RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„Zamach krzesłem” na Komorowskiego. Zapadł wyrok

Krakowski Sąd Apelacyjny utrzymał we wtorek wyrok dla Marka Majchra za znieważenie prezydenta Bronisława Komorowskiego. Zmienił jedynie orzeczenie w części dotyczącej posługiwania się przez oskarżonego fałszywą tożsamością: zamiast trzech miesięcy więzienia orzekł grzywnę. Mężczyznę oskarżano również o próbę zamachu na byłą głowę państwa, przy użyciu krzesła. Jednak od tego zarzutu został już wcześniej uniewinniony.

Usiłował rzucić krzesłem w Komorowskiego. Sąd: nie było próby zamachu

Winny znieważenia i oszustwa policjantów, uniewinniony od planowania zamachu. Taki wyrok wydał krakowski sąd okręgowy wobec Marka Majchra, który w...

zobacz więcej

W wymiarze łącznym, po zmianie wyroku, Majcher będzie musiał zapłacić 6 tysięcy złotych grzywny i 600 zł kosztów za znieważenie prezydenta i posługiwanie się fałszywą tożsamością. Wyrok jest prawomocny.

Wyrok sądu pierwszej instancji nakazywał Majchrowi zapłatę grzywny w wysokości 4 tys. zł za znieważanie prezydenta Komorowskiego słowami powszechnie uznanymi za obelżywe. Sąd skazał go wówczas także na trzy miesiące więzienia za podawanie danych swojego brata przy zatrzymaniu.

Grzywna zamiast więzienia

– Nie zgadzam się z tym, że to zostało utrzymane. Jakakolwiek, nawet 50-złotowa kara pieniężna za to, że zostałem napadnięty (obezwładniony przez policjantów – red.), podczas gdy wykonywałem konstytucyjne prawo do protestowania, jest nie na miejscu – skomentował wyrok Majcher.

Chciał rzucić krzesłem w Komorowskiego? Grozi mu kara za planowanie zamachu

Pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata za usiłowanie dokonania zamachu na Bronisława Komorowskiego żąda prokuratura dla Marka Majchra....

zobacz więcej

„Rodowód komunistyczny”

Zdaniem skazanego „sądy, które mają rodowód komunistyczny, mają ogromny problem z brakiem dekomunizacji, co widać po wyrokach”. – Jest wielu polityków antysystemowych, którzy mają dziwne sprawy - to nie jest nic trudnego, żeby komuś sprawę karną spreparować – i ci ludzie są później eliminowani z życia publicznego na tym wczesnym etapie – powiedział Majcher.

Również w trakcie procesu oskarżony nie przyznawał się do zarzutów. Twierdził, że padł ofiarą prowokacji i podawał się za „osobę poszkodowaną przez system”. Kiedy sąd ujawnił, że w swoim środowisku mężczyzna podawał się za Marka Mareckiego, ten wyjaśnił, że jest to jego pseudonim polityczny.

O tym, że Marecki to pseudonim polityczny, a nie prawdziwe nazwisko, nie wiedzieli koledzy i współpracownicy oskarżonego. Zaraz po jego zatrzymaniu zorganizowali oni akcję „Uwolnić prześladowanego przez reżim więźnia politycznego Marka Mareckiego!". Policja informowała wówczas, że taka osoba nie została zatrzymana.

Obraził prezydenta RP w internecie. Konsekwencje mogą być poważne

Studentowi, który jest autorem obraźliwego wpisu o prezydencie RP w internecie, przedstawiono zarzut publicznego znieważenia głowy państwa –...

zobacz więcej

Zamachnął się na prezydenta?

Marek Majcher (w procesie zgodził się na ujawnienie swych danych i nazwał siebie „działaczem prawicowej opozycji antysystemowej”) został oskarżony o to, że 8 marca 2015 r. na Rynku Głównym w Krakowie, w trakcie wiecu przedwyborczego Bronisława Komorowskiego, najpierw wyzywał wchodzącego na scenę prezydenta obelżywymi słowami, a następnie, stojąc w tłumie, zamachnął się, usiłując rzucić w niego krzesłem. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy w cywilu.

