Mięsne cygara i pralinki. Polska gastronomia otwiera się na czworonogi

Czworonogi bez problemu mogą już dostać w restauracjach miskę z wodą albo przekąski (fot. flickr/ Georgie Pauwels)

Struś, drób czy jeleń – to tylko niektóre mięsiwa serwowane we wrocławskiej restauracji. Zapewne nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że to menu dla zwierząt, które wraz ze swoimi właścicielami odwiedzą to miejsce. Restauracji przyjaznych czworonogom jest w Polsce coraz więcej. Niektóre musiały wprowadzić specjalny regulamin dla gości.

Restauracja, która działa na Sępolnie, od zawsze była przyjazna zwierzętom. Od kilku miesięcy nie tylko służy swoim czworonożnym gościom miską z wodą, ale również całą listą dedykowanych im potraw. W karcie La Habanery znaleźć można m.in. potrawy ze strusia, drobiu czy jelenia, a także ryb, kaczki, a nawet przepiórek. Czworonogi mogą zjeść pralinki oraz mięsne cygara. Właścicielka, Alba Holder Piedra, nie ukrywa, że kocha zwierzęta i chciała stworzyć miejsce, do którego mogłaby przyjść cała rodzina wraz ze swoim pupilem. To, co serwuje restauracja, nie zawiera konserwantów ani ulepszaczy. Za dania zapłacić trzeba nie więcej niż 10 złotych.

Kawiarenka i sklep z serem. Miniaturowe lokale dla gryzoni ze Szwecji

Anonimowi artyści występujący pod pseudonimem Anonymouse stworzyli w szwedzkim mieście Malmö miniaturową gastronomię dla lokalnych gryzoni. Mogą...

zobacz więcej

Rezerwacja dla dzieci do lat 10

Podobnych lokali w Polsce jest coraz więcej. Przekąski dla psów można znaleźć m.in. w takich knajpach jak Przegryź, Biały Domek czy kawiarnia Kafka. Lokale serwują zazwyczaj zarówno mokrą, jak i suchą karmę. Nie brakuje też specjalnie przygotowanych dań z mięsa drobiowego czy wołowego. Możliwość wchodzenia do restauracji ze zwierzakiem także umożliwia coraz więcej lokali.

Nowym trendem, który powoli zdobywa popularność zarówno w Polsce, jak i w Europie są lokale, w których czworonogi mieszkają na stałe. Moda przyszła z Azji, jest już widoczna m.in. w Krakowie, Warszawie czy Gdyni. W tym ostatnim mieście właściciele Białego Kota musieli wprowadzić obowiązek rezerwacji miejsc dla rodziców z dziećmi do lat 10.

Nie wszyscy potrafili się zachować

Właściciele uprzedzili, że jeśli regulamin kawiarni będzie łamany, będą wypraszać gości z lokalu. Powód? Nie wszyscy rodzice reagowali, gdy dzieci zaczepiały koty czy biegały po lokalu. Na swoim Facebooku opisali niektóre zachowania klientów. Kawiarnia jest tymczasowym domem dla kotów schroniskowych z Gdyńskiego Ciapkowa.

„Hitem weekendu zdecydowanie zostaje dziewczynka ok. 7 lat, która pierwszego dnia spytała >>gdzie są te wszystkie koty?<<, a na odpowiedź, że pewnie śpią, bo są zmęczone stwierdziła, że >>ona płaci więc wymaga, żeby one ją zabawiały<<. Drugie miejsce zajęła Pani ok. 35 lat (pozdrawiamy serdecznie!), która ku uciesze swoich córek (około 8 lat), położyła się na ziemi przy pokoju z kuwetami i włożywszy głowę przez dziurę w drzwiach dla kotów robiła >>kicici<<. Gdy bardzo grzecznie zwróciłem jej uwagę, stwierdziła, że >>przecież mogliśmy to gdzieś napisać, że tak nie wolno<<. Wtedy już nie wiedziałem co odpowiedzieć” – czytamy.

źródło:
Zobacz więcej