Panika po finale Ligi Mistrzów. Zmarła poturbowana kobieta

Podczas ataku paniki rannych zostało 1527 osób (fot. arch.PAP/EPA/ALESSANDRO DI MARCO)

W szpitalu w Turynie zmarła 38-letnia kobieta, która była w najcięższym stanie po wybuchu ataku paniki na placu w tym mieście w trakcie finałowego meczu Ligi Mistrzów Real Madryt- Juventus. Rannych zostało wtedy 1527 osób.

„Uratował moje dziecko. Chcę mu podziękować”. Chłopczyk z Turynu jest w stanie krytycznym

Nieznacznie poprawia się stan zdrowia 7-letniego Kelvina, ciężko rannego podczas paniki w Turynie. Lekarze, którzy się nim opiekują, wyrażają...

zobacz więcej

Od 3 czerwca kobieta o imieniu Erika przebywała na oddziale intensywnej terapii. Była w stanie krytycznym.

Wyrazy współczucia rodzinie 38-latki złożyły władze Juventusu. „Klub chciałby złożyć najszczersze kondolencje rodzinie zmarłej Eriki” – napisano w oświadczeniu. „Wydarzenia, które miały miejsce w Turynie i ich ofiary pozostaną w sercach i umysłach wszystkich związanych z klubem” – podkreślono.

Szpital opuścił już 7-letni chłopiec, który również był w ciężkim stanie po tym, gdy został podeptany przez uciekający tłum.

Trwa śledztwo

Trwa dochodzenie w sprawie wydarzeń na turyńskim Piazza San Carlo. Wciąż nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną zbiorowego ataku paniki, w rezultacie którego ludzie tratowali się nawzajem. Pojawiały się doniesienia o eksplozji petard.

Juventus Turyn przegrał z Realem Madryt 1:4 w rozgrywanym na Millenium Stadium w walijskim Cardiff finale Ligi Mistrzów.

źródło:

Zobacz więcej