Ewakuacja to też bohaterstwo? Wielka wojna na ekranie

„Dunkierka” może liczyć na kilka nominacji do Oscara (fot. materiały prasowe)

„Dunkierka” Christophera Nolana w kinowym box office idzie jak burza, zarabia duże pieniądze i zbiera świetne recenzje. Za oceanem mówi się, że ma szansę na co najmniej kilka nominacji do Oscarów i Złotych Globów. Zasłużenie. To wielkie kino wojenne, które jednocześnie mówi o czymś więcej niż o wojnie. W perfekcyjnej formie Nolan, opowiadając o wielkiej operacji z 1940 roku, której sceną były plaże Dunkierki i kanał La Manche, rozgrywa najpoważniejsze dylematy moralne.

Weekendowe premiery filmowe. Przedoscarowa uczta z „La La Land”

W kinach świetny weekend dla miłośników dobrych filmów. Koniecznie trzeba zobaczyć oscarowego faworyta, czyli musical „La La Land”, zachwyca i...

zobacz więcej

Jest w „Dunkierce” ekstremalne napięcie, są skondensowane emocje. Czuje się zwierzęcy wręcz strach stłoczonych na plaży żołnierzy, którzy chcą uratować swoje życie za wszelką cenę. Im więcej mija czasu, tym silniejszy jest instynkt przetrwania i on zaczyna dominować nad innymi uczuciami.

Nolan przeplata ze sobą trzy historie, które rozgrywają się na plaży, na morzu i w powietrzu. Ich bohaterowie to usiłujący dostać się na statek młody Brytyjczyk; piloci myśliwców spitfire walczący z niemieckimi bombowcami atakującymi okręty ewakuujące żołnierzy oraz trójka ludzi z Dover, którzy na swoim prywatnym jachcie płyną, by pomóc w ewakuacji z Dunkierki pokonanych wojskowych.

Nolan, żongler filmowym czasem, określił ramy każdej z narracji – lądowa rozgrywa się w ciągu tygodnia, morska – jednego dnia, a powietrzna – jednej godziny. Zdarza się, że niektóre wydarzeni oglądamy przedstawione z różnych punktów widzenia. Jest w filmie suspens, a efekty specjalne zapierają dech w piersiach. Co ciekawe, nie ma w „Dunkierce” prawie niemieckich żołnierzy, choć to oni są odpowiedzialni za śmierć i zniszczenie.



Muzyka Hansa Zimmera idealnie współgra z filmową materią. Jest w niej zaszyty niepokój i upływ czasu, słychać tykanie zegara i odgłosy syren alarmowych.

Weekendowe premiery filmowe: poszukiwanie głosu Boga i walka o tożsamość

Kolejny dobry weekend w kinach. Wśród premier mamy m.in. opowiadającego o misjonarzach Martina Scorsese i znakomity, nominowany do kilku Oscarów...

zobacz więcej

Po okropnościach wojny poruszająca jest jedna z ostatnich scen filmu. Żołnierze, którym udało się wrócić do Wielkiej Brytanii, jadą pociągiem. Boją się, jak zostaną przyjęci przez najbliższych i lokalną społeczność, czują się dezerterami. Przecież, jak powiedział Winston Churchill, wojny nie wygrywa się ewakuacjami. Ale spotyka ich gorące przyjęcie rodaków. Dla nich są bohaterami.

W „Dunkierce” grają m.in. Tom Hardy, Cillian Murphy, Fionn Whitehead, Harry Styles i Aneurin Barnard oraz Kenneth Brannagh. Sprawują się świetnie, choć bohaterowie filmu są tak przedstawieni, że trudno nawiązać więź uczuciową z którymś z nich.

77 lat temu

Dunkierka to leżące nad Morzem Północnym i wysunięte najbardziej na północ francuskie miasto. Znają ją prawie wszyscy, bo zapisała się w historii II wojny światowej. Na jej plażach rozegrała się operacja „Dynamo”, której celem było ewakuowanie prawie 400 tys. brytyjskich żołnierzy, ratujących się odwrotem przed odnoszącymi sukcesy w Europie wojskami niemieckimi. Dramatyczne wydarzenia których na przełomie maja i czerwca 1940 roku

Do ewakuacji wykorzystano wszystkie dostępne w brytyjskich portach rodzaje statków i łodzi. Na francuskim brzegu zostały duże ilości sprzętu wojskowego i około 40 tysięcy francuskich żołnierzy. Ewakuowano 338 226 brytyjskich i francuskich żołnierzy. Alianci utracili około 300 statków różnego typu.

Pierwszy film fabularny o wydarzeniach wojennych w Dunkierce nakręcili Brytyjczycy już w 1958 roku. Wyreżyserował go Leslie Norman, a zagrali m.in. Richard Attenborough i John Mills.

Quentin Tarantino o bandzie Mansona. W jednej z głównych ról Brad Pitt

Quentin Tarantino przygotowuje film, który opowie o dramatycznych wydarzeniach z 1969 r., gdy z rąk bandy Mansona zginęły cztery osoby, w tym...

zobacz więcej

Nolan świetnie się czuje, gdy opowiada skomplikowane historie. Tak było w jego debiutanckim filmie pt. „Śledząc” (Following, 1998), w którym wiódł widza przez meandry kryminalnej opowieści.

Jego drugi obraz, który otworzył mu drogę do kieszeni producentów i serc widzów, to „Memento” (2000). Opowieść o cierpiącym na zaburzenia pamięci mężczyźnie, który prowadzi na własną rękę śledztw ws. śmierci żony, była złożona ze skrawków fabuły w misterne puzzle. Christopher Nolan i jego brat Jonathan otrzymali za ten film nominacje do Oscara i Złotego Globu za najlepszy scenariusz oryginalny.

47-letni obecnie Christopher Nolan ma na koncie kasowe hity. Należą do nich przede wszystkim trylogia o Batmanie z Christopherem Bale’em – „Batman: Początek” (2005), „Mroczny rycerz” (2008) oraz „Mroczny rycerz powstaje” (2012). Inne jego wybitne dzieła to „Bezsenność” z Alem Pacino (2002), „Incepcja” (2010), która otrzymała cztery Oscary – za najlepsze zdjęcia, montaż dźwięku, dźwięk i efekty specjalne, oraz „Interstellar” (2014), nagrodzony Oscarem za efekty specjalne.

źródło:
Zobacz więcej