Zamachowcy wybierają ciężarówki. Pod kołami zginęło 115 osób

Nicea, 2016 rok: rozpędzona ciężarówka wjeżdża w tłum na promenadzie. Ginie 86 osób, jest co najmniej 300 rannych. Napastnik Mohamed Lahouaiej Bouhlel, Tunezyjczyk, ginie zastrzelony przez policję. Berlin, 2016 rok: Anis Amri, również Tunezyjczyk, rozjeżdża 12 osób na jarmarku bożonarodzeniowym. Sprawca ucieka, cztery dni później ginie zastrzelony przez włoską policję. Tylko w ciągu roku pod kołami ciężarówek prowadzonych przez terrorystów zginęło 115 osób, co najmniej 460 zostało rannych.