Bez gumy do żucia i z karą śmierci. Sekrety wielkiego sukcesu malutkiego Singapuru

Singapur to, obok Malediwów, najmniejsze państwo Azji (fot. Nicky Loh/Getty Images)

Mały, ale potężny. Singapur jest najgęściej zaludnionym krajem i ma opinię najbezpieczniejszego i najczystszego zakątka na Ziemi. W państwie obowiązuje bardzo rygorystyczne prawo. Obowiązuje tam kara śmierci, a w sklepach nie można kupić nawet gumy do żucia.

Trump montuje koalicję przeciw Korei Płn.? Premierzy Tajlandii i Singapuru zaproszeni do USA

Dwie rozmowy telefoniczne: z premierem Tajlandii Prayuthem Chan-ochą oraz premierem Singapuru Lee Hsien Loongiem odbył w niedzielę wieczorem...

zobacz więcej

Singapur to, obok Malediwów, najmniejsze państwo Azji. Wyspa słynie jednak z wielkich sukcesów gospodarczych i jest uważana za „bramą wjazdową” do Azji. „Miasto Lwa” zawdzięcza swój rozkwit położeniu – leży pomiędzy Indiami i Chinami, na skrzyżowaniu szlaków handlowych. Singapur potrafił swoje położenie świetnie wykorzystać. Zdaniem wielu ceną za sukces gospodarczy jest autorytarna władza, twarda wobec krytyków oraz opozycji. W kraju obowiązuje rygorystyczne prawo.

– Ta sama partia rządzi od początku nie dlatego, że wprowadziła reżim pod karabinami, a władzy pilnują żołnierze, tylko dlatego, że w wyborach, którym nikt nie zarzucił żadnego sfałszowania, uzyskuje większość – powiedział Waldemar Dubaniowski, były polski ambasador w Singapurze. Zdaniem dyplomaty spowodowane jest to sukcesami gospodarczymi kraju. – Wystarczy spojrzeć – rybacka wioska, biedna jak mysz kościelna, trzy razy biedniejsza od Polski w latach 50-60., a dzisiejszy Singapur. Jeden z najbogatszych krajów świata – dodał w wywiadzie dla portalu „Na temat”.

Trump montuje koalicję przeciw Korei Płn.? Premierzy Tajlandii i Singapuru zaproszeni do USA

Dwie rozmowy telefoniczne: z premierem Tajlandii Prayuthem Chan-ochą oraz premierem Singapuru Lee Hsien Loongiem odbył w niedzielę wieczorem...

zobacz więcej

Czystości, porządek, bezpieczeństwo

Po zakończeniu wojny w podupadłym Singapurze, byłej kolonii brytyjskiej, na krótko przywrócono zwierzchność Londynu. W 1965 r. wyspa uzyskała już całkowitą niezależność. Dziełem odbudowy kierował Lee Kuan Yew, zadeklarowany antykomunista i entuzjasta wolnego rynku, wolny jednak od demokratycznych przesądów. Rządził przez prawie 30 lat. Twardo i z sukcesami. Obecnie w Singapurze wykorzystany jest każdy metr kwadratowy powierzchni, a nigdzie indziej w Azji nie żyje się tak dostatnio. Pod warunkiem, że przestrzega się reguł.

Singapur słynie z czystości, porządku oraz bezpieczeństwa. Wszystko dzięki rygorystycznemu prawu i stanowczości w jego egzekwowania.

Kara śmierci grozi m.in. za morderstwo, gwałt, rozbój, przemyt narkotyków, a niektórych sytuacjach urzędniczą korupcję. Prawo zostało w ostatnich latach nieco złagodzone, a zamiast śmierci częściej orzeka się długoletnie wiezienie oraz bolesną chłostę.

Prawo jest więc z reguły przestrzegane. Są w mieście dzielnice, w których od wielu miesięcy nie popełniono żadnego, nawet najmniejszego przestępstwa.

Singapur na celowniku terrorystów. Indonezyjczycy zatrzymali sześciu podejrzanych

Władze Indonezji potwierdzają, że aresztowały sześć osób na wyspie Batam, które są podejrzewane o związki z tzw. Państwem Islamskim i planowanie...

zobacz więcej

Bez gumy do żucia

Kara jest w Singapurze powodem do wstydu. Ostro karane jest śmiecenie, wandalizm czy malowanie po ścianach. Prawo jest bardzo rygorystycznie egzekwowane, a obywatele mają świadomość nieuchronności kary, a nieraz publicznego upokorzenia i utraty twarzy.

Ze szczególną „troską” traktuję się w Singapurze recydywistów. Winowajca nie dość, że dostaje gigantyczny mandat, to musi biegać z miotłą i czyścić ulicę, którą zaśmiecił. Może dzięki temu zostać gwiazdą telewizji, bo podobne akcję są nieraz transmitowane przez lokalne stacje.

W Singapurze surowo zakazane jest jedzenie w autobusach oraz wwożenie gum do żucia. Od lat 90. nie można jej też kupić w żadnych sklepach. Zakaz ma głęboki sens. Na wyspie zawsze jest ciepło i wilgotno, a temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza. Guma do żucia wyrzucona na ulicę zostawiłaby okropny ślad.

źródło:
Zobacz więcej