RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Niemcy prowadziły świadomą politykę odwracania uwagi od siebie”

Rocznica wybuchu II Wojny Światowej to moment, by przypominać kto jest odpowiedzialny za to, co wydarzyło się w Polsce – mówili goście programu „Salon dziennikarski”. Komentatorzy zwracali uwagę na fakt, że rząd prowadzi jasny przekaz historyczny, którego do tej pory nie było.

„Zbombardowanie śpiącego miasta to nie wojna, to barbarzyństwo i bandytyzm”

– Dziś taki atak, jak ówczesne zbombardowanie Wielunia, nazwalibyśmy atakiem terrorystycznym. Atak na Wieluń stał się straszliwym symbolem tamtej...

zobacz więcej

– Mnie cieszy tak konkretne podejście pana prezydenta i pani premier do rocznicy wybuchu II wojny światowej. Brakowało mi jednego w tym wszystkim, żeby ten głos, który jest bardzo dobrze przyjmowany w Polsce, zwłaszcza wśród młodzieży, żeby on także wybrzmiał dzięki kulturze, mediom, dyplomacji – stwierdził na antenie TVP Info, ks. Henryk Zieliński z tygodnika „Idziemy”.

Podczas obchodów wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, premier Beata Szydło przypomniała, że wojna rozpoczynała się „na oczach świata i Europy”, która – jak oceniła – „nie chciała wtedy ginąć za Gdańsk”.

– Jakże niedopuszczalne, jakże niesprawiedliwe i haniebne jest mówienie dziś przez niektóre zachodnie media o polskich obozach koncentracyjnych. Nie możemy godzić się na takie kłamstwa (...) w trosce o przyszłość Europy, bo nie ma przyszłości bez prawdy. Musimy ciągle przypominać, kto był ofiarą, a kto katem – przekonywała szefowa rządu.

Tymczasem prezydent Andrzej Duda, który tę rocznicę uczcił w Wieluniu, stwierdził, że Wieluń „nie jest symbolem bohaterstwa”. – Jest symbolem bestialstwa, niemieckiego bestialstwa. Złamania konwencji międzynarodowych. Zaatakowania w zdradziecki sposób, bez żadnego ostrzeżenia, bez żadnego uprzedzenia zwykłych, śpiących ludzi. Bombardowania szpitala, zniszczenia obiektów kultu – mówił Prezydent RP. Dodał, że dziś zbombardowanie Wielunia „nazwalibyśmy atakiem terrorystycznym”.

– Jestem bardzo zadowolony, że ze strony naszych oficjeli pojawił się taki konkretny przekaz związany z tym, że to Niemcy są odpowiedzialni za II wojnę światową – stwierdził satyryk Ryszard Makowski. Dodał, że „Niemcy prowadziły świadomą politykę odwracania uwagi od siebie”. Jako przykład podał niemiecki serial „Nasze matki, nasi ojcowie”.

Zakłamywanie historii

Trzyczęściowy serial „Nasze matki, nasi ojcowie” wyprodukowały UFA Fiction i ZDF. 92-letni żołnierz Armii Krajowej Zbigniew Radłowski i Światowy Związek Żołnierzy AK, którzy przeciwko producentom serialu wystąpili do sądu, twierdzą, że w serialu znalazły się sceny, które mają dowodzić, że AK rzekomo była współwinna zbrodni na osobach narodowości żydowskiej, Niemcy zaś są przedstawieni jako ofiary II wojny światowej.

– ZDF, stacja państwowa, w której zarządzie są politycy i SPD i CDU dalej kontynuuje politykę unikania przeproszenia pana Karola Tandery. Powołują się na niesłychanie obraźliwe dla Polaków sugestie, że w trakcie procesu biegli sądowi byli wychowani w kulcie AK, w związku z tym nie są wiarygodni – mówił Piotr Semka z tygodnika „Do Rzeczy”.

– Jeżeli chodzi o relacje historyczne z Polakami, tutaj Niemcy nie odrobili lekcji historycznej, którą odrobić powinni. Czym innym jest Holokaust i Żydzi, i tutaj ją odrobili w pełni, czym innym są też Rosjanie – zaznaczył Piotr Skwieciński z tygodnika „Sieci”. – Polska była tutaj przez długie lata taką czarną plamą.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej