Prezes TVP o likwidacji programu „Jaka to melodia”: kuriozalny fake news

aktualizacja: 13:51 wyślijdrukuj
fot
Robert Janowski, prowadzący program „Jaka to melodia” (fot. arch.TVP/Jan Bogacz)

– Przyszłość telewizji rozstrzygnie się w internecie, chcemy tę walkę wygrać i jesteśmy na dobrej drodze. Nasza nowa platforma VOD, z bezpłatnym dostępem do dawnych polskich seriali jest dobrym przykładem, jak konsekwentnie zmieniamy oblicze TVP – stwierdził w wywiadzie dla tygodnika „wSieci” Jacek Kurski, prezes TVP. Odniósł się również do sprawy rzekomego zdjęcia z anteny TVP1 programu „Jaka to melodia”.

– Myślę, że wkrótce będziemy się mogli pochwalić spektakularną koprodukcją zagraniczną na ciekawy format serialowy, który najpierw będzie pokazany na płatnej platformie internetowej, a następnie w otwartej telewizji publicznej – mówił o planach TVP Kurski.

Prezes Telewizji Polskiej odniósł się również do sprawy rzekomego zdjęcia z anteny TVP1 programu „Jaka to melodia”.

– Kuriozalny fake o tym, że zastępujemy program popkulturowy „Jaka to melodia” magazynem o pieśniach religijnych i patriotycznych, miał nas złamać, wzburzyć widzów i zmusić do wycofania ze zmian. Otóż chcę powiedzieć jasno, teraz i na przyszłość, że taka presja będzie nieskuteczna – oświadczył.

Po czym zadeklarował: Wytrzymam tę presję. I tak samo jak wszystkie seriale się ukazują, choć na warunkach korzystniejszych dla TVP, tak samo będzie z formatem „Jaka to melodia”. Mam nadzieję, że z Robertem Janowskim jako prowadzącym. Szef największej telewizji w Europie Środkowo-Wschodniej informuje, że „przez 20 lat Telewizja Polska zgadzała się na przymusowe pośrednictwo producenta zewnętrznego, który przenosił licencję na popularny codzienny program „Jaka to melodia”, czyli w oryginale „Name That Tune”, i pobierał oczywiście marże pośrednika oraz producenta zewnętrznego, korzystając przy tym szeroko z zasobów telewizji”.

– Cały program nagrywany był w studiu Telewizji Polskiej, była to sytuacja w oczywisty sposób niewłaściwa. Każdego roku telewizja mogła przełamać ten niezdrowy układ, mogła spróbować się dogadać bezpośrednio z właścicielem formatu. Ale nikomu się nie chciało – podsumował.

Wybrane dla Ciebie