Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

PGNiG czeka na gaz z Norwegii. „Zniknie ryzyko niepewnych dostaw ze Wschodu”

(fot. REUTERS/Luis Enrique Ascui)

– Jeśli do 2022 roku uda się nam zrealizować nasz plan i zbudujemy połączenie ze złożami w Norwegii, całkowicie zniknie ryzyko kompletnej niepewności dostaw ze Wschodu. Znikną też wysokie ceny gazu – ocenił prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Gazowiec z amerykańskim LNG już w Świnoujściu. Dziś uroczysty odbiór

Gazowiec Clean Ocean z pierwszym ładunkiem amerykańskiego gazu LNG do Polski stoi na redzie portu w Świnoujściu – poinformował Urząd Morski w...

zobacz więcej

– Jeśli inwestorzy gazociągu Baltic Pipe, czyli polski operator systemu przesyłu gazu Gaz System i jego duński odpowiednik energinet.dk, wywiążą się ze swoich zobowiązań – a cały czas to potwierdzają – to w 2022 r. roku ten gazociąg będzie technicznie sprawny. Od tego momentu portfel importowy długiego i średniego terminu przeniesiemy z rubieży wschodniej na ten gazociąg – powiedział Piotr Woźniak.

Jak dodał, właśnie tą magistralą spółka będzie sprowadzała gaz, który wydobywa na swych koncesjach położonych na szelfie norweskim Morza Północnego. – To, czego zabraknie, kupimy od różnych dostawców, którzy operują na tym szelfie i sprowadzimy przez Baltic Pipe. To ma zrównoważyć dostawy rosyjskie, z których będziemy raczej rezygnować – dodał.

Zdaniem szefa PGNiG, do momentu zakończenia długoterminowego kontraktu z Gazpromem (tzw. kontrakt jamalski kończy się w 2022 r.) musimy być jednak przygotowani na różne nieprzewidziane wydarzenia. Takie, jak np. to z lipca br., kiedy to nie mogliśmy pobierać gazu z gazociągu jamalskiego. – Gaz ten był zupełnie poza wymaganiami jakościowymi. Gaz system, który odbiera gaz między importerem a nami, musiał zamknąć odbiór do zera, bo gaz nie nadawał się do użytku. Był w takim stopniu „zawodniony”, że nie można go było puścić ani do sieci, ani do klientów. To było znowu bardzo groźne wydarzenie, które po raz kolejny podważa sensowność kontraktacji ze Wschodu – dodał Woźniak.

„Usterka albo niedbalstwo”. PGNiG ogranicza import złej jakości gazu z Rosji

„W związku z gwałtownym pogorszeniem się jakości gazu tłoczonego na kierunku Rosja-Niemcy, 20 czerwca Operator Gazociągów Przesyłowych zatrzymał...

zobacz więcej

Będzie komisja śledcza?

Prezes odniósł się do pomysłu powołania komisji śledczej, która miałaby zająć się instrukcją do umowy PGNiG z rosyjskim Gazpromem.

– Ze względu na moje doświadczenia z USA jestem zwolennikiem powstania takiej komisji. W amerykańskim kongresie na co dzień pracuje kilkadziesiąt komisji śledczych, które zajmują się zarówno bardzo dużymi, jak i małymi sprawami. Te komisje są niezwykle wnikliwe i zaopatrzone w bardzo wysokiej klasy ekspertów i co tu ukrywać – niezwykle kosztowne – powiedział Woźniak. Jednak takie komisje pracują, bo – jak dodał – opinia publiczna powinna być informowana o ważnych sprawach.

Tygodnik „Sieci”, opisując kilka dni temu okoliczności podpisania w 2010 r. umowy z Gazpromem na dostawy gazu, napisał m.in., że z niejawnych instrukcji negocjacyjnych rządu PO-PSL wynika, iż pierwsza instrukcja negocjacyjna z marca 2009 r. zakładała obronę polskich interesów. Jednak, jak twierdzi tygodnik, w kolejnej instrukcji, zatwierdzonej przez rząd Donalda Tuska w lipcu 2009 r., Polska zrezygnowała „ze wszystkich najważniejszych postulatów gwarantujących bezpieczeństwo energetyczne”.

źródło:

Zobacz więcej