Raport

#FabrykahejtuPO

„Wnieśli gwizdki”. Próba upolitycznienia obrad Sejmu Dzieci i Młodzieży

Jak co roku w Dzień Dziecka zebrał się Sejm Dzieci i Młodzieży. To już 23. sesja obrad. Tym razem może ona jednak zostać zakłócona przez niektórych jej uczestników, bowiem dziecięca opozycja wniosła na salę sejmową gwizdki.

Kilka dni temu powstał na portalu społecznościowym Facebook profil antyuchwałowców.

Młodzi posłowie, którzy nie zgadzają się z projektem uchwały przygotowanej przez dziecięcy parlament, dotyczącej dekomunizacji, wpadli na pomysł, aby zakłócić obrady Sejmu Dzieci i Młodzieży za pomocą gwizdków.

1 czerwca, w dniu obrad, wnieśli do Sejmu 60 gwizdków.

Tło polityczne

Jest też tło polityczne. Jedna z posłanek Platformy Obywatelskiej Joanna Augustynowska, gdy pojawiły się nieoficjalne informacje o pomyśle dzieci, obiecała pomoc młodym parlamentarzystom, którzy planowali zakłócenie obrad.

Posłanka PO zadeklarowała pomoc we wniesieniu gwizdków, gdyby okazało się, że tych gwizdków nie uda się wnieść na salę plenarną.


„Polska to także wy”. Zebrał się Sejm Dzieci i Młodzieży

Metalowe gwizdki

Na temat planowanego protestu wypowiedzieli się też młodzi parlamentarzyści. – Osoby związane z tzw. ruchem antyuchwałowym wniosły na dzisiejszą sesję metalowe gwizdki. Czy ich użyją, nie wiem. Zobaczymy. Mam nadzieję, że nie – powiedział jeden z młodych parlamentarzystów.

„Chcemy być apolityczni”

– Myślę, że nie powinno się upolityczniać naszego Sejmu, Sejmu Dzieci i Młodzieży. Myślę, że ten cały cyrk, który młodzieżówka Platformy Obywatelskiej próbuje wprowadzić, nie powinien tak wyglądać. W naszą uchwałę nie powinna mieszać się żadna partia polityczna. Chcemy być apolityczni i będziemy bronić naszej uchwały – powiedział inny z młodych parlamentarzystów.

Projekt uchwały budzi kontrowersje

Projekt uchwały dotyczący dekomunizacji lokalnych miejsc w każdym województwie jest przygotowany. Nie wiadomo, czy młodzi posłowie związani z dorosłą opozycją będą starali się w jakikolwiek sposób zakłócić przyjęcie tej uchwały.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że pojawi się wniosek o odrzucenie tej uchwały

Do Kancelarii Sejmu dotarły niepokojące sygnały

– Niepokojące informacje dotarły do Kancelarii Sejmu wczoraj wieczorem i dzisiaj rano. Wygląda na to, że istnieją poważne podejrzenia związane z próbą przynajmniej zakłócenia jak nie zerwania obrad . Kancelaria Sejmu jest w sytuacji dosyć trudnej, dlatego że jest do duże święto i wydarzenie, że trudno w takich okolicznościach się odnaleźć. Liczymy na to, że będzie spokój i porządek – powiedział dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

Jeden z przedstawicieli Sejmu dzieci i Młodzieży poinformował, że otrzymywał telefony wczoraj późnym wieczorem od jednego z polityków opozycji, który starał się naciskać na kształt i to w jaki sposób mają być prowadzone obrady.

– Dodatkowo otrzymaliśmy informację o gwizdkach, które były kolportowane, rozdawane. Ich użycie również oznacza przerwanie obrad i duże kłopoty w sali plenarnej – dodał Grzegrzółka.

– Zależy nam, aby święto było świętem, żeby w parlamencie rzeczywiście rozmawiać, żeby dzieci i młodzież zajmowały się sprawami poważnymi w sali plenarnej, ale istnieje zagrożenie, że podczas tego święta, poważnego wydarzenia, w które Kancelaria Sejmu jest zaangażowana, może dojść do scen niestandardowych, przykrych – zaznaczył Grzegrzółka.

źródło:
Zobacz więcej