PiS rezygnuje z tzw. opłaty paliwowej. „Będziemy szukać innych metod”

aktualizacja: 18:49 wyślijdrukuj
Jarosław Kaczyński, prezes PiS (fot. PAP/Leszek Szymański)

– Zapadła decyzja o wycofaniu projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych – poinformował prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Nie chcemy, by obywatele sądzili, że sięgamy do ich kieszeni. Nic takiego nie planowaliśmy, wycofujemy się z projektu, żeby uspokoić nastroje – stwierdził wicemarszałek Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki. Zdaniem Joachima Brudzińskiego to dobra informacja dla tych, którzy namawiali PiS, by z tej ustawy się wycofał. Natomiast dla „opozycji totalnej” ta informacja jest niekoniecznie dobra, bo w konsekwencji podjętej decyzji opozycja „straci paliwo”.

Złożony przez grupę posłów PiS projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych – którego pierwsze czytanie odbyło się w ubiegłym tygodniu w Sejmie – zakładał dofinansowanie budowy lub przebudowy dróg lokalnych oraz mostów na drogach wojewódzkich. Ustawa miała wprowadzić nową opłatę paliwową w wysokości 25 groszy za litr.

– Zapadła decyzja o wycofaniu ustawy benzynowej. Będziemy szukać innych metod na zgromadzenie środków potrzebnych na budowę. Na pewno nie będziemy sięgać do kieszeni obywateli – powiedział prezes PiS.

– Cieszymy się, że ten projekt zostanie wycofany. Nie ma żadnego faktycznego uzasadnienia, by nakładać nowe podatki na Polaków – skomentował decyzję rzecznik PO Jan Grabiec. Jego zdaniem to pokazuje, że „opór społeczny ma sens”. – Masowe manifestacje, wystąpienia Polaków w ostatnich dniach w sprawie Sądu Najwyższego, emocje, które pojawiły się na ulicach polskich miast, które są w polskich domach i wśród kierowców, którzy dyskutują na temat podniesienia cen paliw, na szczęście przemówiły do PiS – uznał. Poseł PO Mariusz Witczak zaznaczył z kolei, że wycofanie się z projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych „to nie jest akt dobrej woli ze strony PiS, bo intencje są złe”. – Jarosław Kaczyński ma złe intencje jeżeli chodzi portfele polskich obywateli i będzie chciał te portfele drenować – mówił.

Szef klubu PiS pytany przez dziennikarzy, czy decyzja ws. opłaty drogowej jest wynikiem protestów, przypomniał, że w tej sprawie nie było nadzwyczajnych protestów. – Był spór – dodał Terlecki. Z kolei Brudziński powiedział, że decyzja kierownictwa PiS – która zapadła na wniosek prezesa partii – „nie oznacza rezygnacji z pomysłu wsparcia samorządów, szczególnie tam, gdzie to wsparcie jest niezbędne”.
Władze Prawa i Sprawiedliwości spotkały się w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Wzięli w nim udział m.in. premier Beata Szydło, marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu, szef Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński.

Planowano 4-5 mld zł wpływów

Złożony przez grupę posłów PiS projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych zakłada dofinansowanie budowy lub przebudowy dróg lokalnych i mostów na drogach wojewódzkich. Fundusz miałby być zasilany nową opłatą paliwową w wysokości 20 groszy za litr. Według projektodawców opłata paliwowa miałaby przynieść 4-5 mld zł wpływów. Połowa tej kwoty miałaby zasilić Fundusz Dróg Samorządowych, a reszta – Krajowy Fundusz Drogowy.

Sejm w zeszłym tygodniu przeprowadził pierwsze czytanie projektu i nie zgodził się na wnioskowane przez PO odrzucenie projektu, który trafił wówczas do dalszych prac w komisji. Podczas pierwszego czytania projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych w Sejmie głos zabrała premier Beata Szydło. Szefowa rządu mówiła wówczas, że przedstawiona propozycja jest „zgłaszana m.in. przez samorządy”.

Plany wprowadzenia opłaty krytykowało Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, które zwracało uwagę na brak konsultacji propozycji wprowadzenia opłaty. W opinii zrzeszenia wprowadzenie opłaty doprowadziłoby do podniesienia ceny paliwa i tym samym spowodowało pogorszenie rentowności transportowych spółek, która spadnie praktycznie do zera.

Z kolei Polski Związek Pracodawców Budownictwa poparł pomysł utworzenia Funduszu Dróg Samorządowych. W rozmowie z PAP prezes tego związku Jan Styliński mówił, że roboty budowlane przy budowie nowych dróg zapewniają pracę kilkudziesięciu tysiącom ludzi a samym firmom zapewnia zarobek.

Wybrane dla Ciebie