RAPORT

Wojna na Ukrainie

Odradza się „dżungla” pod Calais. Przybywają kolejni imigranci

Pod koniec października ub.r. zlikwidowano dziki obóz imigrantów (fot. NnoMan Cadoret/Anadolu Agency/Getty Images)
Pod koniec października ub.r. zlikwidowano dziki obóz imigrantów (fot. NnoMan Cadoret/Anadolu Agency/Getty Images)

W mieście Calais na północy Francji, gdzie w październiku ub.r. zlikwidowano dzikie obozowiska nazywane „dżunglą”, koczuje obecnie 400-600 migrantów. W wypadku spowodowanym przez blokadę migrantów zginął tam kierowca polskiego samochodu.

Kierowca, który zginął pod Calais, to Polak. Potwierdzają się informacje TVP Info

Kierowca busa, który zginął we wtorek na autostradzie A16 w pobliżu miejscowości Calais we Francji, to 52-letni Mirosław I. ze Śląska. Informacje...

zobacz więcej

To pierwszy wypadek spowodowany blokadą drogi ustawioną przez migrantów od początku kryzysu migracyjnego w 2014 roku – pisze AFP. Montowanie takich prowizorycznych blokad przez uchodźców w tym rejonie było codzienną praktyką, gdy istniała jeszcze „dżungla”. Migranci, najczęściej nocą, blokowali drogę, by spowolnić jadące w kierunku Wielkiej Brytanii pojazdy. Chowali się nieopodal, usiłując później wejść do zatrzymujących się samochodów.

Choć praktyk tych zaprzestano po październikowej likwidacji obozowiska, z którego kilka tysięcy migrantów rozmieszczono w ośrodkach na terytorium całej Francji, od końca maja, gdy część uchodźców wróciła na te tereny, ponownie zaczęło dochodzić do takich incydentów.

Jak pisze francuski dziennik „Le Figaro” na swej stronie internetowej, uchodźcy wracają do Calais wraz z nadejściem dobrej pogody. Pochodzący w większości z Erytrei i Sudanu migranci liczą, że uda im się przedostać do Wielkiej Brytanii.

2 marca lokalne władze zakazały rozdawania posiłków migrantom w Calais, jednak na wniosek wielu organizacji sąd cofnął tę decyzję. W uzasadnieniu argumentowano, że choć sąd rozumie intencje władz, takie kroki pozbawiają „grupę ludzi będących w bardzo trudnej sytuacji” niezbędnego do życia pożywienia.

Nowy niemiecki pomysł na kryzys migracyjny. „Przesiedlmy całe syryjskie wioski”

Nie pojedyncze osoby, a całe wioski – niemiecka europosłanka uważa, że powinno się zmienić podejście do przesiedlania migrantów. Jak podaje Radio...

zobacz więcej

„Marzenia o Wielkiej Brytanii”

O powrocie migrantów do Calais informowano już w styczniu. Gdy pod koniec października zlikwidowano obozowisko w Calais, gdzie przebywało około 7 tys. osób, francuski rząd zapowiadał, że władze brytyjskie przyjmą około 2 tys. nieletnich, którzy są samotni lub w „wyjątkowo trudnej sytuacji”. Jednak już dwa miesiące po likwidacji „dżungli” zaczęli tam wracać nieletni, których przyjęcia odmówiła Wielka Brytania.

Migranci zostali rozmieszczeni w rozrzuconych po Francji ośrodkach, ale „nie zrezygnowali z marzeń o Anglii” – ocenił dyrektor stowarzyszenia France Terre d'Asile (Francja Ziemia Azylu) Pierre Henry. Jego zdaniem „zamknięcie obozu nie położyło kresu presji migracyjnej”.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej