Handel szczątkami abortowanych dzieci. Jest nagranie z targami o cenę

Podejście do aborcji dzieli Amerykanów (fot. Wiki/The All-Nite Images)

Skandal w USA. Przedsiębiorstwo The Center for Medical Progress opublikowało nowe wideo, w którym wysoka rangą pracownica firmy przeprowadzającej aborcje na masową skalę – Planned Parenthood – targuje się o cenę części ciała dzieci, które zostały poddane temu procederowi.

Skandal aborcyjny w USA. Handlowano organami płodów?

Największa amerykańska organizacja zajmująca się „świadomym rodzicielstwem” handluje organami usuniętych płodów? Tak wynika z trzeciego już...

zobacz więcej

Mary Gatter, która jest prezesem Rady Medycznej Dyrektorów w Planned Parenthood Federation of America, we wcześniej ujawnionych filmikach mówiła o chęci kupna samochodu marki Lamborghini z zysków ze sprzedaży tkanek abortowanych dzieci.

W nowym wideo dziennikarz działający incognito proponuje Gatter 50 dolarów za tkanki jednego płodu; ona odpowiada na to, że to za mało i jest to „raczej cena sprzed 12 lat”.

„Świetny pomysł”

Następnie przedstawicielka Planned Parenthood pyta dziennikarza, w jakim wieku tkanki chce kupić i jak dużo, dodając, że dysponują płodami abortowanymi do 16 tygodnia ciąży. Przyznaje także, że zajmowała się podobną sprzedażą szczątków dzieci w Los Angeles i mówi: „jestem temu oddana, myślę, że to świetny pomysł”.

Sprecyzowała także, że to zatrudniony przez niego technik medyczny będzie musiał przychodzić do Planned Parenthood i pobierać interesujące go organy, takie jak płuca czy mózg, bo nie będą się tym zajmowali jej pracownicy.



Podany tu zostaje przykład „świetnej pracownicy firmy Novagenix”, która przychodziła i pobierała organy od dzieci abortowanych do 24 tygodnia ciąży.

Zgodnie z prawem federalnym Planned Parenthood może występować o zwrot kosztów pobierania organów, ale postanowiła, że nie będzie tego robić. W efekcie Novogenix czy Stemexpress wysyłają tam swoich pracowników.

Planned Parenthood ma sieć klinik w całych USA; wykonuje się w nich najwięcej aborcji w tym kraju. Jedną z obietnic wyborczych prezydenta Donalda Trumpa było zaprzestanie ich finansowania ze środków pochodzących z pieniędzy podatników.

źródło:

Zobacz więcej