Komisarz UE ds. walutowych: Polska nie jest krajem drugiej kategorii

Pierre Moscovici jest członkiem francuskiej Partii Socjalistycznej (fot. REUTERS/Francois Lenoir)

Nikt w Brukseli nie zna lepiej oczekiwań i planów nowego prezydenta Francji niż Pierre Moscovici. Wieloletni minister ds. europejskich, później gospodarki i finansów Francji, dziś komisarz ds. walutowych i gospodarczych jest autorem projektu głębokiego pogłębienia unii walutowej do 2025 roku, który w środę przyjmie Komisja Europejska.

Euro? Nie, dziękuję… Państwa podzielone ws. przyjęcia wspólnej waluty

Bomba wybuchła w poniedziałek i od razu zelektryzowała finansowe rynki. „Frankfurter Algemeine Zeitung” napisał, że Komisja Europejska zamierza do...

zobacz więcej

– Fakt, że we Francji jest prezydent tak proeuropejski, a i w Niemczech będzie dotychczasowa kanclerz lub kanclerz nowy, ale który był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, otwiera zupełnie nowe możliwości – stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

W opinii Moscoviciego „konieczne jest utworzenie budżetu strefy euro”.

– A to nie będzie możliwe bez powołania parlamentu dla unii walutowej tak, aby wydatki z tego budżetu były kontrolowane w sposób demokratyczny. A z kolei jeśli jest parlament i budżet, to musi być też władza wykonawcza: minister finansów strefy euro. Sądzę, że rysujemy tu spójną całość, która zarówno wzmacnia narzędzia zarządzania gospodarką europejską poprzez wspomniany budżet, jak i wychodzi naprzeciw problemowi braku kontroli demokratycznej nad tym procesem, to zadanie nowego parlamentu i ministra finansów – oświadczył.

Unijny komisarz wyraził przekonanie, że „można kontynuować integrację w gronie 27 krajów, jednocześnie pozwalając tym, którzy chcą iść dalej do przodu, a tak właśnie jest ze strefą euro, zrealizować swoje plany”.

– Odrzucam termin Europy dwóch prędkości, bo on zakłada istnienie krajów pierwszej i drugiej kategorii. Polska nie jest krajem drugiej kategorii. To jeden z sześciu dużych krajów Unii Europejskiej, wkrótce pięciu. Chciałbym, aby Polska miała świadomość tej znaczącej pozycji, aby nie była nieśmiała, czasem wręcz wrogo nastawiona do integracji – skonkludował

źródło:
Zobacz więcej