Zarzut dzieciobójstwa dla 25-latki. Noworodek znaleziony w sortowni śmieci miał złamania czaszki

Noworodka znaleziono w sortowni śmieci w Gdańsku (fot. flickr.com/Ania)

Śledczy postawili zarzut dzieciobójstwa 25-letniej kobiecie, której nowo narodzone dziecko znaleziono w czwartek martwe w sortowni śmieci w Gdańsku. Nie przyznała się do winy. Sąd podjął decyzję o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące.

Zmarł noworodek. Matka usłyszała zarzut zabójstwa

Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia przyczyny śmierci 1,5 miesięcznego dziecko. Niemowlę z urazem głowy trafiło do szpitala. Matka usłyszy...

zobacz więcej

25-latka zaprzeczyła, że dokonała tego czynu podczas przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Śródmieście. Wcześniej, w rozmowie z policjantami przyznała się. Policja i śledczy nie ujawniają treści złożonych przez nią wyjaśnień.

Za zabicie dziecka podczas porodu, pod wpływem jego przebiegu, grozi kara do 5 lat więzienia.

Ciało nowo narodzonego chłopca znaleźli w czwartek pracownicy obsługujący taśmociąg w sortowni śmieci funkcjonującej na terenie Zakładu Utylizacyjnego w gdańskich Szadółkach.

W poszukiwanie matki dziecka i ustalenie okoliczności śmierci noworodka zaangażowanych było kilkudziesięciu policjantów. Ostatecznie do ustalenia tożsamości matki przyczynił się jeden z gdańskich dzielnicowych, który w swoim rewirze natknął się na ciężarną kobietę. Później jego przypuszczenia, że to ona mogła być matką martwego noworodka, potwierdziły się.

Do zatrzymania doszło w piątek wieczorem. Badanie ginekologiczne potwierdziło, że kobieta w ciągu ostatnich kilku, kilkunastu dni przeszła domowy poród. Wyniki badań DNA, które policja otrzymała w sobotę wieczorem, potwierdziły, że zatrzymana jest matką noworodka.

W sortowni śmieci w Trójmieście znaleziono ciało noworodka

W sortowni śmieci na terenie Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku pracownicy znaleźli w czwartek martwego noworodka. Na piątek zaplanowano sekcję...

zobacz więcej

Policja przesłuchała ojca dziecka, który po złożeniu wyjaśnień, został zwolniony.

Noworodek miał złamania kości czaszki

W piątek przeprowadzono sekcję zwłok noworodka. Jej wstępne wyniki mają być znane w poniedziałek. Biegły, który badał ciało, określił przypadek jako „trudny i nietypowy”: bezpośrednio po sekcji, nie był w stanie określić ani czasu, ani przyczyny zgonu, nie był też w stanie stwierdzić, czy dziecko żyło w momencie porodu.

Biegły orzekł, że dziecko urodziło się poza szpitalem i najprawdopodobniej było wcześniakiem. Stwierdził też u noworodka złamania kości czaszki, nie był jednak w stanie określić, czy były to uszkodzenia pośmiertne, czy też doszło do nich za życia dziecka. Zlecono badania, w tym m.in. toksykologiczne, które być może wniosą do sprawy więcej informacji.

źródło:

Zobacz więcej