Trump rozmawiał z Erdoganem. „Zacieśnianie współpracy mimo napięć”

Donald Trump (fot. PAP/EPA/Chris Kleponis)

USA i Turcja będą zacieśniać współpracę na rzecz wzmacniania bezpieczeństwa regionalnego – głosi komunikat po sobotniej rozmowie telefonicznej prezydentów Donalda Trumpa i Recepa Erdogana. „Mimo napięć i kontrowersyjnych kwestii w stosunkach dwustronnych” - dodaje Reuters.

Trump zadzwonił do Erdogana. Rozmowa dotyczyła referendum

Donald Trump pogratulował tureckiemu prezydentowi zwycięstwa w niedzielnym referendum w sprawie zmiany systemu rządów z parlamentarnego na...

zobacz więcej

O rozmowie telefonicznej prezydenta USA i prezydenta Turcji poinformowało w sobotę wieczorem biuro prasowe Recepa Tayyipa Erdogana.

Agencja Reutera zwraca uwagę na termin, w jakim odbyła się rozmowa obu liderów. Doszło do niej zaledwie kilka dni po ogłoszeniu w środę przez prokuraturę federalną w Nowym Jorku oficjalnego aktu oskarżenia wobec Zafera Ceglayana, b. ministra gospodarki, szefa jednego z dużych banków w Turcji, a obecnie członka parlamentu, o umyślne łamanie sankcji nałożonych na Iran w związku z jego nielegalnym programem nuklearnym.

Ceglayan miał doprowadzić do przesłania do Teheranu milionów dolarów za pośrednictwem amerykańskiego systemu bankowego, mimo że zdawał sobie sprawę z tego, iż jest to nielegalne.

„Stany Zjednoczone i Turcja zaznaczają, że łączy je strategiczne partnerstwo i podkreślają wagę dalszej współpracy na rzecz pogłębienia relacji i zwiększenia stabilności w regionie” - czytamy w komunikacie biura prasowego tureckiego prezydenta. Zapowiedziano w nim także, że jeszcze we wrześniu dojdzie do spotkania obu prezydentów w Nowym Jorku, przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Agencja Reutera zaznacza w komentarzu, że sprawa Ceglayana to tylko jedna z wielu kontrowersji w relacjach między Waszyngtonem i Ankarą.

Erdogan zaniepokojony

Prezydent Turcji Erdogan jest zaniepokojony z powodu poparcia USA dla działającej na terytorium Syrii kurdyjskiej formacji PYD/YPG - pisze Reuters. Swoje wątpliwości miał przekazać amerykańskiemu ministrowi obrony Jamesowi Mattisowi podczas rozmowy w cztery oczy, jaka odbyła się w tym tygodniu w Ankarze.

Strona turecka jest też bardzo niezadowolona ze stanowiska Białego Domu ws. ekstradycji mieszkającego w USA islamskiego duchownego Fethullaha Gulena, którego władze w Ankarze oskarżają o organizację wojskowego zamachu stanu w Turcji w lipcu 2016 roku, a także o stworzenie w Turcji struktur „państwa równoległego”. Gulen zaprzecza tym zarzutom.

W piątek lista kontrowersji powiększyła się o kolejny punkt sporny. Prokuratorzy w USA postawili w stan oskarżenia ochroniarzy Erdogana, którym postawiono zarzuty napaści na uczestników protestu podczas jego wizyty w Waszyngtonie.

źródło:

Zobacz więcej