Sąd odbiera córki Polce i oddaje je alkoholikowi z Brazylii. „Koszmar”

W pomoc rodzinie zaangażowało się Ministerstwo Sprawiedliwości (fot. Pexels)

Ewelina uciekła z Brazylii z dwójką małych dzieci przed mężem, który urządzał libacje i ją bił. Wróciła do Polski myśląc, że tu będzie bezpieczna. Nic bardziej mylnego. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga kazał jej właśnie oddać dzieci ojcu do Brazylii. Przeciwko temu orzeczeniu jest prokuratura, która próbuje zablokować decyzję sądu.

Niemiecki Jugendamt zabiera dzieci polskim rodzinom. „Wyrwali mi je siłą”

„Chcemy żebyście usłyszeli, jak się nas tutaj traktuje” – apelują polskie rodziny, którym niemiecki Jugendamt odebrał dzieci. W Berlinie...

zobacz więcej

Z Eweliną spotkałem się kilka dni temu w centrum Warszawy. Opowiedziała mi swoją historię. Mówiła o tym jak wyjechała do pracy do Londynu, jak tam poznała swojego przyszłego męża – Brazylijczyka Renato.

Opowiadała o wyprowadzce do Kraju Kawy. Zamieszkała tam z mężem w domu jego matki. Z tego związku urodziły się Emily i Kylie. Dziewczynki mają polskie i brazylijskie obywatelstwo. Pobyt za oceanem nie przypominał jednak historii z południowoamerykańskich telenowel.

Ucieka od koszmaru

Życie Eweliny w Brazylii zmieniło się w koszmar. Mąż miał urządzać libacje alkoholowe. W domu zaczęło dochodzić do awantur i przemocy. Świadkami tego była starsza z córek. Ewelina, uciekając przed mężem, wróciła w 2016 roku do Polski. Ale i w rodzinnym kraju nie mogła czuć się bezpiecznie.

Mąż szybko ją odnalazł. Najpierw do Sądu Rejonowego w Wołominie, a później Okręgowego Warszawa-Praga złożył wniosek o wydanie dzieci. Pierwszy uznał, że nie można tego zrobić. Postanowienie to zmienił Sąd Okręgowy Warszawa-Praga.

Zgodnie z nim 14 lipca Ewelina powinna oddać dzieci mężowi, który może wziąć je do Brazylii. Kobieta nie chce oddać dzieci. W jej imieniu walczy adwokat Barbara Kardynia i Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. – W ocenie prokuratury dobro dzieci, biorąc pod uwagę ich relacje z matką i drugoplanową rolę ojca w ich życiu, wymaga, by postanowienie sądu zostało zmienione – podkreśla Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

W sprawę wydania dzieci osobiście zaangażował się wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Resort planuje mediacje. Niestety, prawomocne orzeczenie sądu jest ważne. Kobieta musi w piątek wydać dzieci. Mąż zgodnie z orzeczeniem Sądu Okręgowego Warszawa-Praga może przyjść z policją i odebrać Emily i Kylie.

Dom dziecka lepszy niż babcia. Bulwersujący wyrok sądu w Olsztynie

– Kocham moją babcię – mówi 5-letnia Roksana. Olsztyński sąd właśnie zdecydował, że dziewczynka ma trafić do domu dziecka. U babci ma wszystko,...

zobacz więcej

Ewelina i Renato poznali się w Londynie w 2006 roku. Ona Polka, która wyjechała na Wyspy z falą zarobkowej emigracji. On Brazylijczyk, mimo że pochodził z majętnej rodziny, w Anglii szukał lepszego jutra. Jeszcze w 2006 roku Ewelina i Renato wzięli ślub. Pięć lat później urodziła się Emily. Rok później na świat przyszła Kylie. Ewelina zajęła się dziećmi, a Renato miał zarabiać na chleb. Ale z tym bywało różnie. Młodej imigranckiej rodzinie zaczęło brakować pieniędzy.

Zaczęły się awantury

W 2013 roku para postanowiła, że przeprowadzi się do Brazylii i zamieszka w domu matki Renato. Przed wylotem za ocean przyjechali do Polski, by pożegnać się z rodziną i znajomymi Eweliny. Po przyjeździe do Brazylii w małżeństwie zaczęło się coś psuć. – Renato zapraszał kolegów i organizował w domu imprezy. Podczas nich grali w karty i pili dużo alkoholu – opowiada Ewelina. Zaczęło dochodzić do awantur.

Ewelina chciała, by Renato przestał imprezować. – Nic z tego. Imprezy były dalej. Do tego Renato zaczął mnie bić – wspomina Ewelina. Świadkiem kłótni była starsza córka. Później to, co widziała, opowie w Polsce w sądzie. Ale nim do tego dojdzie, Ewelina będzie starała się ratować małżeństwo. Namawiała Renato do terapii. Nie zgodził się. Kobieta sama zaczęła korzystać z pomocy lekarza. W Brazylii wytrzymała rok.

W 2014 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, poprosiła męża o zgodę na wyjazd z córkami do Polski do rodziny. Dostała ją na piśmie. Dzięki temu mogła polecieć do ojczyzny. Do Brazylii nie zamierzała już wracać. – Cały ten pobyt to był koszmar. Renato się zmienił. Organizował imprezy. Zaczął mnie bić i wyzywać. Robił to przy znajomych i przy naszych dzieciach – wspomina Ewelina.