W listopadzie ub.r. sąd, wymierzając Majchrowi karę, uwzględnił stan psychiczny oskarżonego - uznał, że jest to okoliczność łagodząca. Biegli ocenili bowiem, że mężczyzna w istotnym stopniu miał ograniczoną możliwość rozpoznania znaczenia swojego zachowania i pokierowania nim. Jak poinformował sąd, oskarżony znajdował się także pod wpływem narkotyków. Za okoliczność obciążającą sąd uznał natomiast fakt, że Majcher był już pięciokrotnie karany za poważne przestępstwa i prognoza przestrzegania przez niego prawa w przyszłości jest negatywna.

Znieważenie dziennikarza oraz osoby publicznej za pośrednictwem mediów

Zarzut znieważenia osoby publicznej za pośrednictwem środków masowego przekazu usłyszał w poniedziałek Mariusz Malinowski, jeden z uczestników...

zobacz więcej

Podawał się za brata

Apelację od tego wyroku złożył obrońca oskarżonego. Podnosił, że policjanci nie są wiarygodnymi świadkami znieważenia i wnosił o ekspertyzę fonograficzną nagrań z wiecu na Rynku Głównym. Wskazywał także, że jego klient podawał się za swojego brata, ponieważ z powodu choroby myślał, że został zatrzymany przez inne osoby. Według prokuratora, który wnosił o nieuwzględnienie apelacji, sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń i wymierzył słuszna karę.

Sąd Apelacyjny oddalił wniosek o opinię z nagrań fonograficznych, wskazując, że nie ma takich nagrań, z których udałoby się odczytać słowa oskarżonego. Uznał, że wina mężczyzny, jeśli chodzi o znieważenie, nie budzi wątpliwości w świetle zeznań świadków. Jednocześnie sąd utrzymał wyrok uniewinniający za próbę zamachu krzesłem.

Rozebrali się w Auschwitz. 11 osób usłyszało zarzuty znieważenia miejsca pamięci

Zarzuty znieważenia miejsca pamięci usłyszeli w sobotę uczestnicy piątkowego incydentu w Muzeum Auschwitz. 11 osób rozebrało się w ramach...

zobacz więcej

Ucieczka z zamkniętego szpitala

Sąd dokonał jednak zmiany w zarzucie dotyczącym posługiwania się fałszywą tożsamością. Uznał, że nie była to próba skierowania ścigania na inną osobę, ale chęć uniknięcia odpowiedzialności karnej przez oskarżonego. Uciekł bowiem z zamkniętego szpitala, do którego skierowano go na przymusowe leczenie w wyniku innej sprawy karnej, i popełnił kolejne przestępstwo będąc chwilowo na wolności.

– Jego celem było uniknięcie skutku w postaci powrotu do szpitala, gdzie przebywał nie z powodów politycznych, ale z powodu poważnej choroby – powiedział sąd w uzasadnieniu. Zmienił karę 3 miesięcy więzienia na 5 tys. zł grzywny i orzekł karę łączną 6 tys. zł grzywny.

Kaczyński zniesławiony na Wawelu? Śledztwo prokuratury wznowione

Krakowska prokuratura zmieniła decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa i postanowiła zbadać, czy Jarosław Kaczyński podczas wjazdu na Wawel na grób...

zobacz więcej

Skarga do Sądu Najwyższego?

– Wyrok smuci. Moim zdaniem sąd nienależycie pochylił się nad kwestią, która była główną częścią apelacji, czyli kierowaniem wyzwisk pod adresem Bronisława Komorowskiego. Marek Majcher nie powinien za to być skazany, ponieważ tego czynu nie było, co dobitnie stwierdzili świadkowie obrony. Natomiast absolutnie nie mam zaufania do złożonych zeznań przez funkcjonariuszy – powiedział PAP po wyroku obrońca mec. Bartłomiej Czech-Kosiński. Wyraził przy tym zadowolenie ze zmiany wyroku w zakresie fałszywej tożsamości. – Zastanowimy się nad kwestią ewentualnej skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego – zapowiedział.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej