RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Obywatele RP dążą do tego, żeby ludzie bili się na ulicach”

– Mamy prawo robić to, co robimy, nie łamiemy prawa, nikogo nie nawołujemy do agresji w życiu publicznym, nikogo nie obrażamy. Chodzi o wyjaśnienie sprawy i upamiętnienie sprawy oraz modlitwę, refleksję i zadumę raz na miesiąc – powiedział w programie „Gość Wiadomości” wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński, komentując spodziewane niepokoje podczas poniedziałkowych obchodów miesięcznicy smoleńskiej.

Romaszewska pisze do AI ws. zakłócania miesięcznic smoleńskich. „Jestem oburzona”

Doradczyni prezydenta RP Andrzeja Dudy i była działaczka opozycji PRL napisała list do szefa międzynarodowej organizacji Amnesty International w...

zobacz więcej

Wicepremier potępił osoby, które zakłócają miesięcznice smoleńskie. – To pokojowa uroczystość religijna, ale i uroczystość wyrażająca pewny niepokój z tego powodu, że sprawa smoleńska nie została w Polsce, ani odpowiednio w Polsce upamiętniona, ani wyjaśniona – podkreślił.

Prawo do modlitwy

– Dlatego my, którzy jesteśmy tam co miesiąc, mamy prawo, żeby prezentować ten pogląd a jednocześnie modlić się za ofiary – dodał prof. Gliński, który ocenił, że „ktoś chce na tym zbić kapitał polityczny”. – Próbuje wywołać jakiś konflikt i agresję niewspółmierną do tego, co tam się dzieje – dowodził.

Zdaniem ministra kultury poseł Stefan Niesiołowski, Władysław Frasyniuk czy płk Adam Mazguła „postanowili zniszczyć demokrację za pomocą agresji i radykalnych działań, które mają niszczyć nasze życie publiczne”.

– Od początku naszej władzy dążą do tego, żeby w Polsce nastąpiło starcie fizyczne, żeby ludzie się bili na ulicach. To jest przerażające – zaznaczył. – Mamy demokratycznie wygrane wybory, partia, która je wygrała rządzi, nie łamie prawa jest oskarżana, że działa jak Gomułka, jak PRL. To jest absurd – dodał.

„Odtwarzanie siedlisk w Puszczy Białowieskiej zostało pokazane jako wycinka drzew”

– Pracujemy w tym kierunku, żeby pokazać, że nastąpiło wielkie nieporozumienie. W tej chwili Polska broni prawa UE, odtwarza siedliska, które...

zobacz więcej

Puszcza Białowieska

Komentując sesję UNESCO w Krakowie prof. Gliński wyjaśnił, że wpisanie Puszczy Białowieskiej na listę zagrożeń, czego domagała się opozycja, nie było możliwe. Wskazał, że to długotrwała procedura. Podkreślił także, że nawet gdyby to przeprowadzono, nie byłaby to „żadna kara”.

– To raczej koło ratunkowe, chęć opieki nad tym miejscem szczególnym – wskazał. – W przypadku Puszczy Białowieskiej to nastąpiło dlatego, że poszerzono i to znacznie, bo pięciokrotnie, obszar chroniony, a ten obszar chroniony nie jest jednolity. Są tam fragmenty lasu bardziej chronionego i przekształconego. I stąd ten problem powstał. I dodatkowo jest kornik, o którym wszyscy wiemy.

– Nie mieliśmy za dużo czasu na przygotowanie sesji UNESCO w Krakowie, ale okazała się dużym sukcesem organizacyjnym – powiedział wicepremier. – Stara kopalnia cynku, ołowiu i srebra w Tarnowskich Górach z bardzo ciekawymi korytarzami została bez przeszkód wpisana na listę światowego dziedzictwa – dodał Gliński.



Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej