RAPORT

Wojna na Ukrainie

Thun chwali i poprawia Timmermansa. Co powiedział o przesuwaniu granic Polski?

Frans Timmermans (fot. PAP/EPA/VIRGINIA MAYO / POOL)
Frans Timmermans (fot. PAP/EPA/VIRGINIA MAYO / POOL)

– Polskę przesuwano po mapie Europy. Gdyby Niemcy były mocniejsze, granice Polski byłyby przesunięte 300 kilometrów na wschód. Gdyby Rosja była silniejsza - to 300 kilometrów na zachód – powiedział w czwartek wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans, dodając, że „UE tworzy suwerenność Polski”, a jej granice są dzięki UE „najbezpieczniejsze od tysiąca lat”. Europosłanka PO Róża Thun chwaliła kontrowersyjne przemówienie Holendra i przekonywała na Twitterze, że nastąpił błąd w tłumaczeniu, a polityk miał powiedzieć zamiast „gdyby” - „kiedy Niemcy i Rosja były silniejsze”.

„Solidarność UE została zakopana z Nord Stream”. Europosłowie o sytuacji w Polsce

Komisja ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego debatuje z Fransem Timmermansem...

zobacz więcej

„Wiceprzewodniczącemu KE zależy na Polsce, na naszej demokracji i rządach prawa” - napisała na Twitterze Róża Thun po czwartkowym przemówieniu Fransa Timmermansa na posiedzeniu komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego, poświęconemu m.in. praworządności w Polsce. Słowa wiceszefa KE wzbudziły jednak wiele kontrowersji.

Timmermans mówił m.in., że „nie akceptuje tego, co ludzie mówią, że UE odbiera suwerenność Polsce. Ona tworzy suwerenność Polski, której Polska przez wieki nie miała”.

Szeroko komentowane były też słowa Holendra o granicach naszego kraju. – Polska dzisiaj jest bardziej suwerenna i wolna, i ma granice bezpieczniejsze, niż przez wieki w przeszłości, a może nawet i przez tysiąc lat – wskazywał. – Polskę przesuwano po mapie Europy. Gdyby Niemcy były mocniejsze, granice Polski byłyby przesunięte 300 kilometrów na wschód. Gdyby Rosja była silniejsza - to 300 kilometrów na zachód. Ale Polacy nie mogliby o tym zdecydować – przekonywał.

Przy okazji tych ostatnich słów pojawiły się wątpliwości, jak je tłumaczyć. W oficjalnym tłumaczeniu PE tłumaczka użyła słowa „gdyby”, ale pojawiły się głosy, m.in. europosłanki Thun, że słowa Holendra powinno się tłumaczyć „kiedy Niemcy były silniejsze”, bo wypowiedź miała mieć kontekst historyczny. Wielu internatów podkreślało, że tak czy inaczej, wiceszef KE nie powinien poruszać tematu polskich granic w przededniu 1 września i 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej