Prezydent jak Rambo. Kiczowaty dyktator czy ojciec narodu?

W stroju komandosa, w przeciwsłonecznych okularach prezydent bezbłędnie strzela do celu z karabinu, pistoletu, rzuca także nożem (fot. Materiały prasowe)

Prezydent Turkmenistanu układa narodowy hymn, tańczy, dyryguje chórem, operuje, w wyścigach zawsze przyjeżdża pierwszy. Teraz prezentuje swoje umiejętności strzeleckie i, jak można się domyślić, trafia tylko w 10. Nieliczna i głęboko ukryta opozycja nie ma dla przywódcy litości – strona „Kroniki Turkmenistanu” przerobiła najnowszy filmik prezydenta, wstawiając… urywki z filmu „Rambo”.

Turkmenistan wybiera prezydenta

Prezydent Turkmenistanu Kurbankuły Berdymuchammedow – wobec braku rzeczywistej opozycji – najpewniej zostanie wybrany na drugą kadencję w wyborach,...

zobacz więcej

W alternatywnej rzeczywistości Turkmenistanu, drugim po Korei Północnej najbardziej odizolowanym medialnie kraju świata, Kurbankuły Berdymuchammedow – 60-letni dentysta, były minister zdrowia i osobisty lekarz poprzedniego prezydenta – zdobył 98 proc. głosów w tegorocznych wyborach, pokonując… ośmiu kontrkandydatów.

To jednak ambicji prezydenta nie zaspakaja. Kurbankuły Berdymuchammedow jest bowiem mistrzem. We wszystkim. Ostatnio – w stroju komandosa, w przeciwsłonecznych okularach strzela do celu z karabinu, pistoletu, rzuca nożem. A wszystko – jak można się domyślić – z precyzją snajpera. Po burzy oklasków prezydent wskakuje do helikoptera.

– Podnosząc jedną z zaprezentowanych mu sztuk broni, prezydent zaprezentował swoją celność, co dowodzi wysokiego stopnia jego przygotowania militarnego – informuje państwowa agencja informacyjna. – Następnie prezydent zademonstrował mistrzowski poziom strzelania do celu i wykazał się umiejętnościami w precyzyjnym posługiwaniem się nożem.
 

Z prezydenta zakpił natomiast internet, wplatając w propagandowy filmik fragmenty z filmu „Komando” z Arnoldem Schwarzeneggerem.

Tymczasem strona internetowa Eurasianet poinformowała, że oryginalne materiały filmowe były kręcone podczas kontroli oddziałów na stacji granicznej na południe od stolicy. Ubrani w stroje zwykłych wojskowych mężczyźni to w rzeczywistości szefowie wojskowych służb, policji, służb bezpieczeństwa, prokuratury i służby celnej.

Prezydent śpiewa, tańczy, operuje. Alternatywna rzeczywistość Turkmenistanu

Kiedy przywódcy pustynnego Turkmenistanu ogłaszają wybory, wszystkim wiadomo, że robią to jedynie po to, by je wygrać i dopełnić formalnego rytuału...

zobacz więcej

Prezydent jest tylko jeden

W ubiegłym roku prowadzona przez prezydenta komisja zmieniła konstytucję tak, by przedłużyć mu kadencję z pięciu do siedmiu lat. Dodatkowo komisja usunęła górną granicę wieku, jaką miałby mieć kandydat na prezydenta. To otwiera Berdymuchammedowi drogę do rządzenia krajem na całe życie. Jednak w alternatywnej rzeczywistości Turkmenistanu to nikogo właściwie nie dziwi.

Tak jak postawienie w 2015 roku w Aszchabadzie 21-metrowego posągu Berdymukhammedowa na koniu, całego w brązie, pokrytego listkami 24-karatowego złota. Jednego z kilkunastu tysięcy pomników, jakie stanęły na jego cześć. I to właśnie z koniem łączy się „jedyne” pęknięcie na nieskazitelnym wizerunku turkmeńskiego władcy. Podczas gonitwy w 2013 roku Berdymukhammedow spadł z konia.
 


Po przekroczeniu linii mety koń niemal w pełnym pędzie potknął się i upadł, zrzucając przez łeb Berdymuchammedowa. Prezydent przez kilka sekund leżał nieruchomo na ziemi. Po chwili w jego kierunku ruszyli ochroniarze, którzy osłaniali miejsce upadku do chwili przybycia karetki pogotowia.

Prezydent nie został ranny, ale, jak donosiły wówczas media, na stadionie zapadła półgodzinna cisza, niektórzy płakali. Tymczasem ochrona przeszukiwała wszystkich obecnych, upewniając się, że wideo z upadkiem prezydenta nie wycieknie. Jak się okazało – bezskutecznie.

Prezydent wielu talentów

Piosenka prezydenta Turkmenistanu została obrana hymnem Igrzysk Azjatyckich. Jak relacjonował Turkmenportal, utwór „Naprzód, naprzód, tylko naprzód kraj rodzinny Trukmenistan” „doprowadził publiczność do ekstazy”, szczególnie że wykonywał ją sam prezydent. „Ludzie kultury, mistrzowie sztuki jednogłośnie uznali, że słowa i muzyka tej pieśni najprecyzyjniej wyrażają godność, szczęście i zadowolenie, których doświadczają obywatele dumni z niezależnego, neutralnego Turkmenistanu” – donosił portal.
(fot. Materiały prasowe)

Sam Berdymukhammedow to znany w kraju literat. Jego książki osiągają od razu status bestsellerów. Napisał ich co najmniej 20 – od wspomnień po uprawę herbaty. Tymczasem rolnicy uhonorowali imieniem prezydenta odmianę dyni i arbuza. Sam Berdymuchammedow w komunikacie pochwalił pracę krajowych producentów, której celem jest przywrócenie „międzynarodowej sławy rajskich owoców ziemi turkmeńskiej”.

Niespełna 60-letni dentysta, były minister zdrowia i osobisty lekarz poprzedniego prezydenta to prezydent wielu talentów. W 2009 roku przeprowadził operację usunięcia nowotworu z ucha pacjenta podczas uroczystości otwarcia nowej kliniki onkologicznej.

W 2015 roku pobił rekord Guinnessa, śpiewając w towarzystwie liczącego 4166 osób chóru piosenkę, którą – jak brzmi wersja oficjalna – sam skomponował. Miał także ułożyć choreografię.
 

Podczas ostatniej kampanii wyborczej dla budowniczych kombinatu chemicznego w wilajecie achalskim wykonał pieśń swojego autorstwa pod tytułem „Promień szczęścia”.

Nie brakuje zdjęć, na których pozuje, ćwicząc na siłowni. Poza tym jeździ konno, pływa i bierze udział w wyścigach samochodowych, podczas których oczywiście na metę przyjeżdża pierwszy.

Kurbankuły Berdymuchammedow po raz pierwszy wygrał wybory w 2007 roku, uzyskując 89 procent głosów. Jest drugim w historii prezydentem Turkmenistanu.
Berdymuchammedow jest wyśmienitym jeźdźcem – donoszą państwowe media (fot. Baris Oral/Anadolu Agency/Getty Images)

źródło:
Zobacz więcej