Austria: zatrzymanie po zbezczeszczeniu pomnika na wzgórzu Kahlenberg

Austriacka policja zatrzymała w Wiedniu dwie osoby podejrzane o wykonanie w miejscach publicznych co najmniej dziesięciu graffiti; teraz sprawdza czy to sprawcy zbezczeszczenia pomnika króla Jana III Sobieskiego na wzgórzu Kahlenberg.

Zbezczeszczono polski pomnik w Austrii. Reakcja szefa gabinetu prezydenta

Nieznani sprawcy zbezcześcili polski pomnik odsieczy wiedeńskiej na wzgórzu Kahlenberg w Austrii. Poinformował o tym były marszałek Sejmu Józef...

zobacz więcej

Rzeczniczka komendy policji w dzielnicy Doebling zastrzegła, że złapano ich na gorącym uczynku podczas wykonywania napisów w okolicach Hoehenstrasse, nie ma jednak pewności, czy zatrzymani pomazali też pamiątkową tablicę na cześć króla Jana Sobieskiego. Hoehenstrasse znajduje się w odległości ok. 5 kilometrów od Kahlenbergu.

– Badamy rodzaj lakieru i technikę wykonywania graffiti – wyjaśniła rzeczniczka. W kieszeniach zatrzymanych znaleziono 17 sprayów z farbą. Obu podejrzanych w wieku 24 i 27 lat zwolniono.

Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w piątek. Nieznani sprawcy namalowali na cokole i tablicy informacyjnej napis „No Nazi. Scheiss Idis”.

Dziś uroczystości z udziałem przedstawicieli polskich władz odbyły się zgodnie z planem. Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w piątek. Nieznani sprawcy namalowali ordynarny napis na pomniku króla Jana III Sobieskiego i oblali go czarną farbą. Zniszczono także postument postawiony na Kahlenbergu przez Ukraińców, który upamiętnia udział oddziałów kozackich w walkach z Turkami pod Wiedniem w 1683 roku.

„Moglibyśmy się zrzec dotacji unijnych, gdyby Niemcy chociaż połowę reparacji zapłacili”

– Moglibyśmy się zrzec wszystkich dotacji unijnych, gdyby dziś lub 70 lat temu Niemcy chociaż połowę reparacji zapłacili. Nie ma żadnego dokumentu...

zobacz więcej

„Wydaje się, że nie jest to czysty wandalizm”

– Odróżniajmy, czy to był akt chuligański, czy motywowany rasizmem lub antysemityzmem. To samo zdarzenie fizyczne jest czymś różnym, w zależności od motywacji. Wydaje się, że nie jest to czysty wandalizm – powiedział prezydencki doradca prof. Andrzej Zybertowicz

Przypadki niszczenia polskich pomników zagranicą były przedmiotem dyskusji na antenie TVP Info. – Nie wykluczam, że jest to właśnie przejaw postawy będącej wyrazem antypolonizmu, której podglebiem jest nieodpowiedzialne zachowanie części opozycji – ona tworzy nieprzyjazne dla Polski nastroje – dodał Zybertowicz.

Według wiceministra obrony narodowej Bartosza Kownackiego, „to pokazuje, jak głęboki problem jest dzisiaj w Europie, gdzie pozwala się na tego typu zachowania”.

Do zdarzenia odniósł się także Jarosław Porwich z Kukiz'15, który uznał, że „im bardziej będziemy jako Polacy podkreślać swoją tożsamość i historię, pokazywać swój patriotyzm, swoją obronę przed multi-kulti, to takich zdarzeń może być więcej”. Zdaniem Piotra Misiło z Nowoczesnej tego typu akty nie są skierowane stricte przeciwko Polsce, a raczej przeciwko obecnemu rządowi RP. – Wcześniej, zanim rządów nie sprawowało PiS, tego typu aktów wandalizmu nie widzieliśmy – podkreślił poseł.

Napisy – częściowo usunięte

Do sprawy odniósł się także polski MSZ. Resort ubolewa, że Kahlenberg został instrumentalnie wykorzystany przez wrogie sobie ugrupowania.

– Potwierdzamy fakt zniszczenia farbą tablic przy cokole przyszłego pomnika, jak również samego cokołu. Napisy zostały już częściowo usunięte – poinformowało w komunikacie biuro prasowe. Dodało też, że ambasada RP w Wiedniu pozostaje w kontakcie z wiedeńską policją, która wyjaśnia ten akt wandalizmu.

Oceny zniszczeń na miejscu planowanej budowy pomnika Króla Jana III Sobieskiego dokonali pracownicy ambasady Polski w Wiedniu. Resort zaznaczył, że ocena ta mogła odbyć się dopiero po zakończeniu sobotniej demonstracji skrajnie prawicowej organizacji Identitaere Bewegung (IB) i kontrdemonstracji organizacji skrajnie lewicowych, które odbywały się w okolicach Kahlenbergu i były zabezpieczane przez znaczące siły austriackiej policji.

– Ubolewamy, że Kahlenberg – miejsce, które łączy, a nie dzieli – zostało instrumentalnie wykorzystane w walce między wrogimi sobie ugrupowaniami – podsumowało sprawę biuro prasowe MSZ.

źródło:
Zobacz więcej