Ile wydano na podróże Misiewicza? MON odpowiada na zapytanie posła

aktualizacja: 12:52 wyślijdrukuj
fot
Były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz (fot. arch. PAP/Marcin Obara)

95 tys. km przejechał służbowym autem w ciągu roku urzędowania w MON Bartłomiej Misiewicz były rzecznik prasowy i szef gabinetu politycznego ministra Antoniego Macierewicza. Kosztowało to niemal 60 tys. zł. Resort opublikował te informacje po pytaniu posła Nowoczesnej Krzysztofa Truskolaskiego.

„Super Express” zwraca uwagę, że po miesiącu pełnienia funkcji minister Macierewicz wydał decyzję o zabezpieczaniu przez Żandarmerię Wojskową potrzeb transportowych szefa gabinetu politycznego. Misiewiczowi przysługiwał pojazd służbowy bez ograniczenia limitu kilometrów.

W latach 2016-17 pojazd Misiewicza przejechał łącznie 95 452 km.

Jedyne koszty

Na paliwo do auta b. rzecznika MON wydano 57 568 zł. Najwięcej podróży miał odbyć w styczniu tego roku, kiedy na paliwo wydano 7194 złote. Resort zapewnia, że innych kosztów nie było.

– Umowa zakupu pojazdów obejmowała wszelkie przeglądy, serwisy oraz naprawy bieżące. Taka sama sytuacja ma miejsce, jeżeli chodzi o amortyzację pojazdu, ponieważ zużywane części wymieniane są na bieżąco bez ponoszenia dodatkowych kosztów przez Żandarmerię Wojskową – tłumaczył wiceszef MON Bartosz Kownacki w odpowiedzi na zapytanie poselskie Krzysztofa Truskolaskiego.

Bartłomiej Misiewicz oprócz pełnienia funkcji w ministerstwie obrony zasiadał w radach nadzorczych dwóch spółek – Polska Grupa Zbrojeniowa i Energa Ciepło Ostrołęka. We wrześniu ubiegłego roku zrezygnował ze wszystkich funkcji po tym gdy okazało się, że nie posiada wyższego wykształcenia. Potem wrócił do MON gdzie zajmował się „analizą dezinformacji medialnych”, został też pełnomocnikiem do spraw komunikacji w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Gdy media nagłośniły sprawę Misiewicz odszedł z życia publicznego.

Rozliczenia za przejazdy polityków od lat wzbudzają zainteresowanie mediów. W listopadzie 2014 roku okazało się, że ówczesny marszałek Sejmu Radosław Sikorski potrafił w ciągu sześciu lat wydać z pieniędzy swego biura poselskiego blisko 80 tys. złotych na przejazdy poselskie prywatnym autem, choć dysponował sejmową limuzyną.

Wybrane dla Ciebie