RAPORT

Wojna na Ukrainie

Atak na Polaków w Calais. Szokująca historia naszej internautki

Kolejny atak dokonany przez imigrantów w okolicach Calais. Kilka kilometrów przed zjazdem do portu, na autostradzie A16 grupa mężczyzn zaatakowała auto prowadzone przez Polaków. Relację z wydarzenia otrzymaliśmy na platformę Twoje Info od pani Marty, która jechała w zaatakowanym samochodzie.

Odradza się „dżungla” pod Calais. Przybywają kolejni imigranci

W mieście Calais na północy Francji, gdzie w październiku ub.r. zlikwidowano dzikie obozowiska nazywane „dżunglą”, koczuje obecnie 400-600...

zobacz więcej

Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 3:30 na autostradzie A16, ok. 7 km przed zjazdem do portu w Calais. Zaatakowani Polacy w rozmowie z redakcją Twoje Info stwierdzili, że napastnicy byli niezwykle agresywni. Próbowali gwałtownie zatrzymać kierowane przez nich auto. Nie reagowali na trąbienie i jakiekolwiek próby uspokojenia sytuacji.

Auto kierowane przez Polaków jechało w długim sznurze samochodów osobowych i tirów. Nagle grupa imigrantów zaczęła pukać w szyby i w nachalny sposób próbowała dostać się do środka. Jeden z mężczyzn miał grozić kierowcy pistoletem. Inny wskoczył na maskę pojazdu. Migranci ustawili też barykadę w postaci płonącego drzewa.

„Chcieli nas zatrzymać za wszelką cenę”

– Mężczyzna ruchami pistoletu pokazał nam, że mamy otworzyć drzwi, był wściekły. Byliśmy w szoku, ogromny stres o własne życie. Narzeczony zaczął trąbić i ruszać samochodem. Wtedy okazało się, że nie jest ich dziesięciu, tylko stu albo i więcej. Usiłowali nas zatrzymać za wszelką cenę. Jeden z nich rzucił nam się na maskę samochodu. Zwolniliśmy, a kiedy ten wstał - przyspieszyliśmy. Udało nam się ich ominąć i wtedy napotkaliśmy barykadę rozłożoną na dwóch pasach w postaci płonącego drzewa. Widzieliśmy w lusterkach, że biegną za nami. Nie mieliśmy innego wyjścia, ci ludzie byli naprawdę agresywni, musieliśmy przejechać przez płonącą barykadę, uszkadzając tym samochód. Robiliśmy to w obronie własnego życia – opisała nam w mailu pani Marta.

„Cały czas płakałam, nie byliśmy w stanie składać zdań”

Na miejscu nie było ani jednego patrolu policji. Dopiero w porcie w Calais Polacy poczuli się bezpieczni. Stąd mieli płynąć do Wielkiej Brytanii. Tam policja stwierdziła, że nie jest w stanie im pomóc, bo takie zgłoszenia otrzymuje codziennie i nic nie może z tym zrobić.

Polacy byli roztrzęsieni. Francuzi w ogóle nie chcieli im pomóc, kazali parze wracać do Anglii i tam rozmawiać z policją. Po prawie dwóch dobach jazdy para dotarła do domu w Anglii. Oboje poszli do lekarza rodzinnego, który stwierdził niezdolność do pracy z powodu stresu o własne życie i szoku.

– Podczas ataku nielegalnych imigrantów zostaliśmy znacznie poturbowani. Następnego dnia zginął na tej trasie człowiek, mogliśmy to być my – powiedziała redakcji Twojego Info roztrzęsiona kobieta.

Czterech migrantów oskarżonych o śmierć polskiego kierowcy

Czterech migrantów, którzy ustawili blokadę na autostradzie w pobliżu Calais, na północy Francji, zostało oskarżonych o spowodowanie śmierci...

zobacz więcej

Samochód Polaków został uszkodzony, gdy przejeżdżali przez płonącą barykadę. Właściciele oszacowali straty na ok. 2 tys. funtów. W tej sprawie zadzwonili do swojej ubezpieczalni, która po zapoznaniu się ze sprawą oświadczyła, że nie mogą pokryć kosztów naprawy samochodu, ponieważ sprawca jest nieznany.

Kolejny kontakt z ambasadą


Polakom nakazano się kontaktować ze stroną francuską. Pracownik polskiej ambasady w Paryżu, do którego już wcześniej się zgłaszali, polecił kierować się do polsko-francuskiego prawnika, który poda do sądu osobę odpowiedzialną za zapewnienie bezpieczeństwa na tej trasie.

– Musimy jeździć do pracy i z czegoś żyć. Mam nadzieję, że otrzymamy jakieś odszkodowanie. Następnego dnia zginął na tej trasie człowiek i mogliśmy to być my. Mam nadzieję, że to będzie nauczka dla strony francuskiej, bo mógł to być każdy – mówi pani Marta.

Na razie żaden prawnik nie chce podjąć się tej sprawy, tłumacząc, że jest ona wyjątkowo trudna – nie wiadomo, kto ma odpowiedzieć za brak zapewnienia bezpieczeństwa. Poza tym sprawcami może być nawet ponad sto osób, a żadna z nich nie została zatrzymana.

banner

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej