RAPORT

Pogarda

Nie będzie śledztwa w sprawie „córki leśniczego”

Minister Jan Szyszko (fot. PAP/Jacek Turczyk)
Minister Jan Szyszko (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Najnowsze

Popularne

Stołeczna Prokuratura Okręgowa odmówiła wszczęcia śledztwa w tzw. sprawie córki leśniczego – dowiedział się portal tvp.info. Przed jednym z czerwcowych posiedzeń rządu Jan Szyszko przed kamerami wręczył min. Mariuszowi Błaszczakowi kopertę, tłumacząc, że „to taka córka leśniczego. Prosiła mnie, żebym to panu przekazał”. Szef MSWiA napisał później, że kopertę oddał ministrowi środowiska i listu nie czytał.

Minister Szyszko: „odbrązowiliśmy” Puszczę Białowieską

– Pokazaliśmy tę puszczę jako wielki problem i „odbrązowiliśmy” ten park narodowy. Na skutek błędnych decyzji przez ostatnie lata drzewa te,...

zobacz więcej

Zdaniem prokuratury nie ma podstaw do uznania, że wręczenie przez ministra środowiska Jana Szyszkę tajemniczej koperty szefowi MSWiA Mariuszowi Błaszczakowi może nosić znamiona jakiegokolwiek przestępstwa. Niestety nie udało się nam poznać uzasadnienia decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa. Wiadomo tylko, że zapadła co najmniej przed kilkoma dniami.

Z informacji portalu tvp.info wynika, że decyzję o odmowie podjęto po analizie zawiadomienia. Nie przesłuchano żadnego z ministrów, ponieważ uznano, że nie ma takiej potrzeby. Oznacza to, że tożsamość tajemniczej „córki leśniczego” pozostanie prawdopodobnie nieznana.

„Odtwarzanie siedlisk w Puszczy Białowieskiej zostało pokazane jako wycinka drzew”

– Pracujemy w tym kierunku, żeby pokazać, że nastąpiło wielkie nieporozumienie. W tej chwili Polska broni prawa UE, odtwarza siedliska, które...

zobacz więcej

Trzynastego we wtorek

Cała sprawa miała swój początek 13 czerwca 2017 r. Portal PolsatNews.pl napisał, że przed wtorkowym posiedzeniem rządu operator telewizji Polsat zarejestrował, jak minister środowiska Jan Szyszko podszedł do szefa MSWiA i wręczył mu tajemniczą kopertę. – To jest taka... córka leśniczego – rzucił minister środowiska do Mariusza Błaszczaka. Szef MSWiA wykazał się refleksem i spostrzegawczością. – A to jest kamera Polsatu – odparł wskazując ręką na kamerę.

Minister Szyszko ciągnął jednak dalej niespeszony: – Tak że tutaj, mówię, niech Pan to przeczyta, dobrze? Minister Błaszczak zgodził się początkowo, ale kilka godzin później MSWiA zamieściło na Twitterze informację, że szef resortu oddał otrzymaną kopertę ministrowi środowiska. – Minister Mariusz Błaszczak poinformował ministra środowiska, że nie zwykł zapoznawać się z korespondencją przekazywaną z pominięciem drogi służbowej. Jeżeli sprawa, którą przekazywał dziś minister środowiska, leży w kompetencjach szefa MSWiA, wówczas minister Mariusz Błaszczak chętnie się z nią zapozna, kiedy zostanie mu ona przekazana formalną drogą służbową – oświadczyło MSWiA.

Odpowiedź ministra Szyszki

Następnego dnia biuro poselskie Jana Szyszki stwierdziło, że „zwraca korespondencję do nadawcy z prośbą o skierowanie jej do właściwego organu”.

Dwa tygodnie później podczas wywiadu dla „Sygnałów dnia” min. Szyszko pytany o losy koperty odparł: – To hasło zrobiło rzeczywiście furorę i muszę powiedzieć, że jestem z tego swego rodzaju naprawdę dumny, dlatego że zwrócono uwagę na zawód leśnika. Chcę panu powiedzieć, że córka leśnika to „Inka” i tej „Ince” postawiliśmy nie tak dawno pomnik, a to była dziewczyna, która pracowała jako córka leśniczego na terenie Nadleśnictwa Narewka, a później na terenie Nadleśnictwa Miłomłyn i tam została aresztowana, a później stracona.

Doniesienie na ministrów

W kilka godzin po próbie wręczenia koperty ministrowi Błaszczakowi swoje oburzenie takim załatwianiem spraw wyraziła opozycja. Niedługo potem posłowie PO zapowiedzieli doniesienie w tej sprawie do prokuratury. – Najprawdopodobniej mamy do czynienia z próbą załatwienia jakiejś sprawy. Tylko naiwne osoby mogą sądzić, że w środku znajdywała się laurka dla pana ministra Błaszczaka – twierdził poseł Krzysztof Brejza (PO). – Minister mógł podejmować się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową lub osobistą. To przestępstwo, o którym mowa w art. 230 Kodeksu karnego – dodał.

Wspominany art. 230 Kodeksu karnego zakłada, że ten, „kto powołując się na wpływy w instytucji państwowej (...) podejmuje się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

PO domagała się uwzględnienia wniosków dowodowych w postaci koperty oraz nagrania momentu jej przekazania, a także przesłuchania obu ministrów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej