RAPORT

Prorosyjska era Tuska

„Walki to była rzeź”. Papcio Chmiel też był powstańcem

Gdy 1 sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie, był starszym strzelcem podchorążym 7 Pułku Piechoty AK „Garłuch”, o ps. „Jupiter”. Wraz ze swoimi współtowarzyszami miał opanować Okęcie, ale wpadł w ręce niemieckich lotników. Papcio Chmiel, bo o nim mowa, 65 lat później uwiecznił ten niepodległościowy zryw rysując komiks.

Papcio Chmiel, a właściwie Henryk Jerzy Chmielewski, znany jest głównie jako rysownik komiksów, w tym uchodzącej już od lat za kultową serii „Tytus, Romek i A’Tomek”. W młodości był także uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Gdy wybuchło, był żołnierzem 7 Pułku Piechoty „Garłuch”. Niestety, jak wspominał po latach, już w pierwszej godzinie tego niepodległościowego zrywu został zatrzymany przez niemieckich lotników i trafił do niewoli.

– Mój odział miejsce koncentracji miał na ulicy Wspólnej. Tam przyszedł rozkaz, że mamy się udać na ulicę Grójecką. Mieliśmy pobrać granaty, dowiedzieliśmy się, że atakujemy Okęcie. Radość w naszej drużynie była wielka, ponieważ spodziewaliśmy się, że będzie desant aliancki i jako pierwsi dostaniemy broń. Na Okęcie jednak zostaliśmy skierowani niemal bez broni. Nasz kilkuosobowy oddział miał jeden pistolet. Miałem jeden sześciostrzałowy pistolet i cztery naboje. Byliśmy bez broni. Walki to była rzeź. Nasza akcja na Okęciu była bezsensowna – tak wspominał godzinę „W” w rozmowie ze Stefanem Żarynem w portalu „wpolityce.pl”.

Sąd zdecydował: oryginał legendarnego komiksu o Tytusie powinien wrócić do Papcia Chmiela

Oryginały XIV księgi komiksu o Tytusie, Romku i Atomku wrócą do prawowitego właściciela, Papcia Chmiela. Taką decyzję podjął dziś Sąd Rejonowy w...

zobacz więcej

Autor powstańczego muralu

Pomysł, aby narysować historyczny, a dokładnie powstańczy komiks z Tytusem, jak przyznawał podczas premiery w 2009 roku Papcio Chmiel, chodził za nim od 50 lat. W końcu wydał go pod tytułem „Tytus, Romek i A’Tomek jako warszawscy powstańcy 1944”. Nie wszyscy wiedzą także, że Papcio jest autorem muralu z bohaterami komiksu jako powstańcami.

Mural przedstawia Tytusa, Romka i A’Tomka pracujących w harcerskiej poczcie polowej. Tytus jako listonosz z radością depcze hitlerowską flagę.

Zdaniem Papcia do Powstania Warszawskiego doszło za wcześnie, ale zarówno on, jak i jego koledzy, jak mówił, mieli po 20 lat i oprócz zapału, byli też żądni zemsty. – My nie dojdziemy do tego, czy byłoby lepiej, gdyby powstania nie było. Gdyby tego powstania nie było, być może nie doszłoby do tylu zniszczeń, nie byłoby tyle ofiar, nie byłoby tej straszliwej zemsty. Warszawa została zniszczona doszczętnie dopiero po Powstaniu Warszawskim. Być może gdyby nie Powstanie, Armia Czerwona przeprawiałaby się przez Wisłę. Tego jednak nie da się sprawdzić – mówił.

Oryginały są w muzeum

Papcio Chmiel wiele razy podkreślał, że uświadamianie Polaków zaczęło się w momencie wybudowania Muzeum Powstania Warszawskiego. To właśnie tam znajdują się oryginały jego komiksów. – Jestem przecież kombatantem. Firmy i instytucje mogą upaść, a muzeum będzie stało jeszcze sto lat, chyba że znowu wkroczą ościenni – żartował. Podkreślał jednak, że chciałby aby wiedza, zwłaszcza młodych ludzi, nie pochodziła tylko i wyłącznie z takich źródeł jak jego komiksy, ale także z relacji tych, którzy przeżyli powstanie, czy z innych opracowań.

Papcio Chmiel w 2007 r. został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Podczas uroczystości obchodów 65. rocznicy Powstania Warszawskiego, a więc wtedy, gdy wydał swój komiks poświęcony powstaniu, został uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2005 był członkiem Honorowego Komitetu Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. W 2007 poparł Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych i zasiadał w Komitecie Honorowego Poparcia PiS.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej