RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Donieśli, że student z Wrocławia konstruuje bombę atomową. Ruszył proces

Koledzy w trakcie zajęć doniesi PAA, jakoby ich kolega konstruował bombę atomową (fot. Shutterstock/Satakorn)
Koledzy w trakcie zajęć doniesi PAA, jakoby ich kolega konstruował bombę atomową (fot. Shutterstock/Satakorn)

Najnowsze

Popularne

Dwaj studenci zawiadomili Państwową Agencję Atomistyki, że ich kolega konstruuje bombę atomową. Fałszywa informacja, która miała być dowcipem, spowodowała akcję policji. W środę przed wrocławskim sądem ruszył proces, w którym oskarżonym grozi do 8 lat więzienia.

Znaleźli zgubioną przez Amerykanów bombę atomową?

Osobliwe znalezisko w rejonie archipelagu Haida Gwaii u wybrzeży Kanady. Nurek odkrył coś, co może być zaginioną w 1950 roku amerykańską bombą...

zobacz więcej

Do zdarzenia opisanego w akcie oskarżenia doszło w połowie kwietnia 2016 r. podczas zajęć informatycznych na Politechnice Wrocławskiej. Kacper S. i Mateusz T. weszli na stronę internetową Państwowej Agencji Atomistyki (PAA) i napisali maila, że ich kolega z grupy, który też uczestniczył w tych zajęciach, konstruuje bombę atomową; podali jego adres mailowy.

„Chciałem zrobić głupi żart, bo z tym kolegą miałem różne utarczki. Dochodziło między nami do słownych docinków, on nazywał mnie Cyganem lub Rumunem. Nie chciałem nikomu zagrozić tym mailem” – wyjaśniał przed sądem Kacper S. Podkreślił, że maila pisał wspólnie z drugim oskarżonym Mateuszem T., ale nie był w stanie powiedzieć, który z nich wysłał tę wiadomość. Została ona wysłana z komputera, na którym pracował Mateusz T.

„W trakcie zajęć pomagałem innemu koledze i odchodziłem od komputera. W ogóle nie wiedziałem, że ta wiadomość została jednak wysłana” – wyjaśniał Mateusz T.

„Dowcipne maile”

Przyznał jednak, że ze współoskarżonym wchodzili na stronę PAA i redagowali – ich zdaniem – dowcipne wpisy, zastanawiając się, „co można byłoby napisać w takim miejscu, żeby zrobić koledze dowcip”. Mateusz T. przyznał również, że „dowcipne maile z adresem kolegi” wysyłali wcześniej – m.in. do ZUS, na policję czy do jednej z sieci handlowych.

„Ja nie zdawałem sobie sprawy z tego, jaki może być skutek takiego maila. Sądziłem, że ktoś odpisze na adres kolegi, żeby sobie nie robił głupich żartów i na tym się skończy” – mówił Kacper S.

Dodał, że gdy wieczorem na portalu społecznościowym przeczytał wpis kolegi o tym, że policja otoczyła jego dom i przeszukuje całą posesję – „był w szoku”. Nazajutrz sam zgłosił się na komisariat i opowiedział o całej sprawie.

Kwalifikacja czynu

Prokuratura postawiła zarzuty oskarżonym z art. 224a Kodeksu karnego, który mówi: „Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

Obrona złożyła wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na art. 66 pkt. 1 kodeksu wykroczeń: „Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1,5 tys. zł”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej