Pracownik UJ kontra Google. Twierdzi, że wykorzystano jego pomysły

aktualizacja: 13:52 wyślijdrukuj
fot
Naukowiec twierdzi, że Google wykorzystał jego pomysły (fot. Leon Neal/Getty Images)

Polski informatyk złożył protest w sprawie wniosku patentowego zgłoszonego w USA przez Google. Wniosek skierowany do amerykańskiego Urzędu Patentów i Znaków Towarowych dotyczy tzw. kodowania ANS, pozwalającego na kompresję danych. Naukowiec twierdzi, że Google wykorzystał jego pomysły. Internetowy gigant odmówił komentarza.

Protest (tzw. Third-Party Preissuance Submission) złożony w piątek przez pracownika i wykładowcę Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Jarosława Dudę dotyczy tzw. kodowania ANS, które pozwala na kompresję danych w komputerach i innych urządzeniach elektronicznych. Dzięki temu rozwiązaniu programy działają szybciej i zużywają mniej energii. Obecnie jest ono już używane w produktach m.in. Apple, Facebooka i Google.

Naukowiec chciał, żeby z jego pomysłu mógł korzystać każdy. Dlatego opracowane przez siebie metody udostępnił w internecie i zachęca do korzystania z nich.

– Nie opatentowałem tej metody, bo wierzę, że takie podstawowe koncepcje powinny być jednak darmowe i dostępne dla wszystkich – powiedział dr Duda. Od 2014 r. prowadził z Google korespondencję – mailową i za pośrednictwem publicznego forum – i pomagał tej firmie w adaptacji ANS do kompresji plików wideo. Nie wiedział jednak, że Google chce to opatentować. – Nie chciałem, żeby ktokolwiek – w tym Google – ograniczał dostęp do tego rozwiązania poprzez opatentowanie – zastrzegł informatyk. O złożeniu wniosku patentowego dowiedział się z internetu. W swoim proteście pisze, że Google nie konsultował z nim tego posunięcia, nie poinformował go o nim, nie umieścił wśród współautorów.
Wniosek patentowy nie pokrywa się dokładnie z rozwiązaniem Polaka

W rozmowie z PAP Duda przyznał, że wniosek patentowy nie pokrywa się dokładnie z jego rozwiązaniem. Jednak – w jego opinii – jego rozwiązania są w nim wyraźnie widoczne. W swoim proteście domaga się więc wycofania wniosku patentowego.

Patent jeszcze nie został przyznany. Procedura może trwać kilka lat. Rozwiązanie dr Dudy już raz próbowano opatentować w Wielkiej Brytanii w 2016 roku, ale tamtejszy urząd uznał, że nie można opatentować czegoś, co jest za darmo dostępne w internecie.

Google pytane przez PAP o komentarz w tej sprawie odpowiedziało, że „nie komentuje spraw patentowych będących w toku”.

Wybrane dla Ciebie