Turcja wspomina nieudany zamach stanu. Wielki marsz w Stambule

Wielki marsz w Stambule (fot. PAP/EPA/TOLGA BOZOGLU)

Dziesiątki tysięcy Turków przeszło przez Stambuł w „narodowym marszu jedności”, zorganizowanym w pierwszą rocznicę udaremnienia próby wojskowego zamachu stanu. Na nadzwyczajnym posiedzeniu parlamentu Turcji, w którym uczestniczył prezydent kraju Recep Tayyip Erdogan, dzień 15 lipca został ogłoszony świętem państwowym.

Turcja przedłuża stan wyjątkowy. „Służy ochronie demokracji”

Stan wyjątkowy w Turcji został przedłużony o trzy miesiące. Decyzję zatwierdził w poniedziałek wieczorem turecki rząd pod przewodnictwem prezydenta...

zobacz więcej

– Minął dokładnie rok, od kiedy najciemniejsza i najdłuższa noc w Turcji przemieniła się w jasny dzień, od kiedy wroga okupacja przemieniła się w ludzką legendę – powiedział w parlamencie premier Binali Yildirim. Podziękował tysiącom osób, które rok temu posłuchały apelu prezydenta i wyszły na ulice, aby sprzeciwić się puczowi.

W sobotę i niedzielę w Stambule i Ankarze organizowane są „narodowe marsze jedności”. Mieszkańcy obu miast mogą korzystać przez weekend z darmowego transportu.

Wikipedia zablokowana. Turcja walczy z „terroryzmem”

Niemal cztery tysiące urzędników ministerstw sprawiedliwości i wojskowych, w tym ponad stu pilotów, straciło pracę w Turcji. To kolejna czystka...

zobacz więcej

Władze Turcji ogłosiły w piątek, czyli w przeddzień pierwszej rocznicy udaremnienia puczu, zwolnienie z pracy kolejnych ponad 7 tys. policjantów, pracowników państwowych i nauczycieli akademickich.

Łącznie przez ubiegły rok po nieudanym puczu władze tureckie aresztowały ponad 50 tys. osób i zwolniły z pracy bądź zawiesiły w wykonywaniu obowiązków ok. 150 tys. osób, w tym żołnierzy, policjantów, nauczycieli i urzędników, zarzucając im powiązania z grupami terrorystycznymi.

Więzienie dla dziennikarzy

Po próbie puczu w Turcji kraj ten stał się „największym więzieniem świata dla pracowników mediów” z powodu prowadzonej przez władze w Ankarze polityki „prześladowania za krytyczne głosy” – alarmują Reporterzy bez Granic (RsF).

W raporcie o sytuacji w Turcji, jak pisze w sobotę agencja EFE, organizacja krytykuje działania rządu prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, które doprowadziły do wtrącenia do aresztów ponad 100 dziennikarzy.

RsF informuje również, że tureckie władze bez postępowania sądowego, a na mocy dekretów zamknęły około 150 redakcji, co było możliwe dzięki wprowadzonemu po próbie zamachu stanu i wciąż obowiązującemu stanowi wyjątkowemu. W ten sposób „pluralizm (mediów) został zredukowany do garstki prześladowanych gazet o niewielkim nakładzie. (...) Dziennikarstwo (w Turcji) jest dziś w agonii” – napisano w raporcie.

Wobec paraliżu tureckiego wymiaru sprawiedliwości, który zdaniem RsF jest obecnie „bardziej upolityczniony niż kiedykolwiek wcześniej”, Trybunał w Strasburgu jest „dla uwięzionych dziennikarzy ostatnią nadzieją” – ocenia organizacja.

Gulen zaprzecza

15 lipca 2016 roku doszło w Turcji do próby wojskowego zamachu stanu, która została szybko udaremniona przez władze. Zdaniem Ankary za zorganizowanie próby puczu odpowiedzialny jest islamski kaznodzieja Fethullah Gulen.

Gulen, dawny sojusznik, a obecnie wróg prezydenta Erdogana, od 1999 roku przebywa na dobrowolnym uchodźstwie w USA. Władze amerykańskie do tej pory nie wyraziły zgody na jego ekstradycję. Kaznodzieja zaprzecza, by miał jakikolwiek udział w przygotowaniu puczu z 2016 roku.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan podczas uroczystości w Ankarze (fot. EPA/MURAT CETINMUHURDAR)

źródło:

Zobacz więcej