RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Chiński prawnik przyznał się do działalności wywrotowej. NGO: był torturowany

Chiński prawnik i obrońca praw człowieka Jiang Tianyong stanął przed sądem (fot. tt/@globaltimesnews)
Chiński prawnik i obrońca praw człowieka Jiang Tianyong stanął przed sądem (fot. tt/@globaltimesnews)

Chiński prawnik i obrońca praw człowieka Jiang Tianyong stanął przed sądem. Przyznał się do prowadzenia działalności wywrotowej. Jego żona nazywa proces pokazowym. Organizacja wspierająca chińskich adwokatów podejmujących się obrony osób prześladowanych z powodu pochodzenia lub poglądów nie wyklucza, że Tianyong był torturowany. Podkreśla, że uniemożliwiono mu kontakt z rodziną i prawnikiem.

Laureat pokojowego Nobla zwolniony z więzienia. Umiera na raka

Chiński dysydent, laureat Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo został zwolniony z więzienia po tym, jak w zeszłym miesiącu zdiagnozowano u niego...

zobacz więcej

Proces prawnika oskarżonego o próbę obalenia władzy rozpoczął się przed sądem w mieście Changsha w prowincji Hunan, w środkowych Chinach. Sąd zapowiadał, że rozprawa odbędzie się przy otwartych drzwiach, jednak – jak relacjonuje agencja Reutera, kilku dyplomatów, którzy chcieli uczestniczyć w posiedzeniu, nie zostało wpuszczonych.

Hongkońska organizacja wspierająca chińskich adwokatów podejmujących się obrony osób prześladowanych z powodu pochodzenia lub poglądów (China Human Rights Lawyers Concern Group; CHRLCG) nie wyklucza, że Tianyong był torturowany. Podkreśla, że uniemożliwiono mu kontakt z rodziną i swoim prawnikiem.

Sąd opublikował fragmenty rozprawy na swoim profilu w mediach społecznościowych co, jak zauważa Associated Press, jest nietypowe w przypadku politycznie drażliwych spraw. Filmiki retweetuje „Global Times”, prorządowa angielskojęzyczna gazeta. W publikowanych materiałach Jiang opowiada, jak troskliwie opiekowano się nim w więzieniu i jak wzorowo pod względem prawnym prowadzona jest jego sprawa. Poświadcza, że zeznania nie były wymuszone. Deklaruje też, że wykorzystywał media społecznościowe do wzbudzania nieufności wobec chińskich władz.

Liu Xiaobo nie żyje. Władze nie pozwoliły mu na wyjazd z Chin ani kontakt z prasą

Nie żyje chiński dysydent i noblista Liu Xiaobo. O śmierci więźnia politycznego poinformowały na stronie internetowej władze miasta Shenyang na...

zobacz więcej

Prokuratura zarzuca mu, że oczerniał w nich rząd i władze sądownicze oraz nawoływał do obalenia władzy państwowej. Jiang „poważnie zaszkodził państwowemu bezpieczeństwu i stabilności społecznej przez swoje działania w sieci, nawoływanie do protestów, udział w antychińskich prawniczych szkoleniach za granicą i założenie grupy wsparcia dla prawników zajmujących się prawami człowieka – powiedział prokurator w opublikowanym przez sąd nagraniu.



W mediach społecznościowych sąd zamieścił wideo, na którym Jiang czyta fragmenty swoich zeznań, przyznając, że po wzięciu udziału w zagranicznych szkoleniach dążył do „obalenia ustroju socjalistycznego”. – Warsztaty dotyczyły głównie zachodniego systemu konstytucyjnego. Wywarły na mnie wpływ i stały się zarzewiem idei obalenia chińskiego ustroju i wprowadzenia zachodniego systemu w Chinach – takie słowa oskarżonego podał „Global Times”, który relacjonuje także część rozprawy, upublicznionej w mediach społecznościowych.

Prochy Liu Xiaobo wrzucono do morza. Jego brat dziękuje partii za troskę

Prochy Liu Xiaobo zostały w sobotę wrzucone do morza – poinformował w Szenjang na północy Chin starszy brat noblisty, Liu Xiaoguang. Wcześniej...

zobacz więcej

Jiang Tianyong zaginął w listopadzie 2016 r. po odwiedzeniu rodziny zatrzymanego prawnika i obrońcy praw człowieka Xie Yanga. Miejsce jego pobytu pozostawało nieznane. Ponad sześć miesięcy później został oskarżony o działalność wywrotową. Oskarżenia takie często wnoszone są przeciwko dysydentom – zauważa agencja Reutera.



Żona Jianga, mieszkająca w Stanach Zjednoczonych Jin Bianling, w rozmowie telefonicznej powiedziała agencji Reutera, że uznaje proces i filmy opublikowane w mediach społecznościowych za przygotowany przez władze „spektakl”, który ma zdyskredytować Jianga.



– Wzywam świat i rząd USA do zwrócenia uwagi (na ten proces – red.) i do przedstawienia swojego stanowiska Chinom (...) – powiedziała. – Jedynym przestępstwem, które popełnił (Jiang), jest niesienie pomocy innym prawnikom. Cała reszta to nonsens – dodała.

Materiały sądu z procesu Tianyonga retweetuje „Global Times” (fot. tt/@globaltimesnews)
Materiały sądu z procesu Tianyonga retweetuje „Global Times” (fot. tt/@globaltimesnews)

Chiny: partia grozi karami swoim członkom za wyznawanie religii

Komunistyczna Partia Chin nie pozostawia swoim członkom wątpliwości i grozi karami za wyznawanie jakiejkolwiek religii.

zobacz więcej

Jiang występował m.in. w obronie członków ruchu Falungong, uznawanego przez chińskie władze za sektę. W 2009 r. nie odnowiono mu licencji adwokackiej.



13 lipca, podczas odbywania kary, zmarł Liu Xiaobo. Pisarz, literaturoznawca, dysydent, były profesor Beijing Normal University i laureat Pokojowej Nagrody Nobla (2010) został aresztowany w grudniu 2008 r. i rok później skazany na 11 lat więzienia za działalność wywrotową i podżeganie do obalenia ustroju państwowego, w związku z publikacją Karty 08.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej