RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Armia cenzorów”. Usuną z Facebooka filmowe zapisy zbrodni i samobójstw

Serwis chce usprawnić reagowanie na treści niezgodne z jego regulaminem (fot. Carl Court/Getty Images)

Facebook zatrudni kolejne 3 tys. osób w ciągu roku, by usprawnić reagowanie serwisu na treści niezgodne z jego regulaminem. Przyspieszone ma zostać m.in. usuwanie nagrań przedstawiających np. brutalne przestępstwa i samobójstwa – ogłosił w środę Mark Zuckerberg.

Zabójca „z Facebooka” popełnił samobójstwo na oczach policji

Koniec obławy na mężczyznę podejrzanego o popełnienie morderstwa i zamieszczenie w mediach społecznościowych filmowej rejestracji zbrodni. 37-letni...

zobacz więcej

Zuckerberg, współzałożyciel Facebooka i dyrektor generalny spółki Facebook Inc., sprecyzował, że nowi pracownicy zasilą istniejący już zespół 4,5 tys. osób, których praca polega na sprawdzaniu postów mogących naruszać regulamin serwisu.

Nowo zatrudnieni pracownicy będą przeglądać wszystkie treści na Facebooku, a nie tylko nagrania transmitowane za pośrednictwem funkcji Live. Na razie nie wiadomo, gdzie te miejsca pracy będą zlokalizowane.

Facebook, który miesięcznie ma średnio 1,9 mld użytkowników, korzysta ze specjalnych algorytmów, by maksymalnie zautomatyzować proces wykrywania treści pornograficznych, przedstawiających akty przemocy i innych treści uznawanych za obraźliwe lub nielegalne. W marcu spółka ogłosiła, że zamierza zaprzęgnąć elektronikę do wykrywania użytkowników o tendencjach samobójczych i oferować im pomoc.

„Jednego w rurkach mniej”. Szydercze profile i agresja wobec 14-latka, który popełnił samobójstwo

Był bity i poniżany przez rówieśników. Nie wytrzymał, popełnił samobójstwo. Niestety, po śmierci chłopca brak zrozumienia i agresja przeniosły się...

zobacz więcej

Live streaming z zabójstw

Jednak w głównej mierze Facebook nadal będzie polegać na zgłoszeniach od użytkowników. Każdego tygodnia spółka otrzymuje miliony powiadomień o potencjalnie problematycznych wpisach i używa personelu do weryfikowania tych zgłoszeń.

Kłopoty sprawia np. dostępne od ubiegłego roku narzędzie Facebook Live, pozwalające na transmitowanie na żywo (live streaming) treści na portalu. Nowa funkcja była wielokrotnie wykorzystywana do pokazywania zabójstw, samobójstw, gwałtów i innych brutalnych przestępstw popełnianych na oczach oglądających nagranie użytkowników.

W ubiegłym tygodniu na przykład za pomocą Facebook Live zbrodnię transmitował mężczyzna w Tajlandii, który zabił swoją córkę. Facebook usunął nagranie dopiero po upływie doby; materiał zdążyło obejrzeć około 370 tys. osób.

źródło:

Zobacz więcej