Kobieta w Polsce chciała poukładać sobie życie na nowo, ale nie było jej to dane. Mąż odnalazł ją w 2015 roku i złożył do Sądu Rejonowego w Wołominie wniosek o wydanie mu dzieci do Brazylii. Powołał się na art. 3 Konwencji Haskiej z 1980 rok. Przepis ten mówi, że zatrzymanie dziecka będzie uznane za bezprawne, jeśli doszło do tego bez zgody ojca dziecka.

Dzięki interwencji TVP Info dzieci zostaną z ojcem. Ziobro wstrzymał decyzję sądu

– Zwróciłem się do swoich zastępców, każdy z nich odpowiada za innych widział w ministerstwie, by podjęli działania nadzorczo-kontrolne w stosunku...

zobacz więcej

Dzieci zostają w Polsce

Pod koniec 2016 roku Sąd Rejonowy w Wołominie uznał, że wniosek Renato jest niezasadny, a dzieci mają zostać z matką w Polsce. Podczas rozprawy przesłuchano Ewelinę, Renato, ale też małą Emily (zrobiono to w tzw. niebieskim pokoiku).

„W ocenie sądu w niniejszej sprawie została wykazana przesłanka istnienia poważnego ryzyka, że powrót dzieci naraziłby je na pozostawienie w sytuacji nie do zniesienia, a zatem niekorzystnej dla rozwoju dzieci, sprzecznej z ich dobrem” – czytamy w postanowieniu sądu.

Jak ustalono podczas rozprawy, Renato nie tylko bił Ewelinę, ale też nie potrafił zapewnić dzieciom godnego życia i rozwoju. „Na skutek głośnych imprez w domu dzieci wybudzały się i nie mogły spać. Nie stanowił (Renato – przyp. red.) dla nich właściwego wzorca wychowawczego, zbyt często sięgał po alkohol, piwo było podstawowym produktem w lodówce, do której dostęp miały dzieci. Ten element życia małoletnia Emily do tej pory zapamiętała” – stwierdził sąd.

Z kolei Konwencja Haska mówi wprost, że nie wydaje się dziecka, jeśli „istnieje poważne ryzyko, że powrót naraziłby je na szkodę fizyczną i psychiczną”. I właśnie na ten przepis powołał się sąd w Wołominie. Ale Renato złożył zażalenie do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Sąd II instancji zmienił wyrok na niekorzyść matki i jej córek (fot. TVP Info)

Sąd zabrał dzieci; nie wysłuchał matki

zobacz więcej

Zmiana decyzji

Pod koniec maja warszawski sąd zmienił postanowienie Sądu Rejonowego w Wołominie i kazał oddać dzieci Renato. Kobieta ma je wydać 14 lipca.

– W ocenie sądu II instancji uczestniczka, na której ciążył w tym zakresie ciężar dowodu, nie wykazała istnienia poważnego ryzyka, że powrót dzieci naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w sytuacji nie do zniesienia. Sąd Okręgowy nie podzielił ustaleń faktycznych, poczynionych przez sąd I instancji w zakresie, w jakim dotyczyły one funkcjonowania rodziny i stosunków pomiędzy wnioskodawcą – twierdzi Marcin Kołakowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

– Niezależnie od powyższego sąd II instancji wskazał, że nakazanie wydania dziecka nie zakłada jego oddzielenia od rodzica, który dokonał uprowadzenia, bądź bezprawnego zatrzymania. Cel Konwencji będzie osiągnięty także w razie powrotu tego rodzica razem z dzieckiem – dowodził.

Ewelina zaznacza, że dzieci nie wyda, a do Brazylii z nimi nie wróci. – Mąż znowu będzie mnie bił, poniżał, imprezował. Nie mam zamiaru znowu przeżywać tego piekła i nie chcę, by dzieci dorastały w takich warunkach – mówi wprost.

Dramat młodej matki, której mąż odebrał dziecko, a sąd to zaakceptował. Zawiodło państwo?

Prawo prawem, ale dziecko będzie u mnie, a nie u matki – uważa ojciec i wywozi do swojego domu noworodka. Matka bezsilnie załamuje ręce. Sąd...

zobacz więcej

Interwencja prokuratury

Barbara Kardynia, adwokat Eweliny, złożyła wniosek o zmianę postanowienia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Ponadto sama matka złożyła skargę do Sądu Najwyższego o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, które nakazuje jej wydanie Emily i Kylie ojcu. W sprawę zaangażowało się też Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

– Naszym zdaniem istnieje poważane ryzyko, że powrót dzieci naraziłby je na szkodę fizyczną i psychiczną – wskazuje Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Śledczy złożyli do Sądu Rejonowego w Wołominie dwa wnioski. Pierwszy dotyczy wstrzymania wydania małoletnich do czasu rozpoznania skargi Eweliny przez Sąd Najwyższy.

– Ponadto prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Wołominie wniosek o udzielenie zabezpieczenia poprzez czasowe uregulowanie pieczy nad małoletnimi w ten sposób, by sprawowanie opieki rodzicielskiej powierzyć matce Ewelinie – dodaje prok. Łapczyński.

Sąd nie wyznaczył jednak terminu rozprawy. Dziś, zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, Emily i Kylie powinny być wydane ojcu, który będzie miał prawo wywieźć je za ocean...

źródło:
Zobacz więcej