Trzej świadkowie, trzy historie. Kim są i co zeznali przed komisją ds. reprywatyzacji?

To był długi dzień dla komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji i jej pierwszych zeznających. Przesłuchania trwały łącznie osiem godzin. Nie obyło się bez szokujących informacji, a nawet nieoczekiwanego zwrotu wydarzeń – jeden ze świadków został ukarany grzywną za odmowę składania zeznań.

Komisja ds. reprywatyzacji przesłuchała pierwszych świadków. „Czas rozliczyć państwo z afery”

To był pierwszy dzień pracy komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Rozpatrywane były sprawy nieruchomości położonych przy ulicy Twardej 8 i 10....

zobacz więcej

Pierwszym przesłuchiwanym świadkiem był Krzysztof Śledziewski. Stwierdził m.in., że decyzje dotyczące nieruchomości przy ul. Twardej nie zapadały na poziomie naczelnika, a na poziomie „co najmniej dyrektora biura bądź pani prezydent”.

Według byłego urzędnika przełożeni informowali podwładnych, że „góra” oczekuje od pracowników podjęcia 300 decyzji o reprywatyzacji rocznie. Śledziewski przekazał też komisji, że w ratuszu działał nieformalny zespół koordynujący, który zajmował się reprywatyzacją.

Zemsta za dyscyplinarkę? Urzędnik ratusza sypie konkretami. Kim jest człowiek w malinowej koszuli?

Krzysztof Śledziewski, były urzędnik warszawskiego ratusza: było powiedzenie, że ratusz woli zwracać nieruchomości niż wypłacać odszkodowania.

zobacz więcej

Odmowa składania zeznań

Kolejna przesłuchiwana osoba, Gertruda Jakubczyk-Furman, odmówiła składania wyjaśnień. Występujący w jej imieniu mecenas Łukasz Chojniak powiedział, że jego klientce przedstawiono zarzut w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji i korzysta ona z prawa do odmowy do składania wyjaśnień.

Zespół prawny przy komisji uznał jednak, że Gertrudzie Jakubczyk-Furman jako świadkowi nie przysługuje prawo do odmowy składania wyjaśnień. Była urzędniczka nie zmieniła stanowiska, gdy szef komisji Patryk Jaki zaproponował, aby odpowiedziała na pytania niezwiązane ze sprawą karną, w której ma zarzut.

Komisja przeprowadziła głosowanie, w którym pięciu z dziewięciu jej członków poparło ukaranie Gertrudy Jakubczak-Furman grzywną w wysokości 3 tys. zł.

Oddadzą Chmielną 70 stolicy. Ratusz: to początek drogi prawnej

Właściciele działki przy dawnej ul. Chmielnej 70, która stała się symbolem afery reprywatyzacyjnej, postanowili oddać ją miastu. Sprawę...

zobacz więcej

„Próby udobruchania stron”

Ostatnią przesłuchiwaną osobą był Jerzy Mrygoń, były wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami. Powiedział, że nie zna roli prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz w reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie.

Podkreślił, że we wszystkich spotkaniach dotyczących reprywatyzacji, m. in. dotyczącymi nieruchomości przy Twardej, uczestniczył jego przełożony Marcin Bajko. Ten w sprawach szczególnie wrażliwych społecznie miał kontaktować się ze swoimi przełożonymi – prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz i wiceprezydentem Jarosławem Jóźwiakiem.

Były urzędnik przyznał, że w biurze Jóźwiaka spotykały się strony postępowań dotyczących nieruchomości. – Były próby udobruchania stron, czyli pan prezydent deklarował jakieś działania, które podejmiemy, mające na celu przyspieszenie. Były to zawsze trudne rozmowy – zaznaczył.

Kolejne postępowanie komisji weryfikacyjnej ws. nieruchomości przy Twardej zapowiedziano na czwartek. Wśród zeznających ma być m.in. Marcin Bajko.

źródło:
Zobacz więcej