RAPORT

Prorosyjska era Tuska

„Wakacje z agentem”. Tą aferą żyła cała Polska

Artykuł ukazał się 24 sierpnia 1997 roku (fot. Archiwum)
Artykuł ukazał się 24 sierpnia 1997 roku (fot. Archiwum)

– Ta publikacja pokazywała, jak dalece elity wywodzące się jeszcze z czasów PRL-u są uwikłane w różnego rodzaju dziwne kontakty ze służbami dawnego Związku Radzieckiego – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info Jacek Łęski, współautor opublikowanego 20 lat temu artykułu „Wakacje z agentem”.

Kwaśniewski: kompetencje prezydenta są większe niż tylko ochrona żyrandola

– Osobiście bardzo podobało mi się, że Andrzej Duda za dwa wielkie filary uznał wejście do NATO oraz UE – powiedział po orędziu Andrzeja Dudy...

zobacz więcej

Artykuł ukazał się 24 sierpnia 1997 roku w nieistniejącym już dzienniku „Życie”. W tej i w serii kolejnych publikacji dziennikarze napisali o wczasach Aleksandra Kwaśniewskiego z rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem w pensjonacie „Rybitwa” na terenie Centralnego Ośrodka Sportu we Władysławowie-Cetniewie w 1994 roku.

Aleksander Kwaśniewski, w 1994 r. przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD, w chwili publikacji artykułu był już prezydentem. Nazwał publikację stekiem bzdur i zapewnił, że nigdy nie spotykał się z Ałganowem. W odpowiedzi „Życie” opublikowało serię zdjęć przedstawiających prezydenta z radzieckim szpiegiem.

W odpowiedzi Kwaśniewski pozwał „Życie” do sądu. Argumentował, że nie mógł przebywać 12 sierpnia 1994 r. we Władysławowie-Cetniewie, bo tego dnia przyjmował w stolicy delegację parlamentarzystów z Tajlandii.

Dowodem w sprawie była dokumentacja zachowana w BIG Banku Gdańskim, kierowanym przez Bogusława Kotta, znajomego prezydenta Kwaśniewskiego. W roku 2000 Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że informacje na temat rzekomych spotkań Kwaśniewskiego z Ałganowem były nieprawdziwe.

24 sierpnia minęło 20 lat od słynnej publikacji.

Łęski: publikacja pokazywała uwikłanie elit

– To, co myśmy wtedy opublikowali, to był wynik długiej i żmudnej pracy dziennikarskiej. Ta publikacja pokazywała, jak dalece elity wywodzące się jeszcze z czasów PRL-u są uwikłane w różnego rodzaju dziwne kontakty ze służbami dawnego Związku Radzieckiego – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info autor artykułu „Wakacje z agentem” Jacek Łęski.

– To, jak gwałtownie oni wtedy odżegnywali się od tych kontaktów, to też był pewien sygnał tego, że czasy się zmieniły. Okazało się, że w Polsce kontakty tego rodzaju, zwłaszcza zażyłe, przechodzące ze sfery zawodowo-publicznej do czysto prywatnych kontaktów, to jednak jest okoliczność bardzo obciążająca, i oni rękami i nogami się przed tym bronili – powiedział.

Zwrócił uwagę, że był to czas, w którym Polska starała się o wejście do NATO i nawet postkomunistyczni działacze państwowi gorliwie zabiegali o kontakty i współpracę ze stroną NATO-wską, a ujawnienie kontaktów ze służbami dawnego ZSRR było wyjątkowo niekorzystne. – Stąd tak gigantyczny opór i tak gigantyczna afera wokół tekstu, który wtedy opublikowaliśmy – powiedział Jacek Łęski.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej