„Łączka” poruszyła obrońców praw człowieka z Korei Północnej

Goście z Korei Północnej chcieliby, żeby w ich ojczyźnie działała instytucja, która rozliczy komunistyczny reżim (fot. PAP/Leszek Szymański)

Kwatera „Ł” na Powązkach Wojskowych, Archiwum IPN i Muzeum Auschwitz-Birkenau – miedzy innymi te miejsca odwiedzają przedstawiciele Obywatelskiej Wspólnoty Obrony Praw Człowieka w Korei Północnej. Grupa przyjechała do Polski na zaproszenie Instytutu Pamięci Narodowej.

W ostatnim etapie prac na Łączce IPN odnalazł szczątki około 100 osób

– IPN w ostatnim etapie poszukiwań ofiar komunizmu na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach odnalazł szczątki około 100 osób – podał w środę...

zobacz więcej

– Celem takich spotkań jest przede wszystkim wymiana doświadczeń. IPN jest instytucją, która może podzielić się swoim dorobkiem w wielu aspektach, które interesują organizację koreańską – wyjaśniła Anna Szeląg, zastępca dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Gościom pokazano, jak wyglądają prace związane z poszukiwaniami i identyfikacją szczątków ofiar zbrodni. – Na przykładzie „Łączki” przedstawiliśmy naszym gościom dorobek IPN, a jednocześnie państwa polskiego w tym zakresie. Byli tym bardzo zainteresowani, choć zdają sobie sprawę, że jest to w ich przypadku działanie do wykonania w nieokreślonej przyszłości – wyjaśniła.

Północnokoreańscy obrońcy praw człowieka zapoznają się także z działalnością Archiwum – zarówno ze zbiorami, jak specyfiką pracy.

Upamiętnianie zbrodni

– Delegacja zwiedzi również kilka najważniejszych muzeów w Warszawie, ale nie tylko. Bo oprócz Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Katyńskiego, Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, nasi goście odwiedzą były niemiecki obóz zagłady w Auschwitz-Birkenau i Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej. Myślę, że będą mieli okazję do zapoznania się z dorobkiem Polski, jeśli chodzi o upamiętnianie zbrodni, które zostały popełnione na naszym narodzie – przyznała Szeląg.

W skład kilkuosobowej delegacji wchodzą głównie studenci, którzy są przedstawicielami Obywatelskiej Wspólnoty Obrony Praw Człowieka w Korei Północnej.

– To osoby „przesiedlone” z Korei Północnej do Południowej. Są osobiście dotknięci tym, co dzieje się w ramach tamtejszej dyktatury. Byli bardzo zainteresowani również sposobem prowadzenia prac ekshumacyjnych – wyjaśniła przedstawicielka IPN.

Kim kazał rozstrzelać architekta nowego lotniska. Za „korupcję i niestosowanie się do poleceń”

Za zły projekt lotniska spotkała go śmierć. W Korei Północnej stracono Ma Won Chuna, głównego architekta nowego lotniska w Pjongjangu. Choć według...

zobacz więcej

Miliony ofiar

– Kiedy zobaczyli zdjęcia szczątków odnajdywanych na „Łączce” zadawali mnóstwo pytań. Widać, że ich to bardzo interesuje. Zdają sobie sprawę, że u nich te działania nie są jeszcze możliwe do podjęcia, a jeżeli kiedykolwiek będą, to będzie to bardzo trudne, ponieważ tam ofiary liczone są w tej chwili już w milionach – stwierdziła Szeląg.

Zastępca dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN wyjaśniła, że wizyta wpisuje się w jeden z celów Instytutu, którym jest propagowanie działań za granicą oraz wymiana doświadczeń z podobnymi instytucjami.

– Jeśli chodzi o prace poszukiwawcze kilkakrotnie spotykaliśmy się z delegacją z Gruzji, zarówno oni gościli u nas, jak i przedstawiciele IPN z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem na czele byli w Gruzji, gdzie były nawet podjęte próby prac poszukiwawczych. Gruzja przymierza się do rozpoczęcia tego projektu i my jesteśmy tu dla nich pewnym wzorem – podkreśliła.

– W całej Europie jesteśmy jedynym krajem, który na taką skalę prowadzi prace poszukiwawcze ofiar komunizmu z lat 40. i 50. Z tego co wiem także Czesi są zainteresowani tym, co robimy w zakresie poszukiwań i identyfikacji. Więc to są bardzo cenne spotkania – przyznała przedstawicielka IPN.

– Widać było wielkie przejęcie na twarzach naszych koreańskich gości i myślę, że na długo zostanie im w pamięci obraz „Łączki” zwłaszcza zdjęć ukazujących prace. Zaproszono nas również do Korei, mam nadzieję, że kiedyś taka rewizyta będzie możliwa – dodała Szeląg.

źródło:

Zobacz więcej