RAPORT

Prorosyjska era Tuska

„Opaska elektroniczna daje szansę, że dłużnik będzie pracować i płacić”

– Chodzi przede wszystkim o dzieci. Użycie opaski elektronicznej daje pewną szansę. Dłużnik nie musi przebywać w więzieniu, może pracować i spłacać dług wobec osoby zobowiązanej – mówił w programie „Kwadrans polityczny” Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości na temat opasek elektronicznych dla osób unikających płacenia alimentów. Okazuje się, że dług alimentacyjny wynosi dziś ponad 11 mld złotych.

Każdy dłużnik musi wiedzieć, że od środy czekają go surowe konsekwencje z powodu zaniedbywania dzieci. Właśnie wchodzi w życie nowela do Kodeksu karnego. Jeśli łączna wysokość zaległości wyniesie „równowartość co najmniej trzech świadczeń okresowych" lub nie będzie wpłaty przez trzy miesiące, alimenciarz będzie mógł zostać skazany. Konsekwencją będzie nawet rok więzienia.

Surowiej będą karani opiekunowie dłużnicy, którzy nie płacąc, narażają dzieci do gorsze warunki życia – im grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

Dłużnicy alimentacyjni dostaną szansę uniknięcia więzienia, jeśli dobrowolnie wyrównają zaległości. W noweli zapisano, że nie będzie podlegał karze sprawca uchylający się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego, jeśli „nie później niż przed upływem 30 dni od daty pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiścił w całości zaległości". Alimenciarze będą odbywali karę w domu z elektroniczną bransoletą, czyli w systemie dozoru elektronicznego (SDE).

Złe wieści dla alimenciarzy. Rząd zaostrza kary za niepłacenie na dzieci

Wzrosną kary za niepłacenie alimentów. W życie wchodzi nowelizacja Kodeksu karnego, wprowadzająca możliwość karania rokiem więzienia za...

zobacz więcej

„Resort nie podnosi kar”

– Jest pewien warunek. Musi być kara orzeczona w wymiarze do roku pozbawienia wolności. Na dozór elektroniczny musza się także zgodzić sąd penitencjarny i osoba, która tej karze podlega. System działa, a ta regulacja jest dosyć ważna – powiedział Wójcik. Dodał, że resort sprawiedliwości nie podnosi kar, ale po tych trzech miesiącach – jeśli sprawa trafi do prokuratury – prokurator przesłuchuje i stawia zarzuty.

– Jeśli w ciągu 30 dni od tego momentu ktoś zapłaci pełną kwotę, nie ponosi odpowiedzialności. W przeciwnym przypadku jest pełna odpowiedzialność karna – powiedział.

„Ewa Kopacz była reprezentantem rządu”
W programie poruszony został także wątek Ewy Kopacz i jej obecności w Moskwie podczas identyfikacji zwłok po katastrofie smoleńskiej.

– W jakim charakterze Ewa Kopacz pojechała? Wolontariuszki? Na wycieczkę pojechała? Była reprezentantem rządu, rady ministrów i każdy z nas to doskonale wie. A w jakim charakterze kilka dni potem stawała przed polskim rządem? W charakterze turystki? Przepraszam, ale nie wolno tak mówić. To jest dramat. Dziś pojawia się kolejna informacja, że w trumnie stewardessy znajdują się szczątki innych osób – mówił Wójcik.

Zdaniem wiceministra prokuratura czyni to, co powinna. – Dokładnie badają punkt po punkcie. To, co się stało, jest haniebne – dodał.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej