RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czołowy handlarz narkotyków zatrzymany przez specjalną grupę śledczą

Tajemniczy gangster zaopatrywał gangi z całej Polski w narkotyki (fot. policja.pl)
Tajemniczy gangster zaopatrywał gangi z całej Polski w narkotyki (fot. policja.pl)

Jeden z największych handlarzy narkotyków na Mazowszu, który zaopatrywał gangi z całej Polski, wpadł po akcji specjalnej grupy śledczej, w skład której wchodzili policjanci trzech zarządów CBŚP i do wydziału Walki z Przestępczością Narkotykową KSP. Funkcjonariusze zlikwidowali trzy laboratoria amfetaminowe i pięć plantacji konopi indyjskich. Przejęli też 8 kg amfetaminy, 8 l płynnej amfetaminy, 200 g kokainy, 149 tabletek ekstazy i 12,5 kg marihuany.

Gangsterzy „Mokotowa” i „Wołomina” połączyli siły z oszustami paliwowymi, by wyłudzić miliony

Gangster z „Wołomina”, przemytnik narkotyków z gangu mokotowskiego oraz dwaj paliwowi oszuści – wszyscy razem kierowali grupą handlującą...

zobacz więcej

Śledczy nie kryją, że w czasie akcji najważniejsze było dla nich zatrzymanie mężczyzny, który uważany jest w półświatku za jednego z największych handlarzy narkotyków. Śledczy prosili o nieujawnianie jego personaliów do czasu zatrzymania kontrahentów hurtownika. – To bardzo ostrożny człowiek i świetny organizator. Po rozbiciu takich gangów, jak ożarowski czy mokotowski lub grupy „Szkatuły”, działał w cieniu i stworzył niezależną grupę, która zaopatrywała w narkotyki inne gangi z całej Polski. Koordynował pracę kilku laboratoriów i plantacji marihuany, inwestując w produkcję, a później sprzedając „urobek” – opowiada jeden ze śledczych.

Z informacji portalu tvp.info wynika, że „organizator” wymykał się policjantom od kilku lat. Był zatrzymywany przy okazji innych realizacji, ale zawsze udawało mu się wykpić od odpowiedzialności, bo ciążyły na nim niezbyt poważane zarzuty. Wpadł m.in. w grudniu 2013 r., gdy policja i prokuratura uderzyły w gang „Nosa”. Już wtedy działał na własną rękę, ale nie wiedzieli o tym ani śledczy, ani gangsterzy.

Odbarwiony olej opałowy trafiał na stacje paliw. Przestępcy zarobili miliony

Co najmniej 10 mln zł zarobił gang, który oficjalnie sprzedawał niemiecki olej opałowy do krajów nadbałtyckich. W rzeczywistości, gdy tylko...

zobacz więcej

Specgrupa wchodzi do gry

Gangster jest jednym z siedmiu zatrzymanych podczas akcji specjalnej grupy śledczej. W skład tej jednostki weszli funkcjonariusze CBŚP z Kielc, Olsztyna, Kalisza oraz Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KSP. Wspierali ich szturmowcy z BOA i SPAP. Śledztwo prowadzi Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Warszawie. Policjanci tych formacji połączyli siły, ponieważ okazało się, że w prowadzonych przez nich sprawach pojawiają się nazwiska tych samych „figurantów”. Z ustaleń operacyjnych wynikało, że osoby te kupują znaczne ilości amfetaminy prawdopodobnie u tego samego hurtownika.

Pproducent nie ograniczał się tylko do wytwarzania amfetaminy, ale dysponował także własnymi plantacjami konopi indyjskich. W ten sposób gang oferował do sprzedaży ogromne ilości najbardziej popularnych narkotyków w Polsce. W proceder ten byli zaangażowani mieszkańcy woj. mazowieckiego i podlaskiego. Podczas zatrzymań funkcjonariusze przejęli 234 tys. zł w gotówce, samochody oraz wartościowe przedmioty, m.in. biżuterię i zegarki.

Zmusił ojca i matkę, aby pomagali mu w sprzedaży narkotyków

Ponad 20 kg narkotyków sprzedał w ciągu czterech miesięcy Krzysztof L. ps. Szkiełko, dwóm grupom przestępczym: z Warmii i Mazur oraz Podlasia....

zobacz więcej

Narkopartyzant

W ciągu ponad tygodnia policjanci zlikwidowali trzy laboratoria do produkcji amfetaminy, m.in. w Jedwabnem i Wężykach, skonfiskowali prawie 8 kg amfetaminy, 8 l płynnej amfetaminy, prawie 200 g kokainy, 149 sztuk tabletek ekstazy i substancje chemiczne służące do produkcji amfetaminy. „Chemicy” gangu wykazali się nie lada pomysłowością.

– Jeden z producentów wykopał w lesie ziemiankę, taką jak partyzanci w czasie II wojny światowej. Przeniósł do niej cały sprzęt do produkcji amfetaminy, ale nie zdążył uruchomić produkcji, bo wkroczyli funkcjonariusze z CBŚP – opowiada jeden z oficerów „polskiego FBI”. Kolejne laboratorium uruchomiono na sztucznej wyspie, na działce kontrolowanej przez jednego z członków narkotykowego konsorcjum.

Ponadto w policjanci zlikwidowali pięć plantacji konopi z 484 krzewami i przejęli 12,5 kg marihuany. Wszyscy zatrzymani trafili do aresztu z zarzutami produkcji lub obrotu znacznymi ilościami narkotyków.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej