Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Wiceminister o ataku na komisariacie: to nie policjanci, a bandyci w mundurach

Do tragedii doszło na komisariacie we Wrocławiu (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

– To zasługuje na potępienie – tak wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł odniósł się do śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie. Do tragedii doszło w ubiegłym roku, teraz telewizja TVN24 opublikowała nagrania z monitoringu. Wynika z nich, że wobec zatrzymanego kilkakrotnie użyto paralizatora.

Prokuratura tłumaczy się z przewlekłości śledztwa, policja z użycia tasera

– W związku z doniesieniami medialnymi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu informuje, że długość trwania śledztwa w sprawie śmierci Igora Stachowiaka...

zobacz więcej

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany w maju 2016 r. na wrocławskim Rynku jako poszukiwany za oszustwa. Według funkcjonariuszy mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł.

W sobotę TVN24 wyemitowała nagrania zarejestrowane w komisariacie tuż przed śmiercią mężczyzny. – Trudno mówić, że to byli policjanci, to byli bandyci w mundurach – skomentował w TVN24 wiceminister i dodał. że „te sprawy muszą być gruntownie i rzetelnie wyjaśniane”. Sprawę bada prokuratura w Poznaniu.

25-latek zmarł na komisariacie. Jest film z zatrzymania [WIDEO]

Do sieci przedostał się film przedstawiający zatrzymanie Igora S. 25-latek zmarł niedługo potem w komisariacie przy ulicy Przemyskiej we Wrocławiu....

zobacz więcej

„Solidarność korporacyjna”

Pytany, dlaczego wobec policjanta, który używał paralizatora, procedurę zwolnienia uruchomiono dopiero teraz powiedział, że jest to pewien problem systemowy, który „podobnie jak w sądach, występuje także w policji”.

– Źle pojmowana solidarność korporacyjna, zawodowa, tak jak w sądach, tak samo w policji niestety kładzie się cieniem na tej sprawie – powiedział minister i zaznaczył, że problem istnieje od wielu lat „niezależnie od ekipy rządzącej”. – Robienie z tego happeningu politycznego jest nieporozumieniem – dodał.

W niedzielę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus wyjaśniła, że śledczy przed postawieniem zarzutów muszą wyjaśnić związek przyczynowy pomiędzy przekroczeniem uprawnień przez policjantów a śmiercią mężczyzny. Przypomniała, że śledztwo toczy się w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji i nieumyślnego spowodowania śmierci.

Śmierć na komisariacie. Mężczyzna porażony paralizatorem

Zatrzymany 25-latek zmarł w niedzielę rano na komisariacie policji we Wrocławiu. Kilkadziesiąt minut przed śmiercią funkcjonariusze użyli wobec...

zobacz więcej

Amfetamina i tramadol

Warchoł zaznaczył, że prokuratura nadal czeka na opinię biegłych dotyczącą obrażeń mężczyzny. Ekspertyza ma trafić do prokuratorów do połowy czerwca. Chodzi o ustalenie, czy wobec Stachowiaka, obok chwytów obezwładniających i paralizatora, stosowano „inne środki określone w ustawie o środkach przymusu bezpośredniego”.

Prokuratura Krajowa podała w niedzielę, że zebrane dowody pozwalają założyć, że Stachowiak zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej w przebiegu arytmii po epizodzie excited delirium spowodowanym zażyciem środków psychoaktywnych. Poinformowała też, że przeprowadzone badania chemiczno-toksykologiczne wykazały u mężczyzny obecność amfetaminy oraz tramadolu.

źródło:
Zobacz więcej