sprawa wciąż otwarta

Biuro Analiz Sejmowych w swojej opinii przypomina, że w Memorandum polskiego rządu, złożonym w styczniu 1947 r. na konferencji zastępców ministrów spraw zagranicznych w Londynie stwierdzono, że „stosownie do Uchwał Poczdamskich stwierdzających, że Niemcy będą zmuszone do wynagrodzenia w jak najszerszym stopniu strat i cierpień wyrządzonych Narodom Zjednoczonym – Polska zastrzega sobie prawo przedłożenia dalszych konkretnych wniosków w tym przedmiocie”.

Tzw. umowa likwidacyjna, którą Polska i Niemcy zawarły po I wojnie światowej (31 października 1929 r.) nie została zawarta między naszymi krajami po drugiej wojnie światowej. Podobne umowy w II połowie XX wieku Republika Federalna Niemiec zawarła z innymi krajami. BAS przypomina w tym kontekście o konwencji bońskiej oraz umowach dwustronnych w przedmiocie odszkodowań indywidualnych dla obywateli zawartych z 12 państwami europejskimi w latach 1959-1964.

Wbrew konstytucji

– Niemcy poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową. Wypłaciły reparacje w znacznej wysokości za ogólne szkody wojenne, także dla Polski. (...) Kwestia została w przeszłości ostatecznie uregulowana. W 1953 roku Polska wiążąco (...) zrezygnowała z dalszych świadczeń reparacyjnych dla całych Niemiec i w okresie późniejszym wielokrotnie to potwierdzała – stwierdziła na początku sierpnia br. rzeczniczka rządu Niemiec Ulrike Demmer, cytowana przez portal Interia.pl.

Prof. Ryba: reparacje wojenne po prostu się Polsce i Polakom należą

zobacz więcej

Fakty przywołane w opinii BAS wskazują jednak, że rzekome „zrzeczenie się reparacji” przez PRL w 1953 roku nie tylko było wymuszone przez ZSRR, ale jest oparte na działaniach niekonstytucyjnych komunistycznego rządu. Jednostronne oświadczenie Rady Ministrów z dnia 23 sierpnia 1953 r. o zrzeczeniu się przez PRL reparacji wojennych naruszało obowiązującą wówczas Konstytucję z dnia 22 lipca 1952 r., ponieważ sprawy ratyfikacji i wypowiadania umów międzynarodowych należały do kompetencji Rady Państwa, a nie Rady Ministrów. To nie wszystko. Zgodnie z treścią protokołu z dnia 19 sierpnia 1953 r. z posiedzenia Rady Ministrów zrzeczenie dotyczyło tylko NRD.

Jak czytamy w sejmowej opinii prawnej, nawet zależna od ZSRR Polska Rzeczpospolita Ludowa uznawała sprawę powojennych odszkodowań niemieckich za otwartą. Na XXI i XXII sesji Komisji Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych polski delegat zwrócił uwagę, iż: „obywatele polscy nie otrzymują do dzisiaj odszkodowania w związku z dyskryminacyjnym ustawodawstwem RFN i RFN nie poczuwa się do obowiązku spłaty tego tragicznego długu wobec narodu polskiego”.

Czy Polska może dziś ubiegać się o realizację przez Niemcy roszczeń wobec Polski? Jak przypominają autorzy polskiej ekspertyzy prawo międzynarodowe nie uznaje ani instytucji przedawnienia zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości ani przedawnienia odszkodowań za takie zbrodnie.

źródło:
Zobacz więcej