„Timmermans wygłasza mowy w charakterze żandarma europejskiego”

– Bezczelność, która stała się smutną tradycją w wystąpieniach pana Timmermansa – powiedział Łukasz Schreiber z PiS, komentując kolejne wystąpienie wiceprzewodniczącego KE. – To jest buta i brak podstawowej wiedzy na temat tego, co się w Polsce dzieje – mówił Ireneusz Zyska z Wolni i Solidarni. Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej traktuje ten głos jako ostrzeżenie pod adresem PiS.

„W przypadku odwołania sędziów SN, Komisja jest gotowa uruchomić art. 7”

Unijni komisarze zdecydowali o wysłaniu do Warszawy nowych rekomendacji w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości. Poinformował o tym pierwszy...

zobacz więcej

W programie „Minęła dwudziesta” politycy komentowali decyzję unijnych komisarzy o wysłaniu do Warszawy nowych rekomendacji w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział, że ustawy przyjęte przez polski parlament miałyby bardzo zły wpływ na niezależność wymiaru sprawiedliwości i zwiększyłyby zagrożenie dla przestrzegania prawa. Zagroził uruchomieniem art. 7 traktatu unijnego.

– Bezczelność, która stała się smutną tradycją w wystąpieniach pana Timmermansa. Pustosłowie, bo tam brakowało bardzo konkretnych odniesień do regulacji. Komisja Europejska nie ma żadnych prerogatyw, by badać zgodność prawa wewnętrznego państw członkowskich z konstytucją tego kraju. Kim jest pan Timmermans by stawiać Polsce ultimatum? – pytał Łukasz Schreiber z PiS. I zastanawiał się, na jakiej podstawie można wyznaczać taki termin do działania. Podkreślił, że Komisja Europejska próbuje wchodzić w kolejne obszary, a na to zgody polskiego rządu nie ma.

„Żandarm europejski”

Zbigniew Gryglas z Nowoczesnej traktuje głos Timmermansa jako ostrzeżenie pod adresem PiS, „by nie czyniło kroków do odrzucenia weta prezydenta”. Dodał, że nie lekceważyłby tego głosu. – Samo zagrożenie wszczęcia procedury z art. 7 jest kwestią niezwykle poważną i można ją tylko porównać do Brexitu – powiedział.

Ireneusz Zyska z Wolni i Solidarni powiedział, że wiceprzewodniczący KE wygłasza mowy w charakterze żandarma europejskiego. – Chce upominać poszczególne państwa, które są suwerenne i powinny kształtować zgodnie z własną konstytucją kwestie związane wymiarem sprawiedliwości – dodał.

Zyska podkreślił, że Timmermans nie ma żadnej legitymacji do tego, żeby w ten sposób Polskę napominać. – To jest buta i brak podstawowej wiedzy na temat tego, co się w Polsce dzieje. Wiedzę może mieć tylko od tych osób, które zanoszą skargi z Polski do UE na to, co się dzieje w suwerennej, niepodległej RP – ocenił polityk.



źródło:
Zobacz więcej