RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„W Warszawie jest pomnik ludobójcy Stalina, a nie ma pomnika naszego zwycięstwa”

Jan Pietrzak (fot. arch.TVP/Natasza Mludzik)
Jan Pietrzak (fot. arch.TVP/Natasza Mludzik)

– Poprosiłem architekta o przygotowanie projektu Łuku Triumfalnego Bitwy Warszawskiej 1920 r. Wpadł na pomysł, żeby postawić ten pomnik w nurcie Wisły i – za pomocą takiej sztuczki – oderwać się od władz Warszawy, którym Wisła podlega w mniejszym stopniu niż ulice w stolicy – powiedział Jan Pietrzak, pomysłodawca projektu, w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Powstanie Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej? Jest wstępny plan budowy

Artysta Jan Pietrzak chce zbudować Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej 1920 r. Podczas konferencji w Domu Dziennikarza w Warszawie przedstawił...

zobacz więcej

Jan Pietrzak – satyryk, autor i wykonawca licznych piosenek (m.in. „Żeby Polska była Polską) – chce zbudować Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej 1920 r. W poniedziałek na konferencji w Domu Dziennikarza w Warszawie przedstawił wstępne plany budowy monumentu.

– Oczywiście to nie jest ostateczny projekt, bo nie mamy jak dotąd decyzji o lokalizacji łuku. Ale ja jestem zobowiązany okresowo przedstawiać środowiskom, które nas popierają, sprawozdanie, w jakim stadium są nasze prace. A to stadium jest marne, ponieważ dotąd nie ma zgody władz Warszawy na lokalizację – powiedział PAP Pietrzak.

– Natomiast poprosiłem w związku z tym współpracującego z nami architekta Marka Skrzyńskiego o przygotowanie jakiegoś projektu. A on wpadł na świetny pomysł, żeby postawić ten pomnik w nurcie Wisły i – za pomocą takiej sztuczki – oderwać się od władz Warszawy, którym Wisła podlega w mniejszym stopniu niż ulice w stolicy. Jednym słowem: to jest taki chwyt administracyjny, że może łatwiej będzie nam dostać zgodę na budowę – stwierdził satyryk.

Sprofanowali pomnik rtm. Pileckiego, internauci namierzają ich w sieci

zobacz więcej

„Nie ma ostatecznej decyzji”

Pietrzak dodał jednak, że nie jest wielkim optymistą, jeśli chodzi o szanse realizacji tego projektu. – Konkurs miał sens, gdy cztery lata temu zaczynaliśmy rozmowy z władzami miasta. Wtedy był czas na wszystko: na rozpisanie otwartego konkursu, na jego przeprowadzenie... Teraz tego czasu jest coraz mniej, bo setna rocznica Bitwy Warszawskiej nieubłaganie się zbliża. Dlatego nie wykluczam, że zrobimy konkurs zamknięty, gdy w przyszłym roku zmienią się władze Warszawy. Mam nadzieję, że pojawią się wreszcie polskie władze w Warszawie. I wtedy zapadną szybkie decyzje, a my musimy być na nie przygotowani – powiedział Pietrzak.

– Nie ma żadnej ostatecznej decyzji. Jesteśmy na etapie zabiegania o pomoc, o wsparcie jakichś instytucji samorządowych lub państwowych, które nam pomogą w tym dziele – poinformował.

„Wizyta Trumpa była impulsem”

Artysta stwierdził, że bezpośrednim impulsem do zorganizowania poniedziałkowej konferencji w Domu Dziennikarza był fakt wizyty w Warszawie prezydenta USA Donalda Trumpa.

Zebrano prawie mln zł na budowę pomników: smoleńskiego i Lecha Kaczyńskiego

Prawie milion złotych udało się zebrać na budowę pomników upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej i prezydenta Lecha Kaczyńskiego –...

zobacz więcej

– To było dla mnie bardzo przykre, bo tu nastąpiło zderzenie dwóch cywilizacji. Z jednej strony przyjechał do nas prezydent Trump i wygłosił przepiękne przemówienie, dostrzegając bohaterstwo Polaków, wielki wkład w obronę zachodniej cywilizacji. Mówił o tym, jak Polska zwycięża, ile zwycięstw jest za nami. Gratulował postawy, ducha, bohaterstwa polskiego. Mieszkał w hotelu Marriott, wyglądał przez okno i co widział przed oczyma? Pałac Stalina, czyli pomnik zwycięstwa bydlaka, ludobójcy, mordercy – powiedział Pietrzak.

– I taki pomnik stoi, a nie ma w Warszawie pomnika naszego zwycięstwa. To jest tak denerwujące dla mnie – starego, przedwojennego warszawiaka. Przez tyle lat rządzenia przez te różne władze, przez dwadzieścia kilka lat niepodległości, istnienia III Rzeczypospolitej, ja nie mogę doczekać się postawienia w stolicy pomnika Bitwy Warszawskiej. Może na stare lata robię się coraz bardziej nerwowy i mam coraz mniej cierpliwości. Ale z uporem o tym przypominam i pokazuję wszystkim, którzy się tym interesują, że ta sprawa ma wielką wagę. Ona dotyczy naszego ducha narodowego, naszej dumy, o której tak chętnie mówią politycy, a którą nam najdobitniej przedstawił w swoim przemówieniu prezydent USA. A Polacy? Bezradni, nie są w stanie poradzić sobie z prezydent Warszawy, która nie życzy sobie tego pomnika w stolicy. To jest po prostu irytujące – stwierdził artysta.

źródło:

Zobacz więcej