„Zaatakowaliśmy centralny system nerwowy kapitalizmu”. Sabotaż na kolei w Niemczech

Wiele pociągów ma duże opóźnienia (fot. PAP/EPA/SASCHA STEINBACH)

Środowiska lewicowe przyznały się do dokonania sabotażu na niemieckiej kolei. W nocy z niedzieli na poniedziałek w wielu miejscach w Niemczech podpalono instalację elektryczną, co utrudniło ruch pociągów w okolicach Berlina, Hamburga, Kolonii, Lipska i Dortmundu. Policja podejrzewa, że atak na kolej jest związany z planowanym na początek lipca w Hamburgu szczytem G20.

Wracają kontrole na niemieckich granicach. Będą obowiązywać do 11 lipca

Zaostrzone środki bezpieczeństwa przed szczytem krajów G20, który odbędzie się w Hamburgu 7 i 8 lipca. Niemcy od poniedziałku przywracają kontrole...

zobacz więcej

Sabotaż spowodował utrudnienia w ruchu pociągów w całym kraju. Od rana Deutsche Bahn informował, że część pociągów została odwołana, a część ma duże opóźnienia. Rzecznik prasowy Policji Federalnej Christian Reinhold przyznał, że były to celowe podpalenia.

Potwierdzają to funkcjonariusze służby ochrony kolei, którzy znaleźli w wielu miejscach podłożone ładunki. Potencjalni sprawcy ze środowisk lewicowych ekstremistów napisali w internecie: „Zaatakowaliśmy centralny system nerwowy kapitalizmu; wiele kilometrów sieci kolejowej”.

Lewicowi ekstremiści, przeciwni organizowaniu w Hamburgu szczytu G20, zapowiadają masowe protesty. Grożą przeprowadzaniem akcji sabotażowych w całym kraju. Według rzecznika policji w Hamburgu do miasta może przyjechać kilkadziesiąt tysięcy demonstrantów, w tym 7 tys. lewicowych ekstremistów, gotowych do aktów przemocy.

źródło:
Zobacz więcej