Katar izolowany przez sąsiadów. A co z piłkarskim mundialem w tym kraju?

Czy MŚ 2022 odbędą się w Katarze? (fot. Neville Hopwood/Getty Images for Qatar 2022)

Ogłoszony w ostatnim czasie bojkot Kataru przez kilka arabskich krajów i zerwanie z nim stosunków dyplomatycznych daje się we znaki nie tylko mieszkańcom tego maleńkiego państwa. Coraz głośniej słychać pytanie: co z piłkarskimi mistrzostwami świata, które kraj ten ma organizować w 2022 roku? Od wyboru gospodarza mundialu wielu ekspertów nawołuje, aby przenieść turniej, a powodów ciągle przybywa.

Katar nie zorganizuje mundialu?

Szef komisji kontroli FIFA Domenico Scala skrytykował przyznanie organizacji piłkarskich mistrzostw świata w 2022 roku Katarowi i przyznał, że...

zobacz więcej

Arabia Saudyjska - największy kraj na Półwyspie Arabskim - poinformowała w poniedziałek o zerwaniu stosunków dyplomatycznych i konsularnych z Katarem, w związku ze wspieraniem przez to państwo terroryzmu. W ślad za Rijadem stosunki zerwały kolejne kraje: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Bahrajn, Jemen, Libia i Malediwy.

Odcięci od świata

Saudowie nie tylko zerwali stosunki z Dohą, ale zawiesili też wszystkie połączenia lądowe, morskie i powietrzne. „Arabia Saudyjska realizuje suwerenne prawo gwarantowane przez prawo międzynarodowe do ochrony swego terytorium przed zagrożeniem terrorystycznym i ekstremizmem” - napisał Rijad w oświadczeniu.

W tej sytuacji Katar został niemal odcięty od świata.

Kłopoty mają też pasażerowie lotniczy. Kilka linii zawiesiło połączenia z Doha – od wtorku do Kataru nie latają m.in. Etihad, Emirates, Flydubai, Saudia, Air Arabia. Bahrajn, Egipt, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie zapowiadają, że zamkną swoją przestrzeń powietrzną dla katarskich samolotów.

Jak dotrą kibice?

I choć piłkarski mundial w Katarze jest zaplanowany dopiero za 5 lat, to już pojawia się pytanie, jak kibice dotrą do tego kraju, jeśli sytuacja polityczna się nie zmieni.

Wybór arabskiego kraju, jednego z najbogatszych na świecie, od początku wywoływał kontrowersje i już kilka razy pojawiały się głowy, że największą futbolową imprezę globu zorganizuje jednak ktoś inny.

Sztuczne chmury ochłodzą Katar

Sztuczne chmury mają pomóc organizatorom piłkarskich mistrzostw świata w 2022 roku w walce z 50-stopniowymi upałami. Koszt jednej z nich wyniesie...

zobacz więcej

Już sam moment wyboru budził wątpliwości. FIFA postanowiła pod koniec 2010 roku ogłosić jednocześnie aż dwóch gospodarzy mundiali, co wcześniej się nie zdarzało i oznaczało, że jeden z wybranych krajów będzie miał aż 12 lat na przygotowania.

Komitet Wykonawczy w Zurychu zdecydował, że MŚ 2018 przypadną Rosji, a MŚ 2022 - Katarowi. Wiadomo było, że ten drugi mundial ma odbyć się poza Europą. Arabski kraj wygrał z USA stosunkiem głosów 14:8 dopiero w czwartej rundzie głosowania, a wcześniej pokonał Australię, Koreę Południową i Japonię.

Od razu pojawiły się zarzuty, że członkowie komitetu nie byli bezstronni, a katarscy szejkowie zwyczajnie „kupili” sobie wybór.

FIFA nie mogła ignorować medialnych doniesień i wszczęto śledztwo. Niedługo potem wiceszef FIFA, prezes Azjatyckiej Unii Piłkarskiej i członek Komitetu Wykonawczego, Katarczyk Mohammed bin Hammam został wykluczony z organizacji. Oficjalnie za kupowanie głosów przed wyborami szefa FIFA. Działacz był też oskarżany o korupcję, która miała towarzyszyć wyborowi Kataru, miał m.in. przekazać kilka milionów dolarów afrykańskim członkom Komitetu.

Winni, czy nie?

W światowych mediach, głównie brytyjskich, pojawiło się wiele informacji na ten temat, a do działań zachęcali FIFA nawet jej główni sponsorzy. Również szwajcarscy śledczy zajęli się sprawą. W 2015 roku przedstawiciele Szwajcarskiego Biura Sprawiedliwości weszli do siedziby FIFA i przejęli dokumenty w wersji papierowej i elektronicznej. Przesłuchano też członków Komitetu Wykonawczego

Ale specjalna komisja nie znalazła dowodów na poparcie oskarżeń i Katar wciąż ma mundial. Sami Katarczycy też uparcie podkreślają, że nic złego nie zrobili i mundial otrzymali uczciwie.

Ale korupcyjne zarzuty to nie jedyne kłopoty organizatorów MŚ. Dużo mówiło się też o tamtejszej... pogodzie. W czerwcu i lipcu, gdy zwyczajowo rozgrywa się turniej, temperatury w Katarze przekraczają 40 stopni. Co prawda szejkowie zapowiedzieli, że wszystkie stadiony będą zadaszone i klimatyzowane(!), ale to nie przekonało działaczy FIFA.

Latem, czy zimą?

W 2015 pojawiły się pierwsze informacje, że turniej zostanie przeniesiony na listopad-grudzień 2022 roku, gdy temperatury są niższe. Termin styczniowo-lutowy nie wchodził w grę, z uwagi na zimowe igrzyska olimpijskie.

Pomysł z jesiennym mundialem podzielił świat. Pojawiło się wiele głosów krytycznych, m.in. ze strony władz niektórych lig, które całkowicie musiałyby zmienić terminarze. Przesunąć należałoby też Puchar Narodów Afryki, zaplanowany na zimę 2023 roku. Ostatecznie źródła w FIFA zapowiedziały, że mundial ma trwać 28 dni, a finał zostanie rozegrany 18 grudnia.

Bez echa nie pozostają też warunki, w jakich budowane są katarskie stadiony. Organizacje broniące praw człowieka alarmowały już wielokrotnie, że władze wykorzystują robotników.

Ci często mają pracować za darmo, odmawia im się też jedzenia i wody. Brytyjski „The Guardian” szacował w 2013 roku, że do 2022 zginie na budowach nawet 4 tys. osób. Przez trzy lata od przyznania Katarowi organizacji MŚ, zginąć miało ponad tysiąc robotników.

źródło:
Zobacz więcej