Wiceszef MSWiA: manifestujący podważają podstawy demokracji

aktualizacja: 19:38 wyślijdrukuj
fot
Pikieta Komitetu Obrony Demokracji „To NIE Koniec! Powstrzymajmy Zamach Stanu” zorganizowana przed Sejmem(fot. PAP/Jacek Turczyk)

– Manifestujący w niedzielę przed Sądem Najwyższym i Sejmem podważają swoimi działaniami podstawy demokracji i wyniki wyborów – uważa wiceminister MSWiA, polityk PiS Jarosław Zieliński. Pytany, czy demonstracje zrobiły na nim wrażenie, odpowiedział krótko: tak, bardzo złe.

Minister w Białymstoku wręczył samorządowcom promesy na usuwanie skutków kataklizmów.Pytany przez dziennikarzy, czy robią na nim wrażenie manifestacje, które odbyły się w niedzielę przed Sądem Najwyższym i Sejmem, powiedział: Tak, robią na mnie bardzo złe wrażenie.

– Manifestujący podważają swoimi działaniami podstawy demokracji, podważają wynik wyborów. Demokracja to szacunek i uhonorowanie wyników wyborów – podkreślił Zieliński.

Mówił, że kiedy rządziła koalicja PO-PSL, PiS nie kwestionował „ich prawa do rządzenia, bo oni wygrywali wybory”. – Zgłaszaliśmy zastrzeżenia do tej polityki, kontestowaliśmy różne złe rzeczy, a było ich dużo, a przede wszystkim pracowaliśmy nad swoją wizją Polski – lepszej, lepiej zarządzanej – powiedział Zieliński.

„PiS Realizuje program wyborczy”

Dodał, że został przygotowany program, z którym politycy PiS objechali Polskę. – Został poparty przez wyborców i ten program teraz konsekwentnie realizujemy – mówił wiceszef MSWiA.

Przypomniał, że jednym z punktów tego programu była naprawa wymiaru sprawiedliwości. – Ta naprawa się musi dokonać i się dokona, niezależnie od tego, ile jeszcze głośnych nazwisk będzie wypowiadało swoje treści sprzeciwu – powiedział Zieliński.

– Trzeba naprawdę dać szansę demokratycznie wybranemu parlamentowi na pracę nad ustawami. Blokowanie Sejmu, mównicy sejmowej, organizowanie sprzeciwu pod Sądem Najwyższym, wcześniej pod Trybunałem Konstytucyjnym, do niczego dobrego nie doprowadzi – uważa Zieliński.

Publiczne wysłuchanie projektu ustawy o SN

Pytany był też, co sądzi o publicznym wysłuchaniu projektu PiS ustawy o SN zorganizowanym w Sejmie, w którym wzięli udział przedstawiciele klubów opozycyjnych. Zieliński powiedział, że czytanie tej ustawy odbędzie się na posiedzeniu Sejmu i wtedy będzie nad nią debata.

– Zachęcam, zapraszam opozycję do tego, żeby pracowała rzeczowo i merytorycznie, a nie próbowała tej sprawy wykorzystywać do swoich celów, żeby zakwestionować rząd Prawa i Sprawiedliwości i większość parlamentarną PiS – powiedział Zieliński.

Mówił, że jeśli opozycja ma pomysły i uwagi merytoryczne do ustawy, to „o nich zawsze warto rozmawiać”. – Jeśli ktoś zgłasza ciekawy pomysł, racjonalny, to jesteśmy w stanie go rozważać – dodał Zieliński.

Opozycja się nie zjednoczy

Na pytanie, czy obawia się zjednoczenia opozycji, Zieliński odpowiedziałł, że opozycja nie jest się w stanie połączyć. – Zapotrzebowanie na to, żeby była silniejsza opozycja przeciw Prawu i Sprawiedliwości, przeciw tej formacji politycznej, która naprawia Polskę, chyba się nie ziści – z tego powodu, że opozycja nie jest do tego zdolna – stwierdził.

– Zupełnie nie rozumiem sensu i logiki działania obecnej opozycji. W jej interesie, ale ja nie jestem jej rzecznikiem, żeby ją pouczać, leżałoby przygotowanie kontrprogramu dla programu Prawa i Sprawiedliwości i próba zdobycia poparcia dla niego. To by było normalne w demokracji. Ale oni, mając usta pełne haseł demokratycznych, w istocie demokrację podważają, chcą autorytaryzmu – powiedział Zieliński.

Wybrane dla Ciebie