„Makabryczna turystyka”. Nieproszeni goście ciągną do ruin hotelu w Abruzji

W katastrofie zginęło 29 osób (fot. arch.PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO)

Rodziny 29 ofiar katastrofy w zniszczonym przez lawinę hotelu we włoskiej Abruzji protestują przeciwko zjawisku tzw. makabrycznej turystyki. Ludzie przyjeżdżają do miejscowości Farindola, żeby zobaczyć miejsce tragedii. Zapowiedziano patrole, by chronić teren ruin.

Koniec akcji poszukiwawczej w hotelu Rigopiano. Ostateczny bilans to 29 zabitych

Po tygodniu od zejścia lawiny przerwano akcję poszukiwawczą w ruinach hotelu Rigopiano w Abruzji w środkowych Włoszech. W nocy ze środy na czwartek...

zobacz więcej

Decyzję o zorganizowaniu prywatnych patroli w miejscu, gdzie znajduje się gruzowisko hotelu Rigopiano w miejscowości Farindola, podjął komitet zrzeszający rodziny ofiar.

Wraz z nadejściem sezonu turystycznego zaczęli tam przybywać ludzie, którzy chcą z bliska zobaczyć miejsce, gdzie 18 stycznia lawina zeszła na luksusowy hotel. W jego ruinach zginęło 29 gości i pracowników. Spod śniegu i ruin ratownicy wyciągnęli dziewięć żywych osób.

Walka z czasem

Cały obszar został zajęty sądowo na wniosek prokuratury, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy. To jednak, jak zauważono, nie powstrzymuje ciekawskich, przybywających zwłaszcza w weekendy, na teren, gdzie przez kilka dni trwała obserwowana przez media na całym świecie walka czasem o życie uwięzionych pod lawiną ludzi.

Bliscy ofiar zarzucają instytucjom państwowym, że nie pilnują miejsca katastrofy i sami postanowili więc utworzyć patrole, które będą kontrolować obszar wokół Rigopiano i nie dopuszczać do niego intruzów.

Media zwracają uwagę, że prace nad budową ogrodzenia wokół ruin hotelu rozpoczęły się na wniosek prokuratury pięć miesięcy po katastrofie. Według rodzin ofiar to nie wystarczy, bo dolina w masywie Gran Sasso, gdzie doszło do tragedii, jest nadal dostępna dla postronnych osób.

źródło:

Zobacz więcej