Twierdzi, że znalazł nazistowski skarb. Ma być ukryty w starej kopalni

Hans Glueck nie chce ujawnić, gdzie naziści ukryli skarb (fot. Pixabay/griepsma)

Około pół miliarda euro ma być warty skarb rzekomo odnaleziony przez niejakiego Hansa Gluecka. 76-letni Niemiec przekonuje, że odkrył go analizując stare mapy i dokumenty. Twierdzi jednak, że na razie nie może go wykopać, bo jest skonfliktowany z właścicielem terenu.

Polska odzyskała skarby zrabowane przez nazistów. „Ważny moment”

zobacz więcej

Glueck zdradził, że skarb tropi od dwudziestu lat. Miał on być przeznaczony na finansowanie Werwolfu, nazistowskiej organizacji dywersyjnej, która miała stawiać opór po zakończeniu II wojny światowej.

Tajemnice starych kopalni

Skarb miał zostać zakopany w starych kopalniach pełnych pułapek nieopodal miejscowości Arrach w Bawarii, niedaleko granicy z Czechami.

Niemiec twierdzi, że znalazł go na podstawie zakodowanych koordynat nawigacyjnych na starych dokumentach i mapach. Nie może jednak wykopać skarbu, ponieważ nie ma zgody właściciela terenu, który – jak tłumaczy – zamierza przejąć kosztowności na własność.

W rozmowie z mediami Glueck zapewnił, że właściciel ziemi sam nie znajdzie skarbu. – Bez moich map i dokumentów jest ślepy jak kret – przekonuje poszukiwacz, który wystąpił już do ministerstwa finansów z prośbą o zagwarantowanie mu 10 proc. wartości cennych przedmiotów.

Odnajdą „złoty pociąg”? Jest zgoda konserwatora na wykopaliska

Konserwator zabytków dał Spółce XYZ zielone światło na rozpoczęcie prac ziemnych w okolicach 65. kilometra linii kolejowej nr 274 z Wrocławia do...

zobacz więcej

Jak w dreszczowcu

76-latek wskazał, że historia jego poszukiwań przypomina dreszczowiec. Ujawnił jedynie, że rozpoczął je mając informacje, że pod koniec II wojny światowej dowódca SS Heinrich Himmler nakazał swojemu zastępcy Ernstowi Kaltenbrunnerowi wywiezienie do Bawarii skarbu z Banku Rzeszy i ukrycie ich w Alpach.

Himmler popełnił samobójstwo po schwytaniu przez Anglików, zaś Kaltenbrunner został skazany przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze na karę śmierci i stracony. Szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy nie zdradził gdzie ukryto skarb.

Glueck opowiadał, że zdobył starą mapę, która miała należeć do oficera SS schwytanego przez Rosjan i wywiezionego na Syberię. Wojskowy, wiedząc, że sowieci go jako członka SS zabiją, przekazał mapę oficerowi Wehrmachtu Willi’emu Hanke.

Po zwolnieniu Hanke zamieszkał w NRD i nigdy nie udało mu się rozpocząć poszukiwań. Zmarł w 1995 roku, zaś mapa trafiła do Gluecka. Ten przy pomocy geomagnetometru miał znaleźć nieznane pomieszczenie w jednej z kopalń. Teraz naciska na władze, żeby zezwoliły na przeprowadzenie wykopalisk.

źródło:
Zobacz więcej